Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Wcześniej
  2. Cześć jestem zainteresowany twoim ogłoszeniem mam 24 lata i jestem wstanie spełnić twoje wszystkie oczekiwania
  3. Wydarzyło się to kiedy byłam jeszcze słodką uczennicą liceum. Miałam 18 lat ale moi znajomi pomyśleli byśmy poszli do wypasionego klubu w mieście. Dobra muzyka, alkohol i miło spędzony czas każdy się na to nastawił. Tylko był jeden problem oni mieli dowody a ja nie. Usłyszałam, że coś wymyślą i ruszyliśmy grupką do lokalu. Lokal umiejscowiony był trochę z dala od centrum więc tramwajem trochę jechaliśmy. Gdy byliśmy na miejscu, ze środka dochodziła przyjemna muzyka a pod klubem stały piękne samochody. Wchodzimy no i słyszymy proszę dowodziki od rosłego ochroniarza. Szczerze przestraszyłam się go, wzrok miał taki pusty bez wyrazu, a do tego duży był, że kiedy stanęłam przy nim to byłam jak Calineczka. - Mała, dowód! - powiedział donośnie - No jest taka sprawa... Wie pan mam osiemnaście lat ale jeszcze dowodu nie dostałam, byłam w urzędzie miasta no ale jeszcze nie wyrobili mi go... - - Taaa jasne... - zaśmiał się drwiąco - Serio jestem dorosła, może nie wyglądam ale jestem. - moi znajomi patrzyli na mnie. - Dorosła hahaha... takich jak ty mam co weekend... no ale ... niech stracę. Tylko jak coś miała dowód - powiedział kierując te słowa do moich znajomych - Właź - Dziękuję!!! - pełna euforii poszłam dalej Lokal był piękny, oświetlenie, drinki wszystko było niesamowite. Parkiet duży, a że kocham tańczyć zamiast siedzieć i upijać się wparowałam zaraz na niego i pokazywałam swoje umiejętności. Oczywiście zaraz pojawił się koleś, który mnie podrywał. Tańczył, stawiał mi napoje, znowu tańczył, ale spławiłam go po słowach , że ma wygodne siedzenia w samochodzie. Serio byłam zażenowana i przeszła mi ochota na dalsze spędzanie czasu w klubie. Podeszłam do znajomych i i chwilę posiedziałam, ale część była wstawiona i mówiła głupoty a druga część już poszła. Tak i ja postanowiłam iść już do domu, pożegnałam się ze wszystkimi co zostali i skierowałam się do wyjścia. W drodze szukałam telefonu po taxi aż usłyszałam: - To już ,,panna dorosła" kończy imprezę? - odwróciłam się i to był mój kolega ochroniarz - No późno już a nie ma co robić... Wie pan ja uwielbiam tańczyć ale już mnie nogi bolą - mówiłam - Zostań tu za mnie - powiedział ochroniarz do drugiego - a ty maleńka chodź bo samej to trochę niebezpiecznie a wezwiesz taxi na spokojnie - Ale... - zaskoczona byłam - Nie bój się - i chwycił mnie za rękę - wiem lepiej - usłyszałam Jego ręka była ogromna ale nie pomyślałam o niczym złym chociaż nie byłam pewna gdzie idziemy. Przeszliśmy jakimiś korytarzami i weszliśmy do ostatniego pokoju przy tylnym wejściu - Tutaj zadzwonisz na spokojnie po taksówkę - powiedział i wpuścił mnie do pomieszczenia. Było tam nie za dużo miejsca ale była kanapa i ubrania, więc stwierdziłam, że to pokój socjalny ochroniarzy. Zaczęłam wybierać numer, gdy nagle ochroniarz zamknął drzwi na klucz, stanął w bliskiej odległości ode mnie wyrwał telefon i powiedział - Może mi podziękujesz i przy tym pokażesz jaka dorosła jesteś? - spytał z drwiącą miną - Yyyy. -zatkało mnie - Dobra rozbieraj się i klękaj cnotko. Wypolerujesz mi pałę - wymamrotał Przestraszona zrobiłam jak kazał z nadzieją że obciągnę i da mi spokój. Byłam przerażona to był goryl a nie człowiek, łysy , surowy na twarzy bez żadnych emocji. Jego ciało nie wiem ale napakowane było ogromnie. Kiedy ja się rozbierałam on w tym czasie nie czekał tylko też się rozebrał i gdy spojrzałam na jego gołego to omal się nie rozpłakałam. - Klękaj!! Na co czekasz?!! - krzyknął Klęknęłam i powoli wsadziłam do buzi jego kutasa. Lecz on nie czekał złapał mnie za głowę i docisnął. Kiedy tak opornie ciągnęłam mu fiuta, doszło do mnie, że jak będzie mu dobrze to i mi będzie więc zaczęłam się starać. Widziałam, że mu się podoba, bo bawiłam się jajkami wkładałam głęboko jego kutasa. Robiłam to najlepiej jak tylko umiałam. Podobało się mu bo zerkając widziałam że mu dobrze. - Czeka!- powiedział donośnie - masz zajebiste cycki muszę się nimi pobawić. Siadłam więc na kanapie on przy mnie i swoimi dużymi dłońmi łapał mnie za piersi, pieścił i lizał. Aż w pewnej chwili zaczął mnie całować w usta, jedną dłonią ściskając moją pierś a drugą masując cipkę. - Widzisz jak mnie podnieciłaś - wyszeptał - wypnij się. Zrobiłam tak, w sumie sama też się nakręciłam. Wypięta czekałam a on założył gumkę. Drażnił moją dziurkę łechtając ją członkiem by po chwili wbić się w nią. Zajęczałam od razu bo nie ukrywam dorodnego miał kutasa. Jednał dłonią złapał mnie za brzuch a druga za piersi i przyciągnął. Tak wygięta miałam możliwości odwrócić głowę aby mógł mnie całować. Przez jakiś czas w tej pozycji się ruchaliśmy. Następnie wziął mnie na ręce i na stojąco kontrolował moje opuszczenia na jego drąga. Byłam dla niego jak piórko bo nawet się nie zmęczył ta pozycją. Potem położył mnie na tej kanapie i całym swoim ciałem napierał na mnie. Nie powiem nie było to wygodne dla mnie jeśli ważyłam wtedy może 48 kg (byłam i jestem drobna bardzo) jeśli rucha Cie koleś co waży nie wiem może 130 kg. Ale nie mówiłam nic. - Słodko jęczysz - wyszeptał z zadowoleniem na twarzy Uśmiechnęłam się. Zaczął szybciej i szybciej i wiedziałam, że zaraz skończy, Wyciągnął kutasa z cipki i z lekkim okrzykiem strzelił strumieniem ciepłej spermy na ciało. Po czym podniósł się a ja nie czekając złapałam jego mokrego kutasa i zaczęłam zlizywać spermę. - Widzę jesteś wyjątkowa, wiesz wszystko. Robisz to zawodowo- mówił - Mówiłam, że jestem dorosła - powiedziałam kontynuując zabawę jego penisem. Przez chwilę jeszcze się można powiedzieć pieściliśmy. Lecz było już bardzo późno a raczej już było rano bo było koło 4. Więc ubraliśmy się a ja zadzwoniłam po taksówkę. Na pożegnanie klepnął mnie w tyłek i zapraszał częściej. Po tym sexie miałam wielką ochotę na takiego goryla, ale kiedy za parę tygodni zawitałam do tego klubu, niestety nie spotkałam zaprzyjaźnionego ochroniarza. Później już zmieniłam obiekt zainteresowań i znajomość nie przetrwała, jeśli można to tak nazwać. Chociaż chętnie bym to powtórzyła z moim kolegą.
  4. W końcu urlop!! Pomyślałem kiedy wjechałem do Świecka i uśmiechnąłem się szeroko sam do siebie w oddali zobaczyłem szyld kantoru 24/h więc od razu się zatrzymałem i wymieniłem 500e , no to teraz przydałoby się zaliczyć jakąś polską , przydrożną kurwę , pomyślałem odpalając auto. Na szczęście nie musiałem długo szukać , ledwo co wyjechałem ze Świecka i przy zjeździe do lasu stała ona ; rasowa blondyna około 35ciu lat , ubrana w króciutką minie , białe siatkowane pończoszki , kurewsko różowe i sexowne szpilki oraz bardzo ciasną bluzeczkę z dużym dekoltem , poczułem , że kutas momentalnie mi stwardniał więc zatrzymałem się koło niej , otworzyłem szybę - Cześć kocico , co tu tak sama stoisz w pracy Jesteś??? - ZZapytałem , lustrując sukę wzrokiem od dołu do góry. - Tak , stoję tu sobie i czekam na jakiegoś rozrywkowego faceta - rzekła z lubieżnym uśmiechem - A jakie masz stawki co?? - 50 lodzik w gumie , 70 sexik w gu,meczce i za 100 masz komplet - Rzuciła mechanicznie Od razu wyjąłem 100 i jej podałem - Wsiadaj mała , Masz tu jakieś ciche miejsce?? - Tak , mam. Wjedź tam głębiej w las - Wsiadła i od razu zaczęła masować mi kutasa przez spodnie. Wrzuciłem bieg i zaparkowałem we wskazanym miejscu , dziwka od razu swyjęła z torebki kondona i zaczęła rozpinać rozporek - Poczekaj chwile suczko - Krzyknąłem władczo i otworzyłem portfel z którego wyjąłem 400 zł - Chcę Cię na dłużej , dam Ci jeszcze dodatkowe 4 stówy ale w zamian porządnie obciągniesz mi kutasa bez gumy ze spustem w usta , Pozwolisz mi Cię wyzywać , szarpać za kudły , policzkować , dasz mi się zerżnąć w dupę i będziesz dławić się moim kutasem , co ty na to?? - Spytałem machając jej kasą przed nosem. Widząc blask w jej oczach kiedy patrzała na kasę od razu wiedziałem , że suka jest już moja...w końcu kupiłem sobie zabawkę , do zaspokojenia mojego kutasa pomyślałem. Wzięła kasę - A to nie lepiej do hotelu jechać i tam się dłużej zabawić?? - ZAMKNIJ PYSK KURWO I WYSIADAJ SUKO Z AUTA!!! - Krzyknąłem po czym chwyciłem ją 1ną ręką za włosy i przyciągnąłem do siebie , naplułem jej na twarz i drżacym z podniecenia głosem powiedziałem - Chcę cię kurwo wziąć tu w tym lesie i pamiętaj szmato , że masz być grzeczną , małą kurwą!!!! I ździro nie chcę czuć zębów na kutasie!!!!! WYSIADAJ SZMATO!!!! Wysiadłem z auta i podszedłem do suki - KLĘKAJ KURWO!! - Stanąłem nad nią i wyjąłem twardego kutasa ze spodni , znowu naplułem jej na pysk i kutasem rozsmarowałem ślinę po jej pysku , spoliczkowałem ją - TERAZ KURTWO SZEROKO PYSK OTWÓRZ!! - Krzycząc , złapałem ją obiema rękoma za głowę i ostro wbiłem kutasa w jej gardło aż po same jaja , trzymając fiuta w gardle kurwy 1ną ręką zatkałem jej nos - OOOO TAAAAK SZMATO , DŁAW SIĘ TYM CHUJEM SUKO!!!! ( Zobaczę ile osób to przeczyta i dopiszę 2ugą część )
  5. Gość

    Koleżanka

    Razem z Agnieszką mieliśmy robić projekt na zajęcia. Umówiliśmy się u niej w mieszkaniu bo miało nikogo nie być i mielibyśmy spokój. Rozłożyliśmy się w dużym pokoju. Potrzebowaliśmy dużo miejsca na kartony. Było duszno i otworzyliśmy drzwi na balkon. Nie mieliśmy zbytnio wielkiego zapału do pracy. Było piątkowe popołudnie i w takim czasie nie chce się nic robić, to jest czas relaksu. Wyszliśmy na balkon. Gadaliśmy i wygłupialiśmy się. Na innych balkonach w bloku na przeciwko czasami ktoś się pokazywał, coś wieszał, coś zabierał, na moment wyglądał. Agnieszka stała oparta o poręcz i lekko się wypinała. Zerkałem na jej dupę. Była naprawdę fajna! Stanąłem za nią. Dla żartu przysunąłem się tak jakbym ją ruchał. Z Agnieszką można było sobie na takie coś pozwolić bo lubiła się wygłupiać i nie obrażała się o byle co. Zaczęła kręcić biodrami i śmiać się.- Co sobie pomyślą ludzie z naprzeciwka jak to zobaczą? Ha ha ha!Od tego jej kręcenia tyłkiem zaczął mi twardnieć. Agnieszka to poczuła. Kręciła dupą jeszcze bardziej i mocno naciskała na mnie. Niespodziewanie rozpięła guzik przy swoich spodniach. Zsunąłem je z niej. Opadły na dół. Miała na sobie seksowne stringi. Ja też rozpiąłem swoje spodnie i majtki. Ocierałem się główką kutasa o jej pośladki. Odwróciła głowę w moją stronę i powiedziała:- Wsadź mi.Odsunąłem na bok jej majteczki i wbiłem się w jej cipę, która była już bardzo mokra. Agnieszkę musiało bardzo jarać takie jebanie na widoku. Zacząłem ją posuwać. Na początku spokojnie żeby nie zwrócić niczyjej uwagi ale długo nie mogłem się powstrzymywać i po chwili ostro ją ruchałem. Trzymałem ją za biodra a fiutem wbijałem się w jej pizdę. Gładko wchodził cały aż po same jaja. Obijałem się nimi o wejście do cipy. Jedną rękę wsunąłem pod bluzkę Agnieszki. Rozpiąłem stanik i zacząłem bawić się jej cyckami. Rozglądałem się po okolicy. Ludzie tak jak wcześniej pojawiali się na balkonach i znikali. Nikt nie zwracał na nas uwagi. Bloki były chyba zbyt oddalone od siebie, a każdy był zajęty swoimi sprawami. Ale w pewnym momencie prawie dokładnie na przeciwko dostrzegłem jakiegoś faceta, który nas obserwował. Tak mi się przynajmniej wydawało. Zachowywał się dyskretnie ale wyglądało tak jakby patrząc na nas bawił się swoją pałą. Podnieciłem się jeszcze bardziej i zacząłem ją rżnąć mocniej i ostrzej. Kiedy poczułem, że chyba niedługo skończę trochę przystopowałem żeby nie psuć zabawy. Wyjąłem z niej fiuta i kucnąłem przy Agnieszce. Ona uniosła w górę jedną nogę a ja lizałem jej mokruteńką cipę. Była tak soczysta że z niej kapało. Po kilku minutach wróciliśmy do jebania. Agnieszka pozostała w takiej pozycji w jakiej jej lizałem. Złapała mnie za szyję a ja znów jej wsadziłem kutasa do pizdy. Obejmowałem jej dupę i ruchałem. Przez jej ramię widziałem, że facet z naprzeciwka nadal nas obserwuje i ciągle bawi się swoim fiutem. Wsuwałem się do cipy moją twardą pała a soki Agnieszki spływały po niej i kapały na moje jaja. Przyśpieszyłem i ruchałem ją chyba z prędkością światła i mocą większą niż bomba atomowa. Trysnąłem bardzo mocno. Zalałem całą jej cipę, a kiedy wyjąłem fiuta spermą zaczęła spływać po jej udach. Spojrzałem na balkon w drugim bloku ale tamtego podglądacza już nie było. Pewnie skończył szybciej niż my.Po wszystkim okazało się, że jest już trochę późno i nie zrobimy dzisiaj tego projektu. Umówiliśmy się na drugi dzień, a jak wychodziłem Agnieszka powiedziała, że jak skończymy projekt to zaprasza mnie na lody na balkonie.
  6. Gość

    Kino

    W jednym z głupich konkursów szkolnych wygrałem bilet do kina. Był to konkurs walentynkowy więc bilet był podwójny a drugą jego część wygrała ewa z równoległej klasy. Nie znałej jej zbyt dobrze ale wydawała się całkiem w porządku. Dzień przed wyjściem do kina dowiedziałem się od innej koleżanki, że ta Ewa już kiedyś o mnie wypytywała i się mną podobno interesowała. Okazało się że kino jest gdzieś na zadupiu i ledwo je odnaleźliśmy. Weszliśmy na salę prawie spóźnieni. Mieli grać jakąs komedię. Kiedy weszliśmy na salę myślałem, że coś pomyliliśmy bo było całkiem pusto. Wyszedłem żeby zapytać biletera czy napewno dobrze trafiliśmy bo film zaraz ma się zaczynać, już puszczają reklamy a nikogo poza nami nie ma. Powiedział mi że sprzedali tylko dwa bilety ale film i tak bedzie wyswietlony. Usiedliśmy w końcowych rzędach żeby mieć najlepszy widok. Film okazał się niewypałem. Ale zato Ewa okazała się bardzo fajna. Nie miała nic przeciwko kiedy ją objąłem za szyję. Sam się do mnie przysuwała. Widocznie pogłoski o tym że się mną interesowała były prawdziwe. Kiedy przez bluzkę dotykałem jej piersi ona położyła rękę na moim rozporku. Zaczęlismy się całować. To nie było jakieś tam buzi-buzi tylko takie naprawdę mokre pocałunki jak lubię. Ostro wymienialiśmy się śliną. Wsadziła mi swój język głeboko do ust. Ssałem go, a potem było na odwrót, ona ssała mój. Ociekaliśmy śliną. Ewa otworzyła usta i wystawiła język żeby przyjąć na niego porcję ślinki ode mnie. Oblizała się. Jej ręka cały czas była na moim rozkporku. Głaskała mnie nią przez spodnie. Powoli zaczęła rozpinać rozporek. Napewno już dawno wyczuła, że mi stwardniał. Uwolniła mojego kutasa i zaczęła go masować ręką. Nachyliła się lekko i napluła na czubek. Kiedy ślina spłynęła w dól napluła drugi raz. Jej ręka miała teraz lepszy poślizg. Przez moment waliła mi go ręką. Zsunąłem bardziej spodnie i bokserki. Teraz mój fiut i jaja były całkiem na wierzchu. Ewa nachyliła się i zaczęła robić mi loda. O seansie kinowym z lodami marzyłem wiele razy. Wsadzała go sobie całego do buzi. Wchodził głeboko do gardła. Mocno zaciskała na nim usta i ciągnęła. Zasysała go jak odkurzacz. Pomagałem jej w tej pracy lekko dociskając jej głowę i napierając w górę biodrami. Co jakiś czas robiła przerwę po to żeby lizać moje jaja. W międzyczasie oboje zaczęliśmy się rozbierać. Kiedy bylismy już gotowi Ewa usiadła na mnie odwrócona tyłem a ja wsadziłem jej do cipy moją sterczącą pałę. Zacząłem ją mocno ruchać. Podskakiwała na moim chuju a w tym samym rytmie tańczyły jej cycki. Oboje jęczeliśmy ale dialogi z filmu zagłuszały nas. Później Ewa wstała i oparła się o inny fotem w tym samym rzędzie w którym siedzieliśmy. Wypieła w moją stronę dupę. Bardzo lubię taki widok. Podszedłem bliżej i dałej klapsa tej niegrzecznej dziewczynie. Przejechałem fiutem przez rowek między jej pośladkami. Zrobiłem tak kilka razy. Rękami ścisnąłem jej dupę tak że pośladki ścisnęły mojego kutasa w rowku. Trochę ją tak podrażniłem i wreszcie znów wsadziłem chuja do jej mokrej i łakomej pizdy. W tej pozycji ruchałem ją jeszcze ostrzej. W pewnym momencie niemal zamarłem. Pod ścianą w ciemności stał bileter i się na nas gapił. Byłem pewny że zaraz nas wywali z kina ale zaraz dostrzegłem że on nie tylko stoi i się patrzy ale i sam bawi się swoim fiutem. Trzymał go wyjętego z rozporka i masował wpatrzony w nas. Skoro sprawy tak wyglądały to spokojnie znów zacząłem jebać Ewkę od tyłu a od czasu do czasu dawałem klapsa w jej pociągająca dupę. Bileter zorientował się że go zauważyliśmy ale się tym nie speszył. Wręcz przeciwnie zaczął się do nas zbliżać i nieprzestawał w tym czasie walić sobie konia. Stanął tuż przed Ewą. Jego kutas był nawprost jej twarzy. Dziewczyna była już bardzo rozochocona i bez chwili wachania zaczęła mu robić takiego pożądnego loda jak mnie wcześniej. Z dwóch stron miała teraz fiuty. Ewka jak kurewka dawała dupy i ciągnęła druta. Niezaniedbywała żadnego z kutasów. Ostro napierała na mnie swoimi biodrami, kręciła dupą, jej cipa połykała moją pałę, usta zacisnęła na kutasie biletera i przyjmowała go całego, czasami wyglądało to tak jakby i jaja chciała zmieścić w buzi. Widząc to wbijałem się w nią mocniej i głębiej. Ewa była tak mokra, że przy każdym moim pchnięciu aż chlupało z jej cipy. Bileter trzymał rękami jej głowę i tak się rozkręcił że praktycznie ruchał ją w usta. Widać było że totalnie odleciał i wkrótce eksploduje. Podobnie było ze mną. Nie wiem jak to się stało ale dokładnie w tym samym momencie obaj spuściliśmy się w Ewie. Ja wystrzeliłem w cipie a on w jej ustach. Była spragniona takiej śmietankowej słodyczy bo połknęła cała porcję od biletera nie tracąc ani kropli. Mój ładunek też przyjęła w sobie. Taka ostra jazda nieźle dała nam w kość. Chcieliśmy usiąść na moment i odpocząć ale okazało się że film się już kończy. Leciały napisy końcowe i bileter szybko musiał biec do wejścia sprawdzać bilety na następny seans a my ubierając się w biegu wymknęliśmy się bocznym wyjściem.
  7. - Możemy Cię odwieźć. - Nie trzeba. Zdążę. - Pociąg jedzie ponad dziewięć godzin, będziesz zmęczona gdy dotrzesz. - Prześpię się w pociągu. xxx Dzień zapowiadał się niezwykle męcząco chociaż perspektywa dotarcia do znajomych rodziny na południu Polski i byczenia się w górach przy akompaniamencie słońca i świeżego powietrza, była co najmniej warta trudów podróży. Zjawiła się na peronie na pół godziny przed odjazdem pociągu, sądząc iż znajdzie sobie dobre miejsce nim inni dotrą. Nie wzięła jednak pod uwagę iż jadąc PKP nie można mieć wielu wymagań a i pociągu lubią się spóźniać. Z kilku osób zrobiło się kilkanaście a gdy nadszedł czas na przyjazd pociągu, kobieta mówiąca przez głośniki oznajmiła iż spóźni się on dwadzieścia minut. - Świetnie. – skwitowała gorzko siadając na ławce. Prawą dłonią od ostatnich pół godziny trzymała rączkę walizki. Spakowała niewiele – jak jej się zdawało – ale i tak musiała wybrać większą z dwóch przez siebie posiadanych waliz. Westchnęła. Odgarnęła sprzed oczu długie, faliste ciemnorude kosmyki i zlustrowała niebiesko-szarym wzrokiem peron. Ludzie zaczynali się niecierpliwić, tak jak ona. Ciekawa była ile osób Polska Kolej zmusiła do zainwestowania w prawa jazdy i samochody przez swoje niekompetentne usługi. Sama planowała kupić samochód. Na peron przywiozła ją koleżanka, jednak po piętnastu minutach ucałowała ją w policzek i popędziła do pracy. Magda i tak była wdzięczna koleżance, że zawiozła ją na peron przed pracą; mogła tego nie robić, pozwolić rudej błądzić po Gdańsku aż znajdzie odpowiedni autobus i dworzec. Ale, chociaż ruda nie miała o tym w tym momencie pojęcia, osoba, która ją odwiozła miała okazać się w przyszłości jedną z najlepszych przyjaciółek. Opoką. Skałą. Sacrum oceanu jej niepokojów. Nareszcie pociąg nadjechał zapowiedziany wcześniej znudzonym głosem pani z głośników. Magda ustawiła się mniej więcej w połowie sektora B, dzięki czemu mogła zasiąść w połowie pociągu, mniej więcej. Kiedy drzwi się otworzyły, zaczęły z przedziałów wysiadać dziesiątki ucieszonych z zakończenia podróży osób. Witali się z bliskimi, z podnieceniem opowiadali swoje perypetie. Po wyjściu ostatniej osoby wysiadającej w Gdańsku z tego wagonu, Magda wspięła się po schodkach i wtaszczyła walizę. Poszła z wolna przez wąski korytarzyk i rozpoczęła poszukiwania miejsca dla siebie. Znalazłszy pusty przedział zasiadła tam, wrzucając bagaż na kratkę pod sufitem. Usiadła przy oknie i przymknęła oczy. Nie była szczególnie towarzyską osobą. Właściwie lubiła przebywać z ludźmi, ale nie kiedy byli do tego zmuszeni – oni lub ona. Dlatego wolała w samotności spędzić chociaż część podróży nim dosiądzie się ktoś jeszcze. Pociąg ruszył a w przedziale nadal była sama. Ucieszyło ją to. Wyjęła z podręcznego bagażu szkicownik i ołówek. Od niedawna odkryła w sobie artystę. Zaczęła szkicować co jej przyjdzie do głowy: od realnych obiektów aż po surrealistyczne kształty, komiksy i tym podobne. Powoli zaczęła rysować biorąc pierwszą z brzegu myśl i przekładając ją sukcesywnie na papier. Zaczęła od skrzydeł. W samotności spędziła trzy godziny. Było to miłe zaskoczenie ale z wolna zaczęła się nudzić. Narysowała już anioła i diabła splecionych w intymnym uścisku w chmurach. Od niedawna, odkąd przestała być dziewicą, jej myśli mknęły średnio co kilka minut wokół seksu. Łatwo się podniecała, łatwo się zatracała w erotycznych fantazjach na jawie. Zastanawiała się czy każdy tak ma. Nigdy nikogo o to nie pytała. Tymczasem pociąg zatrzymał się po raz kolejny i drzwi przedziału się otworzyły. Stał w nich wysoki mężczyzna o dłuższych włosach i delikatnie zarośniętej szczęce. Na oko lekko po trzydziestce. Rozejrzał się zmęczonym wzrokiem po przedziale. Dopiero gdy trafił na spojrzenie Magdy, uśmiechnął się lekko i wszedł. Bagaż umieścił na kracie pod sufitem a sam usiadł naprzeciw rudej. W chwilę za nim weszła kobieta z książką i bagażem podręcznym tylko. Ta miała około trzydzieści lat chociaż jej opalona na brąz cera wskazywała wyższy wiek, miała długie, sztuczne paznokcie a ubrana była w krótką spódnicę i top. Na to zarzucony miała biały sweterek rozpinany z przodu na całej długości. Strasznie kontrastował z ciemną skórą. Kobieta skinęła głową do Magdy i mężczyzny po czym usiadła opodal wejścia do przedziału i otworzyła książkę na zakładce. Zaczęła czytać. Magda z zainteresowaniem ją obserwowała. Nie uważała ją za ładną ale była ciekawym zjawiskiem. Teraz, gdy była pogrążona w lekturze, Magda mogła bez oporów taksować wzrokiem jej całą sylwetkę. Niemal nie zwróciła uwagi iż w tym samym czasie podobnym wzrokiem oceniał jej ciało mężczyzna naprzeciw. Przypadkiem zerknęła w jego stronę gdy akurat jego wzrok prześlizgiwał się od jej ud do biustu. Zarumieniła się lekko ale to zignorowała wracając do osoby kobiety. Nie mogła jednak wiecznie oglądać kogoś, kto dla niej nie miał „drugiego dna”. A ta kobieta zdecydowanie opierała swoją osobę o pierwsze wrażenie i ciało. Z westchnieniem odwróciła wzrok. Wówczas napotkała jego spojrzenie. Wciąż się w nią wpatrywał. Zaczęła czuć się lekko niekomfortowo pod natarczywym wzrokiem. Odchrząknęła a on uśmiechnął się i spojrzał w okno. Poruszyła się niespokojnie na kanapie, zacisnęła nieco uda. Pojawiło się przyjemnie łaskotanie w żyłach, które mogła przypisać rosnącemu podnieceniu. Na to nic nie mogła poradzić. Jej ciało reagowało szybciej niż umysł, który nie nauczył się jeszcze zauważać i interpretować wieloznacznych spojrzeń obcych ludzi. Odgarnęła włosy za siebie przegarniając je na jedną stronę i podjęła szkicowanie od nowej strony. Nie miała niczego konkretnego na myśli, po prostu chciała uciec od wzroku mężczyzny. Ten zaś przeniósł wzrok na papier, obserwując jak bez wahania i mocnymi pociągnięciami ołówka zostaje on przekształcony w płótno artysty. - Michał. – odezwał się nagle wyciągając dłoń do Magdy. Podniosła wzrok. Kobieta z książką również. Odłożyła ostrożnie ołówek na bok i podjęła dłoń. - Magda. – odrzekła i ponownie uchwyciła ołówek. Atmosfera przyciągania, jakie czuła do tego mężczyzny, było dla niej coraz bardziej odczuwalne, on również robił się niespokojny. Aż dziwne, że kobieta tego nie odczuwała, powróciwszy do książki ze zmarszczką między brwiami: może też chciała się przywitać a została zignorowana i źle się z tym poczuła? Pociąg się zatrzymał. Kobieta wstała i zniknęła, nie żegnając się nawet. A tymczasem Michał wpatrywał się w drzwi przedziału dziwnym wzrokiem. Gdy pociąg ruszył, odetchnął. Magda zrozumiała iż to ulga. Nie chciał nikogo więcej w tym przedziale. Zacisnęła uda mocniej i pochyliła się nieco, pozwalając kurtynie włosów opaść na twarz by zasłonić rumieniec. Było jej ciepło, chociaż przedział był neutralny pod względem temperatury. - Dokąd jedziesz? – w powietrzu zawisło pytanie. Magda zamknęła szkicownik i podniosła wzrok. - Zakopane. – odparła; nie miała dużego doświadczenia z mężczyznami. Był ten, który odebrał jej przysłowiową niewinność oraz dwóch po nim. Wszyscy trzej w ciągu dwóch tygodni. Jakby ten pierwszy obudził głodną bestię, która po latach uśpienia chciała najeść się do syta i nadrobić stracony czas. - Kraków. – usłyszała; postanowił chyba za wszelką cenę kontynuować rozmowę. Wjechali do tunelu i nagle Magda poczuła się niepewnie. W przedziale nie było światła, była za wcześnie na nie. Przedział pogrążył się w całkowitej ciemności. Miało to trwać kilka sekund tylko ale i tak wystarczyło by poczuła między nogami znajomą wilgoć. Nie miała pojęcia czego się po mężczyźnie spodziewać. Gdy tylko powrócili do jasności, mrugnęła dwa razy odzyskując ostrość spojrzenia i z zaskoczeniem odkryła iż mężczyzna przesiadł się. Siedział teraz obok niej ze szkicownikiem w dłoni. Otworzył go i zaczął obserwować jej twory. Poczuła się.. zaniepokojona. - Ładnie rysujesz. – powiedział, podając jej szkicownik. Nachylił się przy tym a słowa te wyszeptał prosto do jej ucha, jak sekret. Zadrżała a przez jej skórę przetoczył się dreszczyk. Włoski na ramionach stanęły dęba. A Michał uśmiechnął się szeroko to widząc. Nie umknęła mu ta reakcja. Co więcej: spodobała mu się. - Podobasz mi się. – rzekł niskim głosem. O jakiś ton niższym niż ten którego używał do tej pory. Był to głos wypełniony pożądaniem, miał wabić i podniecać. - Dziękuję. Ty.. też jesteś.. przyjemny. – rzekła; zauważyła iż jej ciało ją zdradziło przełączając się na niższe tony wypowiedzi. Zupełnie nie miała nad tym kontroli. Jej głos stał się głębszy, bardziej.. dorosły. Był to głos femme fatale. Zupełnie jak na filmach. Zapadła cisza pełna napięcia. Gdy miała się odezwać, Michał wstał i zasunął dokładnie kotary w przedziale: te przy drzwiach i przy oknach. Nastała przyjemna ciemność. Zgaszone zostało światło dnia. Teraz poczuła się jakby była w pokoju podczas zachodu słońca. - Do najbliższego przystanku mamy jakieś dwie godziny. – szepnęła. Niby ot wypowiedziała fakt. Michał uśmiechnął się szeroko. - Możemy ten czas odpowiednio spożytkować. Jeśli chcesz. – odparł podchodząc znów do niej i siadając naprzeciw. Odebrał jej tym samym spore pole manewru. Gdy był bliżej, czuła się pewniej. Mogła z łatwością wykonać jakiś gest, niby przypadkowy. Cokolwiek teraz mogła uczynić, byłoby aż nazbyt przypisane do czynów zdecydowanie w pełni świadomych. Ale raz się żyje a ona miała ciężkich kilka dni. I chciała się pieprzyć. Wstała z kanapy i podeszła do niego bliżej. Powoli, z pełną świadomością swoich ruchów, ułożyła jego kolano po jego prawicy a drugie po lewicy. Usiadła na nim okrakiem. Była jednocześnie speszona, niepewna ale i dziwnie odważna. Pocałowała go delikatnie, jakby pytająco. Jego usta były wąskie a zarost szorstki, drapał przy dotykaniu. Objął ją w pasie mocno, zamykając ją w swoich ramionach i odpowiedział na pocałunek z całą mocą swego pragnienia. To dało odwagę konieczną dla zapomnienia o świecie. Pocałunki były czymś nowym ale i znanym. Całowała się wcześniej sporo i nie zawsze prowadziło to do seksu. Nie mniej w tym pocałunku kryła się obietnica zwyczajnego, mocnego rżnięcia. A odkąd jej bestia się obudziła, chciała właśnie tego typu rozkoszy. Mruknęła cichutko całując go. Zdjął jedną z dłoni z jej ciała i pomknął między nogi. Była w spódnicy. Jak zawsze. A na sobie miała rajstopy oraz zwyczajną czarną bieliznę. Zero koronek. Jej ubiór nie świadczył o tym, że mogła wyjść z domu licząc na seks. Jej ciało zdradziło ją kolejny raz, gdy męska dłoń przylgnęła mocno do jej cipki. Wręcz ociekała sokami. Michał uśmiechnął się między pocałunkami. Poczuła jego usztywniony kutas przez spodnie. - Trzeba coś z tym zrobić. – rzekł oznajmująco i uchwyciwszy ją za uda, podniósł się wraz z nią z kanapy jakby nic nie ważyła. Położył ją na drugiej kanapie, wzdłuż jej powierzchni. Sięgnął dłońmi pod spódnicę i powoli zaczął zsuwać rajstopy a tuż za nimi bieliznę. Nie zdjął jej butów a rajstopy pozostawił przy kostkach zwinięte. Rozszerzył dłońmi jej nogi i zniknął pod materiałem spódnicy. Z ust Magdy wydarł się jęk gdy poczuła jego wargi na swojej kobiecości. Jego język nie czynił cudów ale miarowe, spokojne muśnięcia sprawiały dużą przyjemność. Wiła się na kanapie pod tą pieszczotą aż do momentu gdy głowa Michała pojawiła się na powrót przy niej. Otworzyła oczy i pocałowała go siadając. Sięgnęła dłońmi do jego pasa. Palce nieco drżały i sama nie wiedziała czy to kwestia podniecenia czy strachu. Wkrótce jednak zsunęła spodnie z niego, które podobnie jak jej rajstopy, opadły na buty i tam zostały. Z czarnych slipów wyjęła kutasa. Twardego i sterczącego. Michał był wygolony elegancko co dało Magdzie do myślenia: widać często uprawiał seks. Zajęła się jego męskością z pewną ostrożnością. Członek nie był szczególnie duży, ale też nie można go było uznać za mały. Na pewno był bardzo gruby i to optycznie go skracało. Dłonią sunęła po powierzchni oglądając go z zainteresowaniem. Potem wzięła go do ust. Usłyszała sapnięcie z ust Michała a on sam dłonią oparł się o lustro ponad siedziskami przedziału. Magda ułożyła dłoń na pośladku Michała, drugą trzymała jego członek a ustami mknęła po jego wierzchu. Jako iż nie był mocno długi, mogła z łatwością wsunąć go do ust a przy pchnięciu za pośladek w swoją stronę – do gardła w całości. Był to kolejny pierwszy raz: nigdy nie brała kutasa do gardła. Było to dziwnie nieprzyjemne uczucie, związane z jednym z prymitywnych odruchów, ale powstrzymywała owy odruch licząc na wynagrodzenie trudów gdy zakończy tę zabawę. A było owo zakończenie bliskie, poczuła jak członek twardnieje jeszcze mocniej więc wysunęła go z ust. Napotkała pytające spojrzenie Michała. - Skończysz we mnie. Tego chcę. – powiedziała cicho ale twardo. Michał ukląkł lekko aby dosięgnąć kieszeni spodni w swoich nogach i wyjął prezerwatywę. Magda zmarszczyła brwi: znów pierwszy raz. Ta prezerwatywa miała wypustki, nigdy nie uprawiała seksu z kimś, kto miałby takową założoną. Kiwnęła głową a Michał włożył ją wprawnie na kutasa. Wyglądał teraz jak opancerzony czołg i Magda musiała się powstrzymać przed zaśmianiem się. - Wstań. – rozkazał Michał; o tak, to zdecydowanie nie była prośba. Wywołało to kolejny dreszczyk podniecenia. Magda wykonała polecenie szybko, niemal niecierpliwie. Męskie dłonie obróciły ją w miejscu. Stała teraz tyłem do niego. - Oprzyj dłonie na lustrze. Rozszerz nogi. Mocniej. Jeszcze. O taaak... – raz za razem słuchała poleceń a z jej cipki zaczęły spływać soki po udach. Michał to zauważył. - Trzeba coś z tym zrobić. – rzekł z uśmiechem, wypowiadając te słowa kolejny raz w ciągu kilku minut. Ona również się uśmiechnęła. Wypięła pośladki, tworząc łuk z pleców na tyle na ile mogła. Michałowi to się spodobało. - Dobra, suczka. – warknął gardłowo. Nie zaprotestowała na te słowa; coś w niej chciało by pieprznęła mu w pysk za to słowo, ale była zbyt podniecona, zbyt spragniona jego kutasa by się odezwać. Poczuła główkę kutasa przy wejściu. Krążył nią przy jej szparce, maczając kutasa w jej sokach dokładnie. A potem wepchnął kutasa tak, że aż Magda krzyknęła cicho. Zasłonił jej usta jedną dłonią by była cicho. Kiwnęła głową by dać znać iż rozumie, lecz nie zdjął dłoni. Zaczął sukcesywnie ją rżnąć. Dłoń trzymana na biodrze wpijała się mocno w jej ciało gdy pieprzył ją dociskając ją mocno do siebie. Czuła jak jego jądra obijają się z plaskiem o nią z każdym pchnięciem. Dłoń z jej ust przeniosła się na kark. Trzymał ją jak chciał, kierował się własnym spełnieniem. Nie miała nic przeciw temu. Czuła jak gruby kutas niemal rozrywa jej wąską cipkę. Bolało, lecz był to przyjemny ból. A on nie zwalniał. Z każdym pchnięciem, coraz mocniejszym, głębszym, szybszym, podniecał się coraz bardziej. - Ależ jesteś ciasna. – wystękał między pchnięciami; jego ruchy były potwornie szybkie. Ciepło przetaczało się przez jej ciało, czuła się cudownie, wspaniale. Wypełniona w całości, rżnięta ostro, mocno. A potem poczuła znajome pulsowanie i poczuła jak jego kutas uwalnia spermę mocnymi strzałami. Jęknęła a przez jej ciało przebiegł dreszcz z każdym ładunkiem spermy. Wysunął się z niej szybko. Za szybko. Lubiła czuć męskiego kutasa po orgazmie. Niechętnie się rozstawała z uczuciem wypełnienia. Michał zdjął gumkę, wyrzucił ją w koszu pod mini-stoliczkiem zamocowanym do ściany z oknem. Usiadł na kanapie i chwilę dyszał. Potem ubrał spodnie i obserwował jak Magda ubiera swoje rajstopy i spódnicę. Nie odzywali się do siebie, nawet na siebie nie patrzyli. Ona chciała zerżnięcia, on ją pieprzył. I wystarczy. Po przyjemności został lekki ból, uczucie rozepchnięcia siłowego. Oczywiście regeneracja już się rozpoczęła, ale w tym momencie nie czuła już przyjemności. Michał najwyraźniej dał z siebie już wszystko bo nie wyglądał jakby chciał powtórki. Drzwi przedziału się rozsunęły i wszedł kontroler. Podała bilet, Michał również. Przy okazji wyszła za mężczyzną i po chwili wróciła po bagaż. - Mmm.. idę do pierwszej klasy. Miałam na nią bilet. Zupełnie nie zwróciłam uwagi. Michał milczał a wzrok miał nieprzystępny. Przez jego twarz przemknął cień. - To.. na razie. – dodała jeszcze po czym opuściła przedział z walizką. Gdy zasiadła na wygodnym fotelu zamknęła oczy i powoli zasnęła. Obudziła się na pół godziny przed wysiadką. Gdy zaś już wyszła z pociągu, zupełnie wyrzuciła z myśli to co stało się w przedziale klasy drugiej.
  8. Gość

    Koleżanka z pracy

    Wraz z moją nową pracą rozpoczął się nowy rudział w moim życiu. Poznawałem to coraz to nowe osoby na tle służbowym jak i prywatnym. Oczywiście jako nowa osoba musiałem przejść wiele szkoleń i musiałem tez zaliczyć test teoretyczny jak i praktyczny, aby móc pomóc zespołowi, który już pracuje ze sobą i walczyć o plany sprzedażowe. Ja młody mężczyzna bo 23 letni, wkracza do 3 osobowego zespołu: Monika 36 letnia brunetka- mająca 2 dzieci, zgrabna, szczuła, lubiąca zakładać krótkie sukienki, które odkrywały jej koronkowe pończochy, oraz Norbert 28 letni len o bystrym umyśle i specjalistycznej wiedzy na temat farmacji. Pierwsze dni w pracy były bardzo rozpoznawcze, każdy chciał mnie poznać z mojego zespołu, jak i centrali i kierowników, którzy czuwali nad nasza pracą. Pierwsze podróże służbowe z Moniką, były ciężkie bo chciała mi przekazać jak najwięcej. Niestety nie mogłem skupić się do końca, gdyż idąc zawsze za Monika widziałem czerwone szpilki, czarne rajstopy i tunika ledwo co zasłaniając jej cudowny tyłek, na której odwzorowały się kuszące stringi. Koniec miesiąca był ciężki, gdyż walczyliśmy o jak najwyższy plan oraz naturalnie o jak najwyższe premię. Niestety tego dnia nie mogłem pomóc mojemu zespołowi, gdyż studiowałem i miałem ważne egzaminy w szkole. Monika informowała mnie SMS-ami o ich walce i uzyskania dobrego wyniku. Pisząc SMS-y doszło do tego, ze pisaliśmy o sprawach osobistych, np. czy mam dziewczynę, ze potrzebuje się z kimś spotkać bo nie ma nikogo itp. A więc umówiliśmy się.... Wiedziałem, ze to nie będzie zwykłe spotkanie, nie mogłem uwierzyć ze ja 23 letni chłopak pierwszy raz w życiu będzie mógł zaliczyć 36 letnią ,, mamuśkę”. Umówiliśmy się o 21 i podjechałem po nią swoim samochodem. Zobaczyłem ją... Czarne szpilki, czarne rajstopy i krótka sukienka z czarną-skórzaną krótką kurtką. Ten widok zamurował mnie a zarazem byłem szczęśliwy. Pojechaliśmy w ciche miejsce, gdzie było dookoła wiele drzew. Z Moniką rozmawialiśmy dużo o pracy, jak pracować, na kogo uważać i jak działać, aby było dobrze. W trakcie tej rozmowy Monika piła piwo, które coraz bardziej ją pobudzało do rozmowy oraz do różnych fantazji. Nagle... skończyło się piwo i Monika powiedziała- ,, przyjechaliśmy tu w wiadomym celu, na co czekasz”. Gdy usłyszałem te słowa od razu rzuciłem się na siedzenie, gdzie ona siedziała i zaczęliśmy namiętnie się całować. Całowała się tak jakby miał nastąpić koniec świata. Rzuciła mnie na siedzenie i zarazem zaczęła mnie dosiadać, ruszać się kulistymi ruchami po moim kroczu. Mój mały wojownik momentalnie stał i nie mógł się już doczekać penetracji jej wilgotnej szparki. Poczuła jego gotowość i zabrała się za uwolnienie go z moich majtek. Zaczęła go szybko masować ręką a zarazem oblizywać. Szybko ściągnęła skórkę z żołędzie i zaczęła momentalnie obrabiać go zawodowo. Nigdy w życiu nie doświadczyłem czegoś takiego. Gardło miała bardzo głębokie, widać jej ogromne doświadczenie a zarazem pasję. ,, Jesteś gotowy rznąć swoją koleżankę z pracy? ''. Natychmiast sięgałem po gumki, lecz usłyszałem ,, dziś rzniesz mnie bez gumki i do końca” Nie można było czekać dłużej, rozkraczyła się uchylając swoje stringi i gwałtownie wbiła się na mojego wojownika. Momentalnie poczułem jej soki wypływające z jej cipki. To było cudowne uczucie, wyła, wiła się na nim, wbijała się aż po same jaja. Zastanawiałem się jak długo tak mogę wytrzymać ?!. W trakcie jak Monika mnie dojeżdżała zacząłem pieścić jej średniej wielkości piersi, całując je co jakiś czas oraz słuchając jej wycia. Nagle nastąpił orgazm z jej strony. Tak ciepłej cipeczki jeszcze nie czułem. Stwierdziła, ze teraz moja kolej i zeszła ze mnie i zaczęła obrabiać go ponownie. Długo nie trzeba było czekać, abym strzelił do jej buzi... Nigdy tak długiej erekcji nie miałem. Po całym moim orgazmie Monika połknęła moja spermę, wylizała mojego ptaszka i powiedziała, ze kolejnym razem zrobimy to o wiele inaczej. Odwożąc Monikę do domu on wyciągała mojego ptaszka co jakiś czas i zaczęła go znów stawiać i obrabiać ustami. W ten sposób zegnała się z moim wojownikiem oraz zachęcała to kolejnych spotkań. To nie była jedyna taka sytuacja z Moniką, jeśli chcecie więcej piszcie w komentarzach a na pewno wam zdradzę kolejne szczegóły.
  9. Henryk (42 lata) wraz z żoną Joanną (35 lat) znudzeni monotonią małżeńskiego współżycia postanowili je sobie trochę urozmaicić. Odgrywali więc małe scenki w sobotnie wieczory. Scenariusz zawsze był podobny. Późno wieczorem wyjeżdżali samochodem do jakiejś podrzędnej knajpki. Joanna wchodziła tam sama. W swoim seksownym stroju od razu zwracała uwagę obecnych tam mężczyzn. Ciemne pończochy, czarna spódniczka mini (właściwie super-mini), a na górze żakiet. Szła tak przez salę do bufetu, śledzona spojrzeniami nieco zaskoczonych mężczyzn. Zamawiała jakiegoś drinka, rozglądała się niby mimochodem po sali i siadała na stołku przy barze. Ale jak siadała! Zawsze tak, żeby przynajmniej część sali zobaczyła przez moment jej majtki. Przy wysokim stołku barowym i jej króciutkiej spódniczce nie miała z tym większego problemu. Szmer na sali. Po krótkim czasie, niby zrobiło jej się gorąco, zdejmowała żakiet i kładła go na stołku obok. Znowu szmer na sali. Podchmieleni mężczyźni zobaczyli nowy widok. Bluzka z czarnej prześwitującej siateczki, pod którą widać było równie czarny, koronkowy skąpy stanik, ledwo okrywający duże dorodne piersi. Wszystko było z cienkich materiałów, więc gdy Joanna świadoma wrażenia, jakie robiła na mężczyznach podniecała się, bliżej siedzący mogli dodatkowo zobaczyć jej wyraźnie sterczące sutki. Joanna nie lubiła tych wysokich stołków barowych. Były dla niej niewygodne. Dlatego siedząc wierciła się co jakiś czas, poprawiała. Spódniczka i tak krótka, podsuwała się przy tym za każdym razem jeszcze wyżej. Czasami dochodziła do krawędzi pończoch i odsłaniała fragment jasnego uda ostro kontrastującego ze spódniczką i pończochami. Była już w centrum zainteresowania całej sali. Niejeden facet dotykał wtedy swoich spodni w miejscu, gdzie widoczna była wypukłość nabrzmiałej męskości i wyobrażał sobie jak ona leży pod nim z rozłożonymi nogami. Wtedy do knajpki wchodził Henryk. Podchodził do baru. Zamawiał drinka i udając, że nie zna Joanny, siadał dwa stołki dalej. Po jakimś czasie nawiązywał z nią rozmowę i przesiadał się bliżej. Następne wypadki toczyły się w zależności od reakcji tłumu. Rozmawiali coraz żwawiej, Joanna udawała, że wypity alkohol uderzył jej do głowy. Pozwalała Henrykowi na delikatne dotknięcia za rękę czy ramię. Potem przysuwał się jeszcze bliżej i obejmował ją. Czasami kładł dłoń na jej kolanie. Przesuwał po udzie w górę. Gdy docierał do spódniczki, Joanna delikatnie protestowała. Tak dla zasady. Potem zaraz jednak Henryk ją obejmował, całował w policzek, delikatnie w usta, potem mocniej, namiętniej, w końcu chwytał za pierś i pieścił ją. Czuli na sobie palące spojrzenia tych kilkunastu mężczyzn z sali. Wtedy Henryk wsuwał dłoń pod jej spódniczkę i chwytał za jej nagie udo. Często spódniczka przy tym podsuwała się znowu do góry odsłaniając większą część ciała Joanny. Gdy Henryk docierał dłonią do jej majtek i zaczynał pieścić Joannę, ta zwykle przerywała i wychodzili razem z knajpki. Czasami jednak była tak podniecona, że pozwalała mężowi na więcej. Wsuwał wtedy palce pod majtki i docierał do jej nagiej szparki. Pieścił jej łechtaczkę czując jak Joanna drży. Wsuwał czasami jej palec do wnętrza, czasami dwa. Na tym się jednak zawsze kończyło przedstawienie w barze. Raz ku zaskoczeniu żony wymyślił inne zakończenie. Zamiast dobierać się do jej majtek, zszedł ze swojego stołka, stanął za żoną i objął ją ramionami od tyłu. Chwycił jej cudowne piersi w obie dłonie i zaczął pieścić. Obrócił ją bokiem do bufetu, aby większość sali miała dobry widok na rozgrywającą się scenę. Joanna siedziała wówczas przodem do mężczyzn, którzy byli przy bufecie. Wtedy Henryk puścił piersi żony, zsunął dłonie w dół chwytając za uda i delikatnie je rozsunął. Tym samym Joanna pokazała im swoje majtki w całej krasie. Kiedy jednak Henryk dobrał się do nich, Joanna zdecydowanie zerwała się i wyszła, pociągając męża za sobą. Zdarzało się im jednak kończyć wcześniej. Działo się tak wtedy, gdy w trakcie gry podchodził do nich jeden lub więcej facetów i słyszeli teksty w stylu: "Hej, my też chcemy" albo "My tu byliśmy pierwsi, najpierw daj nam pomacać", albo "No dalej, zerwij z niej tę bluzkę" albo nawet "Weź ją, ona tego chce", czy też "Daj ją tutaj, na stół, razem jej dogodzimy". Zawsze wyczuwali, kiedy sytuacja robi się niebezpieczna i wtedy szybko wychodzili niezależnie od zakończenia w barze, wsiadali do samochodu i maksymalnie podnieceni jechali szybko do domu. Rozbierali się po drodze do sypialni, po czym padali na łóżko i uprawiali dziki, żądny rozkoszy seks. Henryk brał ją we wszystkich pozycjach, jakie znał. Wymyślał nowe. Joanna oddawała mu się. Pozwalała mu wtedy na wszystko. Była zawsze bardzo podniecona. Chciała, aby ją pieprzył, chciała, aby ją zaspokoił, aby posuwał ją szybko i głęboko. Wyginała ciało, rozkładała szeroko nogi, wypinała ponętny tyłeczek. Wszystko po to, żeby go sprowokować do jeszcze bardziej wyrafinowanego seksu. Czasami nie zdążyli dojechać do domu. Pieścili się już jadąc samochodem. Henryk wtedy skręcał w jakąś ciemną uliczkę, parkował wóz i rzucał się na żonę. Podciągał jej spódniczkę, rozrywał majtki, wyjmował swojego penisa ze spodni i wdzierał się w jej cipkę jednym ruchem. Dopiero wtedy podciągał jej bluzkę, wyswobadzał piersi ze stanika i pieścił jej sutki. Posuwał ją mocno, gwałtownie aż do orgazmu. Żona zazwyczaj szczytowała chwilkę wcześniej. Czuł skurcze jej pochwy na swoim członku, sam też miał orgazm. Mieli żelazną zasadę: nigdy nie przychodzili dwa razy do tego samego baru. Aż raz rozwój wydarzeń wymknął im się spod kontroli. Joanna jak zwykle weszła do baru, usiadła przy bufecie i zamówiła drinka. Popijając go czekała na męża. Zdjęła żakiet. W międzyczasie stwierdziła jednak, że musi iść za potrzebą. Wzięła żakiet i wyszła do ubikacji. W kabinie zrobiła swoje, po czym podeszła do umywalki. Myjąc ręce usłyszała za drzwiami przed ubikacją nienaturalny gwar. Zastanawiała się, co się tam dzieje. Trochę bała się wyjść, ale nic innego nie mogła zrobić. Otworzyła drzwi. Za nimi biegł korytarz długi na około pięć metrów, którym szło się na salę. Na tym korytarzu stało pięciu mężczyzn i wpatrywali się w drzwi damskiej ubikacji. Czekali na nią. Joanna zawahała się. Pomyślała jednak, że jeśli teraz zwróci, to oni ruszą na nią. Dobrze wiedziała jak by się to skończyło. Postanowiła więc przejść obok nich udając, że nic się nie dzieje. Ruszyła, zaczęły się gwizdy i cmoknięcia. - Hej, lalunia, może się zabawimy. - Pokaż nam co masz, podciągnij spódniczkę. - Rozepnij bluzkę, chcielibyśmy zobaczyć twoje piersi. - Tylko popatrzymy, nic więcej. - No chyba, że też chcesz się zabawić. Tylko powiedz. - Będzie cudownie. Nie będziesz żałować. Joanna czerwona na twarzy nie reagowała na te zaczepki. Szła równym krokiem. Minęła już trzech z nich. Jeszcze dwóch. Uda się! W tym momencie jednak poczuła jak czyjaś dłoń wsuwa się jej pod spódniczkę i chwyta za jej pośladek. Obróciła się gwałtownie i spoliczkowała delikwenta. Inna dłoń chwyciła ją za udo od wewnętrznej strony i zaczęła sunąć ku górze. Joanna drugi raz wzięła zamach, lecz ktoś złapał ją za nadgarstek i uniemożliwił uderzenie. Wtedy ruszyli pozostali. Poczuła obce dłonie dosłownie wszędzie. Przede wszystkim złapali ją za piersi i uda. Pieścili przez bluzkę jej sutki. Potem przyszła kolei znowu na pośladki. Zadarta do góry spódniczka odsłoniła w całości jej majtki. Ktoś chwycił ją za włosy, odchylił głowę i namiętnie pocałował w usta. Smak wódki zmieszanej z dymem papierosowym. W końcu poczuła ich palce na swoim łonie. Pieścili jej cipkę przez delikatną koronkę. Nie było szansy, żeby się wyrwać. Wtedy któryś z nich podciągnął jej bluzkę do góry. Pieścili piersi przez stanik. Wyłuskali nawet jeden biust ze stanika. Mężczyźni zaczęli na zmianę ssać nagi, wyprężony sutek. Ktoś odsunął na bok cienki pasek materiału jej majtek i mieli ją teraz całą. Dobrali się do jej nagiej szparki. Była już rozpalona i bardzo wilgotna. Pieścili jej wzgórek łonowy, łechtaczkę. Po chwili wsuwali jej palce do środka. Joanna mdlała. Kątem oka zobaczyła, że jeden z nich wyjął sterczącego w erekcji kutasa i zbliża się do niej. Poczuła, jak otarł się nim o jej nagie udo i jej krocze. Dotykał teraz jej łechtaczki. Nagi, śliski, wyprężony męski obcy penis ocierał się o jej najintymniejszą część ciała zarezerwowaną tylko dla ukochanego mężczyzny, dla męża. Myślała, że ten facet zaraz w nią wejdzie, wsadzi jej tego oślizgłego kutasa po same jądra, a potem będzie ją posuwał przy aplauzie pozostałych. Najpierw on, a potem pozostała czwórka. Będą się zmieniać. Wtedy wpadł tam Henryk. Dwoma ciosami powalił najbliższych mężczyzn, chwycił żonę za rękę i wyciągnął na salę. Biegła do wyjścia z podciągniętą spódniczką, rozerwaną bluzką i nagim biustem na wierzchu. Wpadli do samochodu i ruszyli z piskiem opon. Nie ujechali jednak daleko. Henryk skręcił w ciemną uliczkę przy parku i zatrzymał się pod jakimś drzewem. Zsunął spodnie ze slipkami i rzucił się na żonę. Rozerwał silnymi ruchami całe jej ubranie. Joanna już cała naga rozłożyła szeroko nogi wystawiając na jego pastwę swoją rozpaloną szparkę. Henryk wszedł w nią jednym ruchem. Zatrzymał się w jej wnętrzu, czuł na twarzy jej gorący, przyspieszony oddech. Mocno pocałował żonę w usta. Językiem penetrował jej wnętrze. Jedną ręką podpierał się, a drugą pieścił jej piersi. Zerwał stanik wyswabadzając drugą pierś. Jej sutki były niesamowicie naprężone. W końcu zaczął ją posuwać. Nie tak, jak robił to zawsze, tzn. najpierw powoli, delikatnie. Teraz od razu posuwał ją gwałtownie, mocno. Oboje nie potrzebowali już gry wstępnej. Oboje byli maksymalnie rozpaleni. Oboje pragnęli tylko czystego seksu bez straty czasu. Zerżnął ją jak nigdy jeszcze dotąd. Silny strumień spermy wypełnił jej pochwę. Joanna też miała silny orgazm, jakiego nigdy nie doświadczyła. Henryk czuł silne skurcze jej pochwy na swoim członku. Jeszcze kilka gwałtownych ruchów biodrami przedłużające ich rozkosz, po czym padli na siedzenie samochodu wyczerpani, ale zaspokojeni. Z ostatniej przygody wyciągnęli jednak wnioski. Oboje potrzebowali czegoś bardziej ryzykownego niż dotychczas. Pragnęli znowu przeżyć to, co za ostatnim razem. Chęć mocnych wrażeń przeważała nad rozwagą i zdrowym rozsądkiem. Henryk obmyślił scenariusz najbliższej sobotniej nocy. Jednak nie podzielił się pomysłem z żoną. To miała być niespodzianka. Poprosił tylko, aby się nie bała i zaufała mu całkowicie. - Wszystko, co się wydarzy będzie zaplanowane. Nad wszystkim będę miał pełną kontrolę. Joanna czekała niecierpliwie nadchodzącej soboty. Przyjechali do ustronnej knajpki swoim Peugeotem 406. Joanna wysiadła, Henryk został w wozie i dał żonie znak gestem, aby weszła do lokalu. Joanna jak zwykle wchodząc zrobiła duże wrażenie na obecnych. Siedziała z drinkiem przy barze. Obok był parkiet, na którym tańczyło kilka osób. Właśnie leciał jakiś szybki kawałek. Po kilku minutach wszedł Henryk. Podszedł do bufetu i zamówił drinka. Popijając go rozglądał się po sali. W pewnym momencie jego wzrok padł na żonę, powoli wstał i podszedł. Poprosił ją do tańca. Zgodziła się. Wyszli na parkiet. Nadal leciała szybka muzyka. Joanna poruszała się z gracją, lekko, zmysłowo. Piersi falowały jej w rytm ruchów. Obserwowano ich. Wiedzieli o tym. O to im chodziło. W pewnej chwili zmieniła się muzyka na wolniejszą. Henryk objął żonę ramionami w pasie, ona zarzuciła mu ręce na szyję. Kołysali się w rytm muzyki. Zaczął delikatnie pieścić ustami jej uszko. Joanna poczuła ciarki rozkoszy. Na parkiecie robiło się coraz tłoczniej. Zwłaszcza wokół nich. W pewnym momencie Joanna poczuła, jak ktoś łapie ją za pośladek. Henryk obie dłonie miał na jej biodrach, więc to był ktoś inny. Spojrzała na męża. Uśmiechał się w milczeniu. Obejrzała się za siebie. Kilka par tańczyło bardzo blisko. Nie potrafiła jednak wskazać, który to był mężczyzna. Tańczyli dalej. Było jeszcze ciaśniej. Teraz mogli się tylko kołysać w miejscu w rytm muzyki. Joanna znowu poczuła czyjąś dłoń na tyłeczku. Tym razem nie reagowała, ta dłoń zaczęła ją pieścić. Delikatnie ugniatała jej pośladek. Po chwili druga spoczęła na drugim pośladku. Tak pieszczona przytuliła się mocno do męża. Poczuła jak dłonie zsuwają się na jej uda okryte pończochami, jak je pieszczą. Po chwili zaczęły posuwać się znowu w górę, wsuwając się tym razem pod spódniczkę, dotarły do końca pończoch, dotknęły jej nagich ud. Znowu pieszczoty. Znowu wędrują do góry. Łapią za pośladki przez majtki. Pieszczą je. Joanna wiedziała, że ma zadartą spódniczkę i każdy, kto stoi za nią widzi jej pupcię, majtki i te dłonie. Nagle światło przygasło. Zrobił się półmrok rozświetlany tylko poświatą od strony baru. Spokojna muzyka grała dalej. Wtedy Henryk zwolnił nieco uścisk, w jakim trzymał żonę. Z boków między ich ciała wsunęły się dwie inne dłonie. Spoczęły na moment na brzuchu Joanny, po czym zaczęły przesuwać się w górę. Henryk pocałował żonę namiętnie w usta. Dłonie z przodu dotarły już do piersi. Chwyciły je i zaczęły delikatnie ugniatać. W kilka chwil sutki kobiety stały się sztywne. Dłonie teraz zaczęły rozpinać jej bluzkę. Guziczek po guziczku. Rozchyliły ją na boki i znowu złapały za piersi. Teraz w samym staniku wrażenie dotyku było o wiele silniejsze. Joannie robiło się gorąco. Jeden palec wsunął się pod miseczkę stanika i sunąc po aksamitnej skórce dotarł do wyprężonego sutka. Joanna oderwała usta od męża, który do tej chwili mocno ją całował i wzięła głęboki oddech. Po chwili drugi palec wsunął się pod stanik, trzeci. W końcu cała dłoń. Ktoś złapał ją pełną dłonią za jej pierś. Nie mieściła mu się w dłoni. Zaczął ją ugniatać. Joanna dookoła widziała tylko ciemne kontury mężczyzn. Odrzuciła głowę do tyłu, wygięła ciało w łuk, podtrzymywana przez silne ramiona męża, oddychała głęboko. Druga dłoń też wsunęła się pod stanik chwytając jej nagą pierś. Zaczęły razem je pieścić. Tymczasem jedna dłoń na tyłeczku delikatnie wsuwała się pod majtki. Joanna zawahała się czy tego nie przerwać, ale przypomniała sobie, jak Henryk twierdził, że nad wszystkim będzie miał kontrolę. Pozwoliła więc aby chwyciła jej nagi pośladek i pieściła go. Tak samo postąpiła druga dłoń. Joanna tak pieszczona czuła nadchodzącą falę rozkoszy. Na swoim podbrzuszu czuła wyprężonego w spodniach męża penisa. Ależ był podniecony. Ocierał się o nią delikatnie. Ci co pieścili jej piersi, robili to coraz mocniej, intensywniej. Ktoś obrócił jej głowę w bok i mocno pocałował w usta. Dłonie na pupie zaczęły tymczasem wsuwać się między jej uda. Powoli, powoli wprawne palce dotarły do jej szparki. Była rozpalona. Soki wyciekały obficie z wnętrza. Zaczęły pieścić jej muszelkę. Joanna drżała z rozkoszy. Jeden palec wsunął się do jej wnętrza. Mężczyzna na pewno czuł jak jest gorąca i wilgotna. Zaczął ją tam pieścić. Dołączył do niego palec drugiej dłoni. Po chwili robili to dwoma palcami. Po chwili trzy palce, cztery rozciągały jej cipkę do maksimum dając jej niewyobrażalną rozkosz. Gdy poczuła zbliżającą się falę orgazmu, zarzuciła ręce na szyję męża i zawisła na nim, nogami oplotła jego biodra. Dłonie dobierające się do jej cipki wyślizgnęły się przy tym gwałtownym ruchu z jej majtek. A ona w ogarniających ją spazmach ekstazy wtuliła się z całych sił w męża. Objęła rękoma mocno za szyję, objęła mocno nogami. Na swojej rozpalonej muszelce czuła wypukłość w jego spodniach. Jego penis był gotowy. Mógłby wejść w nią, posuwać ją dając jej jeszcze większą rozkosz. Jednak w takich warunkach nie było to możliwe. Żałowała tego. Wiedziała, że nie zaspokoi się dzisiaj do końca, jeżeli nie poczuje w sobie posuwającego ją męskiego penisa. Tymczasem orgazm był tuż, tuż. W takiej pozycji do wypiętego tyłeczka znowu zaczęły dobierać się czyjeś dłonie. Tymczasem jeszcze jeden ruch bioder, otarcie się szparką o męską wypukłość i fala gorącej rozkoszy zalała ją całą. Jej wszystkie mięśnie naprężyły się. Wstrzymała na moment oddech. Po czym wtuliła twarz w szyję męża. Męża? Nie męża. To nie był Henryk. Dopiero teraz to zauważyła. Mężczyzna, na którym wisiała, którego obejmowała, który czuł na swoim penisie jej pulsującą cipkę nie był jej mężem. W głowie odurzonej seksem kobiety zamglone myśli przelatywały jak błyskawice. To był dla niej szok. Jak to się mogło stać? Nie zauważyła, kiedy się zamienili wcześniej, w tańcu. Nie była jednak w stanie protestować. Tymczasem mężczyźni dookoła widząc, że szczytuje, znowu zintensyfikowali pieszczoty. Dostęp do piersi mieli nieco utrudniony, ale do jej pupci i szparki nie było przeszkód. Znowu majtki zostały odsunięte nieco na bok, odsłaniając jej ociekającą sokami muszelkę. Joanna jeszcze była w ekstazie. Znowu zadrżała, gdy dwa palce zaczęły posuwać jej łechtaczkę. Pieściły ją chwilę, przedłużając jej orgazm. W pewnej chwili wysunęły się i znikły. Po krótkiej chwili przerwy poczuła coś innego. Jej cipki dotknęło coś dużego, grubego, gorącego i śliskiego. Penis jednego z nich. Tego Joanna nie chciała. Czuła jak ociera się o wejście do jej norki. - Nieee - jęknęła. Ale on nie przestawał. Był zbyt blisko rozkoszy by mógł zrezygnować. Jeszcze dwa ruchy ocierające, po czym przywarł żołędziem do jej wejścia i zaczął wchodzić. Powolutku, powolutku, delikatnie, jakby rozkoszował się tym ruchem. Wszedł na głębokość żołędzia. - Nieee - to było wszystko, na co mogła się w tej chwili zdobyć. On tymczasem wchodził głębiej, głębiej, aż do samego końca. Czuła, jaki jest duży i gorący. Pulsował w jej wnętrzu. Zaczął ją posuwać. Rytmicznie wchodził i wychodził. Joanna jęczała. Teraz było jej już wszystko jedno. Nagle poczuła silne szarpnięcie. Ktoś chwycił ją za nadgarstek i pociągnął. Oderwał ją od mężczyzny, na którym wisiała. Wyswobodził od penisa penetrującego jej szparkę i dłoni ugniatających jej piersi. Upadła. Silne ręce postawiły ją na nogi a głos szepnął do ucha: "Uciekamy". To był Henryk. Znowu chwycił ją za rękę i pociągnął w kierunku drzwi. Wybiegli na zewnątrz. Chłodne powietrze nieco ją orzeźwiło. Podbiegli do samochodu. Joanna otworzyła szybko pierwsze z brzegu drzwi. Tylne. Wsunęła się do środka. Henryk wskoczył za kierownicę. Nerwowo wsunął kluczyki do stacyjki i zapalił silnik. Ta chwila zwłoki wystarczyła jednak, aby kilku mężczyzn dogoniło ich. Otworzyły się wszystkie drzwi samochodu. Jeden wskoczył na miejsce obok Henryka. Dwóch do tyłu, po obu stronach Joanny. Próbowało ich tam wejść więcej. Ktoś chciał wyciągnąć Henryka z samochodu. Ale ten nacisnął gaz. Samochód ruszył z piskiem opon. Kilku mężczyzn odpadło. Został jednak ten obok kierowcy i dwóch z tyłu po bokach Joanny. Henryk zdał sobie sprawę z tego, że misternie ułożony plan wymknął mu się spod kontroli. Postanowił odjechać nieco, zatrzymać się i wyciągnąć żonę z samochodu. Siedzący obok niego mężczyzna domyślił się jednak jego zamiarów. Po chwili Henryk poczuł ukłucie pod prawym żebrem. - Jedź, nie zatrzymuj się - mężczyzna przystawił do niego nóż - Jedź za miasto. Henryk rzucił krótkie spojrzenie we wsteczne lusterko. Zobaczył żonę między tamtymi facetami, ale nic nie mógł zrobić. Wiedział, że ten obok nie zawaha się, gdyby Henryk coś kombinował. Jechał więc kierując się na drogę wylotową z miasta zerkając co chwilę w lusterko. Widział jak tamci dobierają się do Joanny. Jak rozerwali jej bluzkę i stanik. Jak ssali jej nagie piersi. Jak po chwili w strzępy poszła jej spódniczka, potem majtki. Nie widział, ale domyślał się, że dobierają się palcami do jej cipki. Joanna odrzuciła głowę do tyłu i głęboko oddychała. Tak robiła zawsze, gdy on penetrował jej cipkę palcami. Gdy posuwał ją trzema palcami ssąc jednocześnie piersi. Henryk poczuł jak robi mu się gorąco w spodniach. Świadomość, że ona jest tuż za nim, naga, pieszczona przez dwóch obcych mężczyzn bardzo go podnieciła. Miał wzwód. Jego penis sterczał w spodniach na baczność. Musiał jednak uważać na drogę. Tymczasem jeden mężczyzna obrócił Joannę przodem do drugiego. Tamten jedną jej nogę oparł o oparcie tylnej kanapy. Tym samym rozwarł jej uda i jej cipkę. Miał do niej swobodny dostęp. Zsunął spodnie i położył się na niej. Joanna jęknęła. Raz, drugi, trzeci... Jęczała w rytm ruchów tego, który był na niej. Między jej udami. Ten drugi był pod nią. Obejmował ją, trzymał w dłoniach jej piersi. Henryk nie miał cienia wątpliwości, że właśnie ją posuwają. Że właśnie cipkę jego żony penetruje obcy kutas. Jęki Joanny były coraz głośniejsze. W końcu mężczyzna eksplodował. Wygiął się w łuk. Zamarł na chwilę, po czym opadł na kobietę, którą przed chwilą zerżnął. Teraz zamienili się. Z tym, że ten drugi wziął ją od tyłu. Joanna musiała uklęknąć na siedzeniu na czworakach i wypiąć pupcię. Wszedł w nią jednym ruchem, po czym posuwał ją mocno. W rytm jego ruchów jej piersi kołysały się. Trwało to jakiś czas, po czym zmienili pozycję. Mężczyzna usiadł za Henrykiem, a Joannę posadził sobie na kolanach szeroko rozkraczoną. Siedziała tyłem do niego. Pochyliła się do przodu, objęła męża ramionami i wtuliła się w niego. - Przepraszam - szepnęła mu do ucha. Henryk poczuł jej zapach. Pachniała cudownie. Swoimi perfumami i seksem. Tak pachniała tylko wtedy, gdy się pieprzyli. Teraz robiła to z innymi. Poczuł jak drgnęła. Wiedział, że to tamten wszedł w nią. Zaczęła znowu głośno dyszeć. To tamten ją posuwał. Henryk czuł jej oddech na swoim policzku. Sam był maksymalnie podniecony. Czuł jej rytmiczne ruchy i oddechy w takt uprawianego seksu. Dyszała ciężko. Tamten posuwał ją dość długo. Dłońmi na pewno obejmował jej piersi. W końcu jednak doszedł i wystrzelił w jej wnętrze dawkę gorącej spermy. Kobiecy, przeciągły jęk rozległ się w kabinie samochodu. Wtuliła się mocniej w męża. W międzyczasie wyjechali za miasto. Jechali przez las. - Zjedź do lasu - ten obok polecił Henrykowi.Skręcił w las. Ujechał kilkadziesiąt metrów i zatrzymał się. Robiło się już jasno. Zaczęło świtać. Wszyscy wysiedli. Henryk zobaczył jak żona wychodzi z tylnych drzwi. Zobaczył jej duże, pełne piersi ze sterczącymi sutkami i ciemnymi obwódkami i jej delikatny zarost na podbrzuszu, cały w lśniących sokach i wyciekającej spermie. Ogarnęło go takie podniecenie, że stracił panowanie. Rzucił się na nią, przewrócił ją na trawę. Zsunął błyskawicznie spodnie uwalniając wyprężonego kutasa. Rozsunął jej nogi i spojrzał na wyeksponowaną cipkę. Wyglądała cudownie, naga, tylko w pończochach. Rozwarta, gotowa na seks. Nie potrzebował żadnej gry wstępnej. Jednym ruchem rzucił się na żonę i wszedł w nią. Była gorąca. Wilgotna, pełna spermy. To go dodatkowo podnieciło. Miał ją pod sobą, nagą, żądną seksu. Rżnął ją jak nigdy dotąd. To był dziki zwierzęcy seks. Przewrócili się na bok, potem tak, że ona była teraz na nim. Dalej ją posuwał. Ona leżała wypinając swój ponętny tyłeczek. Z tego skorzystał trzeci mężczyzna. Rozebrał się i ze sterczącym penisem uklęknął za nimi. Bez żadnych wstępów zbliżył penisa do jej pupci, kilka ruchów ocierających, po czym wszedł w jej pupę. Powoli, powoli, ale stanowczo wsuwał się do jej wnętrza. Zaczęli posuwać ją równocześnie. Joannie już więcej nie było trzeba. Eksplodowała orgazmem, jakiego nigdy nie doświadczyła. Obaj mężczyźni po chwili też wytrysnęli w obie jej dziurki, potęgując wspólną rozkosz. Dwaj pozostali widząc to doskoczyli jeszcze z boków dobierając się do jej piersi. Zaczęli znowu czuć podniecenie i domagali się następnej kolejki...
  10. Wiosna, trzeba brać się za siebie, po leniwej zimie. Nie jest to proste, bo biegać za bardzo nie lubię ze względu na pełny biust. Mimo że jędrny i ładny za duży i po prostu niewygodnie się z nim ćwiczy. Nie lubię tez zapachu siłowni, sal gdzie ćwiczy więcej osób, a na urządzenia mam za delikatne dłonie. Wybrałam rower i to był strzał w dziesiątkę. Już po kilku dniach, gdy się oswoiłam mogłam oddać się przy okazji wysiłku podziwiania budzącej się przyrody. Uwielbiam leśne ścieżki, trasy wzdłuż jezior. Na jednej z takich tras moją beztroskę zburzył inny rowerzysta. Zatrzymał się wcześniej i pokiwał do mnie ręka. Myślałam ze znajomy, ale okazało się ze nie. Facet bardzo przystojny, wysoki chyba odrobine młodszy. Zapytałam jednak z poważna mina o co chodzi. Okazało się ze w tej części lasu rozpoczęła się wycinka i ze będę musiała zawrócić po przejechaniu jeszcze kilometra. Miał bardzo ładny łobuzerski uśmiech i widać było u niego sportową sylwetkę. Zdałam sobie sprawę ze go oglądam, gapie się jak na wisząca w sklepie sukienkę. Trochę się zmieszałam i dopiero dotarło do mnie ze zaprasza mnie na przejażdżkę fajna trasą. Nie byłam przekonana, czułam się brudna po tych kilku kilometrach i trochę ubłocona. Kask wzięłam stary, bo nie chciało mi się wracać do samochodu po nowy, ciuchy ubrałam do dobicia, bo zbierało się na deszcz i obawiałam się błota. Kopciuszek na rowerze. Wymigując się wróciłam do domu. Chłopak chodził mi po głowie, czułam się trochę skompromitowana chciałam, żeby zobaczył mnie następnym razem w pełnej krasie. Następnego dnia wystartowałam w czystych stylowych ciuszkach, dobrze dobranym modnym kasku, czyściutkich rękawiczkach, założyłam swój sportowy zegarek. Nawet rower umyłam. Wszystko na marne, nie spotkałam go. Zabieg strojenia powtarzałam jednak, bo czułam się fajnie tak przygotowana. Dopiero czwartego dnia zobaczyłam go po drugiej stronie jeziorka, wahałam się czy krzyknąć, pomachać i tak ogłupiała straciłam go z oczu. Oglądając się zsunęłam się ze ścieżki z piskiem zaryłam błoto, przeleciałam przez kierownice i wytaplałam dokładnie w śliskim błocie. Na szczęście nic mi się nie stało za to podjechał zaniepokojony mój królewicz zwabiony moim wrzaskiem. Po raz drugi zobaczył mnie wytaplana jak świnkę. Na szczęście, gdy ustaliliśmy ze nic mi nie jest, uśmialiśmy się z całej sytuacji. Było mi już wszystko jedno tym razem zgodziłam się na zwiedzenie jego trasy. Była bardzo malownicza. Jechaliśmy obok siebie, fajnie nam się rozmawiało. Widziałam ze z łobuzerskim uśmiechem ogląda moje ciało pod dość obcisłym strojem. Podobało mi się to w sumie. Jednak czułam się już zakłopotana i przyspieszyłam. Po chwili zapytałam czy jeszcze za mną jedzie czy już padł z wycieńczenia. Odpowiedział -że dla widoku mojego tyłeczka to mogę go w przepaść prowadzić, bo warto, że za tak pięknym widokiem to pojedzie na koniec świata jak osioł za marchewką. Powinnam się wkurzyć, ale rozbawił mnie tym osłem, i w sumie to był miły komplement od tak seksownego, męskiego faceta. W pewnym momencie poprosił byśmy zboczyli z trasy 10 m w stronę jeziora. Trzeba było podprowadzić rowery, ale okazało się ze za krzakami jest piękna zatoczka z przewróconym drzewem, gdzie można było usiąść i podziwiać widok na piękne jezioro. Siedzieliśmy w milczeniu delektując się chwilą. Zaproponował ze chce się w drodze powrotnej pochwalić tak piękna towarzyszką, ale musi ściągnąć ze mnie przynajmniej jedna warstwę błota. Wyjął mokre chusteczki i powoli, delikatne wytarł mi błoto z czoła, policzka. Robił to powoli, zbliżał się w stronę ust. Teraz to mnie już bardziej głaskał, pieścił dotykiem. Czułam, jak płoną mi policzki, twardnieją od tej pieszczoty sutki, było to zresztą widać. Chyba to zauważył, bo widziałam iskierki w jego oczach i był już bardzo blisko mnie. Moje piersi opierały się o jego męski tors. Czułam się podniecona, wodziłam dłońmi powoli po jego szczupłych, ale umięśnionych ramionach. Usta wreszcie się spotkały, wpiliśmy się w siebie nimi. Nasze dłonie nerwowo badały ciała. Miałam na niego ochotę, przychodziły mi do głowy obrazy jak się tu namiętnie kochamy. Czułam jego dłoń na piersi, na pośladku, cudowny męski dotyk. Do tego piękny zapach jego perfum. Zatraciłam się, zapadłam w rozkoszy. Ostatnia siłą woli zerwałam ta cielesna wież. Czułam się rozpalona, moja cipka była mokra gotowa na cudownego kochanka. Nie pomógł widok jego obcisłych spodenek, które dumnie wypełniał teraz nabrzmiały spory penis. Byliśmy strasznie na siebie napaleni, ale i zakłopotani. Ruszyliśmy w drogę powrotną. Uśmiechaliśmy się w ciszy. Jechaliśmy bardzo wolno odwlekając rozstanie. Anno jutro wyjeżdżam. Powiedział to tak smuto. Poczułam stratę, mimo że go nie znałam. Nie wiem, jak potoczyłaby się rozmowa, bo przerwała ja potężna wiosenna ulewa. W sumie przyniosła ona ulgę rozpalonemu ciału. Byliśmy blisko miejsca pierwszego spotkania. Zatrzymał się wyciągnął przeciwdeszczową kurtkę, chciał nią mnie okryć. Zaczęliśmy się całować, odwrócił mnie do siebie plecami. Całując kark pieścił piersi, drażnił cudownie sutki. Podniósł mi bluzkę i uwolnił pełny biust na zimny deszcz. Sutki jeszcze mocniej stwardniały. Opierając się o drzewo wtuliłam swoja okrągła pupe w jego podbrzusze. Czułam zimne krople deszczu na karku, na rozpalonej twarzy. Żar z łona rozlewał się na całe ciało. Poczułam, jak zsuwa mi leginsy, po chwili mnie wziął. Mocno po męsku w strugach deszczu. Odpychając się od drzewa tez na niego naparłam, czułam jak mocno rytmicznie mnie posuwa. Mocniej się pochyliłam, piersi zawisły w powietrzu, ale w tej pozycji mógł jeszcze dokładniej przelecieć moją cipke. Bardzo tego chciałam. Czułam pod dłońmi chropowatość kory, mój krzyk rozkoszy tonął w ulewie. Nogi mi się uginały wyprostowałam się by ze mnie wyszedł. Osunęłam się na kolana, wypielam tyłek jak najbardziej mogłam kładąc tułów na liściach, czułam zapach błota. W tej pozycji ponownie mnie wziął i zdecydowanymi ruchami dalej rznął. Miałam wrażenie ze po każdym pchnięciu się przesuwam. Miałam wrażenie ze ziemia się wiruje. Szybko razem doszliśmy i padliśmy na liście. Odwróciłam się pocałowałam go, wstałam po chwili i pokazałam paluszkiem, gdzie pojadę, gdzie on. W przeciwnych kierunkach. Już na rowerze uśmiechnęłam się do niego do całej sytuacji. Leżał taki cudowny w tym deszczu. Każda kropla w drodze powrotnej kojarzyła mi się z jego niedawnym dotykiem.
  11. Dzisiaj cofnę was 26 lat wstecz do wakacji po mojej maturze. Czekałam na te wakacje z utęsknieniem pamiętam i kiedy zdałam wszystkie egzaminy mogłam ruszyć nad morze. Mam tam ciotkę, która załatwiła mi pracę w barze bym sobie zarobiła przez wakacje. Rodzice byli bardzo przeciwni, byłam ich jedyną córką i nie chcieli bym jechała sama a do tego pociągiem. Jednak ja w dążeniu to jakiegoś celu jestem nieugięta i postawiłam na swoim. Spakowałam więc rzeczy. Rodzice ostrzegali mnie przed podróżą pociągiem, że sama i w nocy a tyle się słyszało o gwałtach i morderstwach. Odwieźli mnie na pociąg , pożegnali się i ruszyłam. Miałam poczucie że w końcu coś robię tak jak ja chce. Chociaż byłam już dorosła to jednak zawsze przy mnie był tata z dobrą radą albo mama gotowa mnie przytulić. Pociąg miał jechać prawie całą noc więc miałam nakaz nie zasypiać. Gdy już weszłam do przedziału nikogo w nim nie było, pomachałam przez okno i pociąg ruszył. Wtedy miałam ochotę wyskoczyć jednak tego nie zrobiłam. Usiadłam, łezka w oku się zakręciła i zaczęłam czytać książkę. Za jakiś czas do przedziału zajrzał mężczyzna około 25 lat. Ubrany w luźną koszulę, którą miał rozpiętą na cztery guziki, więc widać było lekko zarośnięty tors i jakiś wisiorek na rzemyku do tego szerokie jeansy kolczyk w uchu i wygolony na głowie zostawiony jedynie na środku głowy pasek włosów. - Mogę ? - spytał - Pewnie - spojrzałam i zajęłam się dalej lekturą - Czemu pani nie zamknięta? - spytał się znowu - A po co? - odparłam - No bo to wiadomo... no że chyba jedzie pani z kimś? - Nie no sama - i dodałam - a po drugie nie umiem zamknąć by nikt nie wszedł Chłopak wstał coś pogrzebał i oświadczył mi że jesteśmy bezpieczni. Powiedział jeszcze że ma za dużo zielonych do stracenia. Jednak ja nie zwróciłam na te słowa uwagi i kontynuowałam czytanie. Była to noc bardzo upalna i duszna, widziałam że jest mu bardzo gorąco w tych długaśnych spodniach. Ja natomiast miałam bluzkę na cienkich ramiączkach i spodnie przed kolanko. Byłam wtedy bez biustonosza, bo jak twierdziłam nie pasował mi do tego stroju. Kątem oka obserwowałam co mój kolega z podróży robi. Pomimo tego że non stop wzdychał jak duszno to widziałam jak mnie obserwuje. - Jak masz na imię? Ja jestem Jarek - przerwał ciszę - Anka jestem, miło mi Cię poznać. - odpowiedziałam i dodałam - Nie masz książki w torbie? - spytałam się - Aniu - przesiadł się obok mnie - w tej torbie jest dobry towar. Ja na książki nie mam czasu. - Zaraz zaraz czy ty chcesz mi powiedzieć że tam jest ... - nie zdążyłam dokończyć bo zaczął mnie uciszać mówiąc - Tylko cicho. Widzę jesteś poukładana, grzeczna dziewczyna. Jedziesz do chłopaka? - Nie mam aktualnie nikogo. - odpowiedziałam i wtopiłam wzrok w książkę. - Kurwa ale gorąco - powiedział tak dosłownie i zdjął koszulę Tors faceta od zawsze pobudzał moje zmysły, a on miał taki lekko atletyczny i ten zarost taki leciutki ale jednak. Mając 19 lat byłam jednak bardziej opanowana i skupiłam się na książce. Jednak znowu Jarek przerwał, mówiąc - W taką noc to tylko piwko, kobieta i ... - spojrzał na mnie - Hm? - spojrzałam zdziwiona bo dobrze wiedziałam do czego zmierza. - W taki upał to się człowieku prześpij - skwitowalam - Pyskata jesteś - i wyszedł. Byłam przekonana że nie wróci jednak zostawił torbę. Upłynęło dobre pół godziny wrócił, jednak w oczy mi się rzucił jego penis który się odznaczał w nogawce. Usiadł bardzo blisko mnie i zaczął smyrać moje kolano. Przeszedł mnie dreszcz. W głowie chodziło mi jedno w głowie że mnie tutaj zgwałci i okradnie albo jeszcze coś gorszego. - Laluniu - zaczął - ile masz latek? - 19 - odpowiedziałam drżącym głosem - Spokojnie... nie zrobię krzywdy... ja mam 24 i jeszcze nigdy dotąd nie zrobiłem krzywdy pięknej kobiecie - i zaczął smyrać mnie po policzku - nie bój się - Nie boję się - byłam cała mokra i przełknęłam ciężko ślinę - Czego chcesz? - No wiesz dobrze czego chcę - przeniósł swoją dłoń z twarzy na dekolt i jeździł po nim delikatnie, aż miałam gęsią skórkę - A jeśli ja tego nie chcę? - chociaż przyznam się trochę chciałam - Oj wiem że tego chcesz - i włożył mi rękę pod bluzkę - jakie masz fajne cycuszki...- komentował - wiem że to lubisz i zaczął mnie całować po szyi Nie byłam w stanie nic powiedzieć ani się ruszyć. W środku walczyłam ze sobą, aż w końcu uległam. - Zamknij nas - powiedziałam - To mi się podoba. Już się robi księżniczko. - i zamknął Ja położyłam się na siedzeniach a Jarek podszedł i zaczęliśmy się pieścić, zdjął ze mnie spodenki i majteczki, polizał cipkę chwilę i spytał się - Weźmiesz mi go do buzi? - kiwnęłam głową na tak. Jednak zaczęłam się trochę stresować co zauważył Jarek i powiedział - Nie bój się - i zaczął głaskać moje blond włosy. Po chwili obciągania ja się wypięłam a Jarek w jednej chwili pomału wszedł we mnie. Zajęczałam przez mi powiedział - Ummm jak słodko - i kontynuował penetrację. Coraz to szybciej aż w końcu brał mnie od tyłu bardzo mocno. Wtedy byłam bardzo szczupła więc swoimi dłońmi oplótł moją talię i sam regulował mój tyłek podczas ruchania. - O tak skarbie, jesteś zajebista, słodko jęczysz - słyszałam co jakiś czas Charakterystyczne bujanie nie przeszkadzało nam, by Jarek zmienił pozycję. Usiadł a ja przodem do niego. Bawił się piersiami jak ja podskakiwałam. - Podoba się? - spytał się - Mhm tak - i dodałam - A Tobie? - I to bardzo. Potem położyłam się a on we mnie wszedł. Dostałam takiego orgazmu że tryskałam a Jarek coraz to mocniej i głębiej do samego końca wpychał swojego penisa. Aż w końcu sam zawył i zlał mi się w cipkę. - Cudowna jesteś księżniczko - powiedział - Dziękuję - powiedziałam trochę zawstydzona a trochę jeszcze nie opanowałam emocji. - Ja zaraz wysiadam, daj kartkę to napisze adres i telefon pod którym mnie zastaniesz . Oczywiście dałam a on napisał pociąg zajechał na stację gdzie wysiadał, pożegnał się zabrał torbę i powiedział - Zamknij się by Ci nikt krzywdy nie zrobił skarbie - i wyszedł. Fakt faktem dzwoniłam odebrał ale nie spotkaliśmy się już więcej. Przygody mi nikt nie odbierze ale gdyby wtedy się ze mną znowu spotkał to kto wie może bym była jego. Kiedy to pisze wciąż pamiętam jak go pierwszy raz ujrzałam. Jeśli może to teraz czytasz, odezwij się Jarku, bo ja chętnie odnowię znajomość.
  12. Dzień jak codzień, znowu w szkole początek ostatniej klasy, dzwoni dzwonek i idę z kolegami i koleżankami na lekcje matematyki. Ja wysoki blondyn o wysportowanym ciele za to na ogół bardzo cichy. Wchodzę do klasy i widzę Panią Karolinę nauczycielkę matematyki niewysoką szatynkę w wieku około 35 lat. Miała piękny duże pośladki i ogromnych rozmiarów piersi. Gdy tego dnia zobaczyłem Karolinę i jej niesamowicie wielkie piersi mój penis od razu stanął na baczność i pojawiły się rumieńce na mojej twarzy. Na szczęście już siedziałem w ławce więc nikt nie zauważył mojego przyjaciela. Czułem ogromne podniecenie i nie mogłem skupić się na lekcji, myślałem tylko o jej ogromnym biuście i o tym, żeby go pieścić. W czasie lekcji Pani Karolina zaczęła sprawdzać zadnia więc podchodziła do każdego ucznia i sprawdziła je. Gdy podeszła do ławki przede mną i nachyliła się spoglądając na zadanie, wypięła swoje piękne pośladki tuż przed moją ławką, a ja myślałem, że mój penis zaraz wystrzeli. Moja twarz była teraz cała czerwona z tak wielkiego podniecenia, gdy podeszła do mnie od razu popatrzyła się na mnie tak jakoś inaczej, sprawdzając moją pracę jej wzrok mógł dostrzec moje napięte spodnie. Lekcja minęła dość szybko, a ja cały czas patrzyłem na jej ogromny biust czemu towarzyszyło ogromne napięcie w penisie. Zadzwonił dzwonek wszyscy szybko wychodzili bo to była ostatnia lekcja, a ja jako dyżurny w tym czasie zostałem założyć krzesła na ławki. Musiałem w tym czasie plecakiem cały czas ukrywać moje stojące na baczność prącie. Wtedy Karolina podeszła i zwróciła się do mnie:- Co ukrywasz za tym plecakiem ? Ja cały zaczerwieniony nie wiedząc co powiedzieć jąkałem się, nie mogę wydobyć z siebie słowa. Ona na to przecież wiem, widziałam jak całą lekcję się patrzyłeś na mój biust ale nie chciałam Ci zwrócić uwagi. Gdy ktoś cały czas patrzy na mnie, podnieca również i mnie. I co? Chciałbyś go może zobaczyć ? Nie wiedząc co powiedzieć lekko pokiwałem głową na tak. Karolina powiedziała: -Dobrze ale coś za coś, pokażesz mi swojego penisa bo już dawno nie widziałam czegoś tak wielkiego w spodniach. Chodźmy na zaplecze klasy, żeby nas nikt nie zauważył. Gdy tam weszliśmy Pani Karolina zdjęła szybko bluzkę i zaczęła odpinać biustonosz. W tym czasie cały czas patrzyła się na moje krocze uśmiechając się. Gdy go odpięła, moim oczom ukazały się dwa piękne ogromne idealnie gładkie cycki z mocno czerwonymi brodawkami. Zapytałem czy mogę dotknąć. Odparła, że tak więc zaraz położyłem ręce na obydwu i zacząłem masować i ściskać, były tak wielkie, że nawet dwiema dłońmi nie mogłem objąć jednego z nich, w tym czasie mój penis wystrzelił, a ja zacząłem mocno wzdychać z rozkoszy, w tym momencie sperma zalała całą moją bieliznę. Napięcie z penisa zaczęło spadać. Karolina wiedziała co się stało i stwierdziła: -No dobrze ty dostałeś swoje więc teraz moja kolej ściągaj spodnie i oddaj swoje bokserki pełne twojej białej spermy. Ale jak to, po co ci one. Ona na to nie gadaj tylko ściągaj, szybko bo nie mamy całego dnia. Ściągnąłem spodnie i bokserki pokazując mojego już wyczerpanego 20 centymetrowego nie ogolonego penisa całego w spermie Gdy go ujrzała zobaczyłem rumieniec na jej twarzy oraz zdziwienie w oczach. Co ja tutaj widzę rzekła. Osiemnastoletni chłopiec z takim penisem ohohho natura Cię hojnie obdarzyła. Ściągnąłem bokserki i dałem jej do ręki, ona przyłożyła je do twarzy, zamknęła oczy i wzięła ogromny wdech nosem wyglądało to podniecająco, następnie schowała je do torebki i stwierdziła, że chce resztę spermy która się ze mnie wydobyła więc tę, która była na penisie również. Kucnęła przede mną i język skierowała na mojego opadniętego już kutasa. Gdy go dotknęła ustami mój penis od razu zaczął wstawać. Byłem w siódmym niebie nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem mój penis był od razu taki twardy jak nigdy. Uśmiechnęła się i mruknęła, że nie tylko dobrze wyposażony ale i szybko gotowy do pracy. Gdy go wzięła całego do ust moje ręce położyła na swoich piersiach, i zaczęła robić mi dobrze. Zaczęła powoli, najpierw tylko językiem jeździła po żołędziu, później zaczęła go brać do ust stopniowo coraz więcej i wracała. Ja w myślach odpływałem moje napięcie ciągle rosło w tym czasie masując biust mojej Pani zacząłem zacisnąć w dłoniach jej piersi były niewyobrażalnie miękkie. W pewnym momencie Karolina mojego całego mokrego od jej śliny wielkiego kutasa włożyła sobie całego do ust i gardła, zaczęła się krztusić co mnie mega podnieciło i nie mogąc wytrzymać tego napięcia znów mój penis eksplodował tylko teraz ogromną ilością spermy zalałem całe usta nauczycielki wyciągnąłem go i sperma zaczęła strzelać na jej twarz, włosy i piersi. Ona zamknęła oczy ja jęczałem z rozkoszy, Karolina szyderczo się śmiejąc spytała czy to już koniec. Ja cały zawstydzony odparłem, że chyba tak. Palcami wzięła nasienie z oczu i dodała, że nieładnie tak wystrzelić bez zapowiedzi spójrz jak wyglądam dodała. Wyglądała jak na filmie porno tylko, że to nie tylko nagie ciało było w spermie ale również włosy i ubranie. Przepraszam odparłem, nikt nigdy nie robił mi dobrze. Chyba nawet sam nigdy tego nie robiłeś, nie spodziewałam się takiego ogromnego wytrysku stwierdziła. Zawstydzony odpowiedziałem, że robię to kilka razy w tygodniu i często mam taki obfity wytrysk. Uśmiechnęła się i dodała, że powinienem się z tego cieszyć, dziewczyny lubią takie wytryski, a twoje nasienie smakuje słodko. Ale koniec, swoje już dostałeś więc teraz idź do domu i nikomu nigdy o tym nie mów to już się nigdy nie powtórzy. Jeśli ktoś się o tym dowie nic w tej szkole już nic nie osiągniesz. W tym czasie na swoje ospermione piersi założyła biustonosz, a następnie bluzkę, ja założyłem spodnie wyszedłem i zamknąłem drzwi. Podniecony całą sytuacją zostałem jeszcze chwilę patrząc przez dziurkę od klucza. Karolina usiadła na krześle rozpięła jeansy i włożyła rękę w swoje czerwone majteczki i zaczęła masować swoją cipę. Drugą ręką zgarnęła spermę z twarzy i biustu który był nie cały zakryty. Następnie zaczęła moje nasienie zlizywać z ręki, zaczęła je połykać śmiejąc się. Gdy zaczęła szybciej poruszać ręką pod majteczkami, zaczęła również poruszać pośladki po krześle jakby w kółko i głośno jęczeć. Jęczała coraz głośniej, coraz głośniej, aż w pewnym momencie przestała, zaczęła głośno oddychać wyciągnęła rękę ze swoich majtek, gdzie pojawiły się ogromne ilości jej soków, wyglądała jak dziwka cała w spermie i swoich sokach, podobało mi się to ale, żeby mnie nie ujrzała udałem się szybko do domu. Teraz myślałem tylko o niej. Jest to moje pierwsze opowiadanie. Dajcie znać w komentarzach co wam się nie podoba w tym oraz czy chcecie kolejne opowieści.
  13. Od dluzszego czasu pragnelam zostac ostro wyruhana, ale bylam samotna. No nic, musialam sie jakos sama zadowalac. Tego dnia cos mnie naszlo i postanowilam zrobic to w miejscu publicznym, ale oczywiscie tak by nikt nie zauwazyl. Mialam nadzieje ze adrealina i strach spoteguja moj orgazm. Wybralam sobie parking, wyjechalam na najnizszy poziom parkingu, w dzien jak te, nikogo tam nie ma, daleko od wejscia, a ruch maly. Stanelam na uboczu. Pozbylam sie bluzki i miniowki, zostajac tylko w staniku i majtkach. Delikatnie jezdzilam palcem po mojej myszcze, ale szybko sie zniecierpliwilam i sciaglam majtki. Jezdzilam po mojej lechteczce dopoki nie zrobila sie mokra, ale potem zapragnielam zostac spenetrowana. Nie mialam nic takiego przy sobie, wiec usiadlam okrakiem na skrzyni biegow. Zaczelam sie coraz energiczniej poruszac do przodu i do tylu, w gore i w dol. W pewnym momencie moje cialo przeszyl silny dreszcz a ja wygiela sie do tylu. Auto bylo cale w moich sokach. Szybko ubralam bluzke i krociutka spodnice. Swierdzilam ze majki sa mi nie potrzebne. Odchylilam glowe lekko do tylu i zamklam oczy, napawajac sie tym co zrobilam. Otwarlam je gdy ktos zaczalpukac w szybe. Ochrona. Czego oni chca? Pomyslalam ale zaraz pktem zauwazylam ze stanelam idealnie przed monitoringiem. Powoli odsunelam szybe -pani chyba wie o co chodzi. Nagranie wplynie do sieci, chyba ze pojdzie pani ze mna
  14. Mam na imię Marta i 47 lat, czuję, że moja uroda zaczyna przemijać, kiedyś byłam zgrabna mam 166 cm wzrostu ale teraz 65 kg wagi. Kiedyś byłam porządną żoną i dobrą matką. Ale dzieci wraz z mężem poszły w świat. Teraz zostałam sama w późnym wieku. Odpuściłam sobie portale randkowe, próbowałam nawet erotycznych (jak anonse bdsm) ale tu i tam wzięciem cieszyły się młodsze dziewczyny. Jak by tego mało straciłam pracę. Po dłuższych poszukiwaniach znalazłam marną ale stałą posadę w niedużym zakładzie oraz małe mieszkanie za dawno zamkniętym zakładem w dawnym przyzakładowym bloku. W bloku mieszkam ja (Marta lat 47), starsza Pani (Barbara lat 65), dozorca (Ryszard lat 68), rodzeństwo (Joanna lat 56 i Piotr lat 50) oraz Andrzej (lat 60) i grubsza cudzoziemka Lena (lat 30). Przed domem rośnie trawa a dalej mur i zdewastowane budynki zakładu. Generalnie kompletne odludzie, albo inaczej totalne zadupie, upadły zakład z mieszkańcami, którzy dawno uciekli, dlatego cena była przystępna. Mieszkanie jest jednopokojowe na ostatnim piętrze, dobrze ocieplone od góry dlatego było w nim cholernie gorąco. W ciągu dnia pracuję a później czytam książki i oglądam telewizję, popijając kawą. Wieczorami kładę się do łóżka i coraz rzadziej używam wibratora (właściwie nie używam). Pierwsze dni w pracy Jestem managerem małej placówki, obsługujemy jakiś ważny generator i szkolilimy pracowników w kilku posiadanych salach. Personel nie jest duży, ja manager, recepcjonistka, czterech techników obsługujących na zmiany generator oraz urządzenia techniczne w salkach. Kiedy tylko przyszłam postanowiłam zrobić porządek z wiecznie malującą się i zapatrzoną w siebie recepcjonistką nakazując jej nosić przyzwoite spódniczki a nie mini. Później objechałam techników, kurcze mają nie pić w pracy i zjawiać się punktualnie, bez przerw a jak się jeden spóźnia to drugi ma zostać. Zyskałam tym sobie sympatię ich wszystkich ale pokazałam kto tu rządzi i liczba awarii spadła. Poza tym dorabiam sobie prowadząc krótkie szkolenia ze sprzedaży, po cichu liczyłam na awans i przeniesienie. To jednak szybko wybiła mi z głowy koleżanka z kadr, mówiąc wprost we Wrocławiu mamy tyle młodszych kandydatek a ponieważ tu ciągle redukujemy to ciesz się, że ten cholerny generator nie dość, że ma wielką moc to jeszcze jest nowoczesny i konieczny dla obniżki kosztów. Masz pracę na lata ponieważ na to zadupie nikt nie chce przyjeżdżać. Kursy tam są z uwagi na niskie koszty ale to nie jest rozwojowe miejsce. Jesteś tam jednak potrzebna ponieważ jesteś inżynierem, możesz zastąpić w razie czego technika, umiesz rozliczać ten MPK (miejsce powstawania kosztów) etc. Leniwa sobota W sobotę to jednak co innego. Mogłam odpocząć. Odpuściłam, postanowiłam jak wszyscy zejść na dół. Mogę się smażyć w mieszkaniu przez godzinę ale nie przez cały dzień w tym gorącu i zaduchu okien też nie dało się otworzyć, może i były solidne ale nieużywane od lat. Zeszłam na dół. - Dzień dobry siedzącym przy stolikach starszym ludziom. Potem ruszyłam znaleźć ustronne miejsce. - proszę nie odchodzić poza trawnik przed domem tu wszędzie jest gruz i pełno żelastwa, jak chce się Pani opalać zapraszamy na trawnik, poza tym jesteśmy tutaj wszyscy po imieniu, Barbara - odezwała się starsza Pani - Tutaj możesz opalać się nawet nago, dodała śmiejąc się przy tym Joanna. Regularnie przychodzi wyłącznie listonosz, poza nim żywej duszy - bardzo chętnie uśmiechnęłam ale tak publicznie to bardziej młodzi się powinni opalać, starałam się dostosować do wesołego nastroju. - wtedy znowu odezwała się starsza Pani jesteś z nas najmłodsza a dla mnie bardzo młoda, poza tym śliczna i zgrabna. - bardzo zgrabna - wtrącił Piotr dla (którego jej sylwetka była ideałem urody). - oczywiście odmówiłam i poszłam się opalać ….... kilka metrów dalej. W myślach jednak kręciło mnie to i zaczęłam sobie wyobrażać jak się dla nich tutaj rozbieram a oni patrzą, jak powoli zdejmuję spódniczkę, zsuwam bluzkę a na koniec bardzo powoli ściągam majtki oraz stanik. W ogóle nie myślałam o tym co robię i ….. odruchowo zdjęłam stanik. - gratuluję odwagi dziewczyno - pierwsza odezwała się Barbara - jak się do nich odwróciłam dotarło do mnie, że jestem bez stanika, i …...... poczułam jego materiał w rękach. Kurcze chyba już jestem bardzo zmęczona, odpuściłam zasłanianie piersi, uśmiechnęłam się do towarzystwa i położyłam się na ręczniku. Próbowałam smarować sobie plecy ale szło mi niezdarnie. - wtedy podeszła do mnie Lena, zgrabnymi ruchami zaczęła smarować moje plecy. Zrobiło mi się dobrze i błogo, oddałam się fantazjom. Nawet nie zauważyłam jak upłynęło 20 a może 30 minut. Obudził mnie dotyk Joanny, śpisz? - spytała - odwróć się to Cię nasmaruję z przodu - dodała. - powoli się odwróciłam a ona zaczęła mnie smarować. Również moje piersi, czułam jak na mnie wszyscy patrzą. Było gorąco, robiłam się wilgotna a myślałam już chyba wyłącznie cipką. Joanna przestała i usiadła. - spojrzałam na nich, wszyscy patrzyli na mnie, to było cudowne, byłam w centrum uwagi, podobałam się facetom i słyszałam od nich komplementy, aż prężyłam swoje cycki, żeby mogli je sobie obejrzeć. Przysnęłam i znowu zaczęłam fantazjować. - obudziła mnie Joanna, pytając śpisz? - tak, mruknęłam niewyraźnie i rozejrzałam się dookoła. - zapraszamy na herbatkę i pyszny obiad. - chętnie odpowiedziałam, sięgnęłam po stanik ale go nie było. W ogóle nie było moich rzeczy obok mnie, trochę spanikowałam. - spokojnie - powiedziała Joanna - Basia wzięła Twoje rzeczy do siebie, żeby się nie pogniotły i nie pobrudziły. Możesz z nami zjeść obiad w samych majtkac, to taki ogrodowy lunch. - będzie nam bardzo miło patrzeć na tak piękną kobietę - dorzucił Piotr. - to był komplement od mężczyzny a tych tak mi brakowało, słońce rozgrzewało moje ciało i fantazje też zrobiły swoje, poza tym już widzieli moje piersi. Wstałam powoli, sięgnęłam odruchowo po ręcznik a potem zrezygnowałam i podeszłam do nich. Spojrzałam jak są ubranie, faktycznie, faceci krótkie spodenki, Lena spódnica (przegina pomyślałam przy jej tuszy) a pozostałe panie w spódniczki. Faceci i kobiety patrzyli na moje piersi. Zrobiła mi się trochę gorąco i to dosłownie wszędzie. - masz bardzo zgrabne cycki i fajne sutki – zaczęła Barbara. - bardzo lubię tej wielkości piersi -dodał Piotr - są akuratne, miłe w dotyku i jest co dotknąć. Poza tym nie musisz nosić stanika. - rozmawiali o moich piersiach dlatego zrobiłam się czerwona. Noszę stanik – odpowiedziałam - kiedyś były ładne teraz to już przeszłość. - super cycki - wtrąciła Joanna - taki średni rozmiar i uśmiechnęła się. Lena ma większe ale jej są po prostu duże. - Nie lubię jak piersi są obwisłe – odpowiedziałam - ale już po chwili zorientowałam się, że wkurzyłam Ninę. Po raz pierwszy od kilku lat zaczęłam czuć się jak atrakcyjna kobieta, słońce, komplementy, seksualna dyskusja i scena jak z moich dawnych snów, oni wszyscy ubrani a ja w samych majtkach. Zaczęłam się robić wilgotna i przyszło mi na myśl, że jeszcze lepiej poczułabym się chodząc pomiędzy nimi nagolasa. - po obiedzie kiedy wszyscy się nasycili, Barbara przyniosła deser a ja zaczęłam podawać im ciastka roznosząc od stolika do stolika. Podobało mi się, że patrzyli na moje piersi i w ogóle ciało. - może jutro również zejdziesz do nas zamiast siedzieć na górze, zrobimy grila – zaproponowała Barbara. - Chętnie - odparłam. Później nie poszłam do siebie ale spędziłam wśród nich przyjemne popołudnie. Wieczorem w dusznym i gorącym mieszkaniu, ciężko mi było się skupić i musiałam nawet kilka razy użyć wibratora. Ciekawa niedziela. Jestem suką? Wstałam rano mocno podniecona, pełna fantazji erotycznych. Zobaczyłam, że już schodzą się na dole i znoszą jedzenie na grila. Postanowiłam zejść na dół. Nie bardzo miałam co znieść ale to następnym razem. Założyłam zwykłe majtki, stanik, bluzkę i spódniczkę. Miałam spodnie ale opcja usłyszenia komplementów była całkiem zachęcająca. Do opalania ubiorę się później pomyślałam. Zeszłam na dół. - tak z pustymi rękami schodzisz – jak zwykle zgryźliwie zauważyła Lena? - Po mojej stronie stanął jednak Piotr - Marta będzie kelnerką. Oczywiście w samych majtkach - dodał. Wszyscy zaczęli się śmiać, ja również. - to świetny pomysł i bardzo przyjemny - odezwała się Barbara i krzyknęła: Marta rozbieraj się! - Nie mam na sobie kostiumu - odpowiedziałam - czerwieniąc się na maksa. - Podobało Ci się wczoraj jak leżałaś i latałaś z gołymi cyckami, co - wtrąciła Lena? - Tak ale to było wczoraj - odpowiedziałam, - Marta ściągaj łaszki! - włączył się Ryszard. - Chcemy Marty na golasa! - krzyczał Piotr - Marta jesteś przegłosowana rozbieraj się - dodała Barbara. - Śmiejąc się podniosłam ręce na wysokość bioder ale było mi głupio tak się rozebrać. Z pomocą przyszła mi Lena, najpierw podniosła mi bluzkę do góry i zostawiła nad głową, żebym ją sama zdjęła co zrobiłam. Ale wtedy ona rozpięła suwak mojej spódniczki i opuściła ją na dół. Stałam przed nimi w samej bieliźnie. - teraz nasza ekshibicjonistka zdejmie stanik – błysnął Piotr. - odłożyłam bluzkę obok, wyjęłam nogi ze spódniczki i myślałam niepotrzebnie co dalej. Lena nie traciła czasu rozpięła mój stanik i rzuciała na ziemię. Poczułam jak słońce praży, było mi przyjemnie a ich oczy wpatrzone w moje cycki poprawiały mi humor. Na Lenę, młodszą ale grubą i brzydszą tak nie patrzyli. - masz zgrabne nie tylko piersi ale i pupę – wtrącił Piotr - tylko za duże majtki, kto się opala w tak dużych – dodała Lena - te nie są do opalania odpowiedziałam, miałam je zdjąć, żeby się przebrać. - to je zdejmij, widzimy, że lubisz jak na Ciebie patrzymy - weszła mi w słowo Barbara. - moja uroda już przeminęła odpowiedziałam a chodzenie nagolasa byłoby niestosowne. - przecież chodzisz z cyckami na wierzchu a to stosowne? - odezwała się Lena - Zdejmuj gatki! - rzucił Piotr. - stałam pośród nich i wachałam się, pragnęłam tego ale wiedziałam, że to niestosowne. - wtedy znowu wkroczyła Lena, podeszła do mnie od tyłu i ściągnęła mi majtki. Najpierw prawa noga do góry a potem lewa noga do góry – tylko to powiedziała. - Zrobiłam to i teraz cała czerwona stałam pośród nich goła. - Masz tak ładnie wygoloną cipkę - uzupełniła Joanna. Odruchowo zasłoniłam ją jedną reką ale Lena oderwała mi ją. - pochwal się jaka jesteś ładna, obróć się i pokaż dupę – dodała Lena i dała mi przy tym klapsa w gołą pupę. - Od teraz będziesz do nas zawsze schodziła goła - odezwała się Barbara . Wow. To było to, na głos zaprotestowałam ale chciałam tego i obróciłam się dookoła najpierw raz a potem jak poprosili jeszcze raz. Chciałam, żeby na mnie patrzyli, byłam baaardzo gorąca. Zaczęli dotykać moich piersi. Lena raz po raz lała mnie w tyłek. Wreszcie Piotr wsadził mi palec do cipki i krzyknął „ale jezioro” ona to lubi. Byłam jak suka, patrzyłam i poddawałam się całkowicie ich ruchom. - Mamy tutaj chętną sukę i musimy pomyśleć jak się będziemy nią bawić. W każdym razie ustalenie pierwsze jest proste w domu i na trawniku Marta chodzi przy nas nagolasa cały czas! - Basia powiedziała to cholernie stanowczo. - Cały czas - spytałam - zawstydzona, czerwona i potwornie wilgotna. - Przecież tego chcesz, potwierdź Cipo! - dorzuciła Lena - Zaschło mi w gardle, cicho potwierdziłam tak chcę tego. - Na głos i pełnym zdaniem Cipo – stanowczo powiedziała Basia. - Tak, Marta to znaczy Cipa chce latać cały czas nagolasa. Znowu dostałam w tyłek od Leny, tym razem mocno. - a taka była wyniosła na początku i udawała elegancką damulkę a kręci ją latanie z gołą dupą i cipą! - Prawie krzyknęła Lena. - musisz jeszcze całkiem wygolić włosy - dodała Basia. - zaprotestowałam mam taki ładny paseczek. To było coś dla mojego ekshibicjonistycznego ego. Wszyscy nie tylko byli wpatrzeni w moją cipę ale omawiali ją ze mną a ja mogłam ją im zaprezentować. Kurde odlatywałam. Puściły mi hamulce, chcę kutasa powiedziałam na głos. Podeszłam do Piotra, opuściłam mu spodenki i zaczęłam ssać jego fiuta. Usłyszałam jeszcze jak Basia mówi do Leny przynieś Twój pejcz. Chciałam tego, jak tylko kutas zrobił się sterczący oparłam się o stolik i wystawiłam dupsko, Piotr rżnął mnie z całej siły, odlatywałam. Oni wszyscy patrzyli. Baśka chwyciła mnie za włosy i podniosła twarz do góry. Odsunął ją Krzysztof, który wsadził mi do ust swojego fiuta. To było to. Dwa lata bez seksu a teraz publiczne rżnięcie przez dwóch mężczyzn. Mieliśmy trzy super orgazmy, upadłam a oni wycierali kutasy o moje cycki i twarz. - Wypnij dupę i na czworaka suko – Lena nie przebierała w słowach. To było tak upokarzające, że zrobiłam to od razu. Baśka chwyciła mnie za włosy a Lena lała pejczem w dupę aż się zaczerwieniła, wtedy odpuściła. - Leżałam z rozłożonymi nogami pośrodku, bezwstydna, w spermie ale spełniona i zadowolona. Powoli się odwróciłam, rozchyliłam nogi, żeby widzieli jak śluz i sperma wypływają z mojej cipy. Włożyłam na ich oczach palec do cipy, wsunęłam głęboko i oblizałam ustami smakując coś czego od dawna nie czułam. Czasami jestem damulką ale zawsze marzyłam o byciu suką, taką jak teraz – powiedziałam to na głos. - Baśka podeszła bliżej, najpierw dała mi w twarz a później uderzyła w cycki, wypiełam je wyżej, żeby mogła uderzyć jeszcze raz. Później dodała wyliż mi cipę suko. Zrobiłam to z największą przyjemnością najpierw wylizałam cipę Baśce, potem Joannie a później na czworakach podeszłam do Leny. - Lena wylizać Ci cipę? - spytałam Leny - Tak kurwo – odpowiedziała. Bolał mnie język ale lizałam. Miały wielokrotne orgazmy, Joanna krzyczała, Baśka mniej a Lena wrzeszczała. - muszę iść się wysikać – powiedziała jeszcze Lena, - sikaj na tą pizdę i sukę! - rzuciła Barbara. Leżałam pośrodku ich wszystkich i tylko wsparłam się na ramionach ciekawa co dalej. Wiedziałam, że Lena mnie nie lubi ale co zrobi. Lena jednak bardziej mnie nie lubiła niż się wstydziła, zresztą po tym wszystkim. Zdjęła spódnicę i o dziwo stringi. Stanęła nade mną z gołą cipą i zaczęła na mnie sikać stawiając kroki do przodu. - jak rasowa kurwa opuszczałam ramiona coraz niżej aż poczułam jak sika na moją twarz. Teraz byłam naprawdę upokorzona, mogli ze mną zrobić co chcieli wiedzieli o tym a ja chciałam tego. - Teraz czas mna grila - do rzeczywistości przywróciła nas Joanna. - oczywiście Marta zostaje wśród nas goła i spełnia nasze życzenia - Lena uśmiechnęła się złośliwie. - chce mi się siusiu - powiedziałam. - To rób tutaj, wstydzić się nie masz czego – odpowiedział mi Piotr. - miał rację, nawet nie wstałam tylko rozchyliłam nogi i zaczęłam sikać. Drżałam na samą myśl co będzie dalej, tylko ze strachu, wstydu a może jednak z podniecenia? Zaprosili mnie na obiad. Ale jesz jak suka na trawie – powiedziała Basia. Podali mi talerz z jedzenie i kubek z piwem. Powinnam się czuć podle, upodlona jak szmata ale było mi dobrze. Rozkraczyłam nogi i położyłam jedzenie przed cipą. Bardzo mi smakowała a cipa dalej pulsowała. - Proponuję, żeby zabrać jej wszystkie ubrania odniesiemy je do mnie, będę jej codziennie wydzielać strój. Oczywiście o majtkach i stanikach zapominamy. Potem wszystkie jej dokumenty, biżuterię i pieniądze oraz hasła do kont ta suka odda Joannie ona będzie za nią dysponować kasą. W międzyczasie faceci wymontują zamki z jej drzwi od mieszkania i wyniosą drzwi od garderoby oraz łazienki na dwór - stwierdziła Baśka. - teraz się przestraszyłam, w pracy byłam elegancką damulką. Mam do pracy chodzić do pracy bez majtek i stanika? A jak ktoś zobaczy? Czułam niepokój oraz narastającą wilgotność. Wtedy podeszła do mnie Lena i wsadziła palec w moją cipę. - Ależ jest wilgotna, ta suka chce tego - powiedziała Lena. - Powiedz na głos, że tego chcesz cipo – wtrącił Piotr. - Tak, opowiedziałam chcę być waszą suką i cipą, chcę być bezwstydna, upokarzana i ruchana. Zawwsze o tym marzyłam. Pisałam kiedyś na portalach erotycznych ale się nie odważyłam. - Lena spojrzała na mnie jak na szmatę, chwyciła za włosy. Podniosłam się od razu. Najpierw przyrżnęła mi z całej siły w tyłek a potem już lżej w cycki. Zsikałam się na ich oczach ze strachu, tylko nie wiem czego było więcej śluzu czy moczu. Kazali mi stanąć obok, żeby Ryszard mógł mnie opłukać wężem ponieważ brzydko pachniałam jak ujęła to Joanna. Następnie wszyscy poszliśmy na górę. Patrzyłam nie wierząc jak oddaje im dokumenty, hasła Joannie, oni demontują mi drzwi w mieszkaniu i zamki. Po raz ostatni byłam panią swoich ubrań, zabierali mi wszystko, swetry, kurtki, spodnie, majtki i staniki, rajstopy i pończochy. Wtedy zdobyłam się na odwagę. A jak dostanę okres, zostawcie mi proszę chociaż majtki! - Majtasy na wypadek okresu będą u Piotra i Ryszarda, zejdziesz do nich a jak uznają, że są potrzebne to Ci je dadzą. Rozumiesz suko? Zostawimy Ci podpaski, taka pizda może je trzymać ręką - Baśka upokarzała mnie jednak dalej, lubiła to. - Tak proszę Pani suka rozumie – odpowiedziałam - kurwa wilgoć mnie opanowywała. - Znowu podeszła do mnie Lena. Rozewrzyj cipę kurwo sprawdzę twoją wilgotność – jak zwykle była delikatna. - Ta kurwa to lubi, ona cały czas jest mokra! Rysiu zmień drzwi wejściowe i zamki na solidniejsze. Jest pizdą ale naszą, nie chcemy przecież, żeby ktoś ją w nocy zabrał. Teraz chodźmy niech sobie trochę odpocznie u siebie. Tylko pamiętaj, że jak będziesz chciała zrobić sobie dobrze musisz zejść poprosić rozumiesz pizdo? - zakończyła Baśka. Tak oczywiście pizda rozumie odpowiedziałam. W mieszkaniu zanim padłam na łóżko jeszcze tylko starannie wygoliłam cipkę. Poniedziałek, dzień roboczy Wstałam rano jakaś inna. Ten weekend pewnie mi się śńił. Tylko nie czułam koszulku. Podeszłam do szafy, żadnych ubrań podobnie w szufladach z bielizną wszędzie pustki. Szybki prysznic, poranna toaleta, założyłam ładne pantofle i goła zeszłam na dół. Zadzwoniłam. -dzień dobry, mam dla Ciebie ubranie, zakładaj – powiedziała Barbara podając mi krótkie czarne pończochy. - powoli je wciągnęłam czując przyjemny chłod na gołym tyłku. To samo zrobiłam z lekko prześwitującą bluzką i żakietem. Wtedy otworzyły się drzwi z, których wyszli Joanna i Piotr. - dzień dobry Marto – powiedzieli naraz. - dzień dobry, najchętniej poszłabym tak do pracy - okręciłam się dookoła prezentując im golutką cipkę i tyłek. - super ale wygolona cipeczka – powiedział mi komplement Piotr. - to ja zmykam – dodała Basia. - żartowałam – krzyknęłam - przecież nie pójdę do pracy bez spódniczki i majtek. Daj mi proszę spódniczkę - śmiałam się do Basi. - może kiedyś pójdziesz bez – dodała Basia – i podała mi długą czarną. Byłam trochę zawiedziona. Polubiłam to latanie nagolasa a taka długa spódniczka. Tylko ….. coś było z nią nie tak. Wyjątkowo łatwo i szybko wciągnęłam ją przez biodra. - Basiu skróciłaś mi ją, nie ma podszewdki, suwaka i zrobiłaś duże wycięcie z prawej strony! - podobała mi się. - pończochy nie sięgają spódniczki – dodałam trochę zaskoczona. - to dla twojej suczej natury w pracy – uzupełniła Basia i zamknęła drzwi.
  15. dni mijaly normalnie mi bez mojej Pani przyzwyczailem sie do mojej klatki i staralem sie o nmiej nie myslec dzis byl 13 i cieszylem sie ze moja Pani wkoncu wroci za 2 dni z kelnerka ola z pracy ukladalo sie fajnie dzis mielismy isc do kina byla premiera fajnego filmu przed spotkaniem poszlem odebrac zamowione wczesniej kwiaty i pojechalem po ole zajelismyt swoje miejsca i ogladalismy film w pewnym momecie telefon mi zawibrowal wziolem go zeby sprawdzic kto to okazalo sie ze to Pani Ania napisala do mnie "co tam kurwop tesknisz za mna?" odpisalem "tak moja Pani strasznie tesknie chcialbym zeby juz Pani tutaj byla" to co mi odpisala mnie zaskoczylo "chodz do lazieki damskiej jestem na tym samym filmie co ty i juz na ciebie czekam" odrazu pobedzilem pod pretekstem wysikania sie do lazieki Pani Ania juz stala przed nia otworzyla drzwi i weszla ja odrazu za nia -co tam kurwo? sam jestes nma filmie? -nie Pani zaprosilem kolezanke z pracy na film -no pieknie zdradzasz mnie tak? -nie Pani to tylko kolerzanka nie mialem co robic poprostu -steskniles sie za mna? jakbym wiedziala ze cie tu spotkam to bym kluczyk od wiktori wziela haha -bardze sie stesknilem krolowo -na kolana kundlu ukleknolem wedle rozkazu Pani Ania podeszla do mnie zsunela lekko spodnie wraz z majtkami ukazujac swoja sliczna myszke zlapala mnie za glowe i nakazala wachac zrobilem to z czysta przyjemnoscia -ladnie pachnie moja boska cipcia -oo tak krolowo pachnie swietnie -przez te dni co mnie tu nie bylo mialam wiecej kutasow w sobie niz ty masz centymetrow haha nastepnym raem wezme cie ze soba to bedziesz wylizywal cieknaca sperme z mojej cipy bo nadarzyc nie moglam z myciem haha zrobilo mi sie glupio i wstyt nic jej nie odpowiedzialem pani Ania odwrocila sie i nakazala mi lizac swoja dupe ktora smakowala swietnie powiedziala ze jutro widzimy sie na sluzbie a teraz idzie do kolezanki naplula mi na twarz wychodzac i mowiac do jutra smieciu obmylem twarz i wrocilem do oli po filmie odrazu wrocilem do domu i zaczolem sie szykowac na jutrzejsze spotkanie Pani Ania napisala mi tylko rano ze jutro o 13 przyszlem troche przed czasem zapukalem drzwi otworzyla mi Paula (siostra Ani) -siemka janusz Anka musiala gdzies wyjsc i kazala mi chwile z toba posiedziec -czesc a mowila za ile bedzie lub gdzie poszla? -nie nic nie mowila chodz zrobie ci cos do picia i pogadamy rozmowa standardowa jak to u znajomych ale w pewnym momecie nachylila sie nademna (spojrzalem jej w dekold bardzo duzy i kuszacy) i powiedziala -a jak tam wiktoria w pudeleczku sie trzyma? nie moglem w to uwierzyc Ania jej powiedziala stwierdzilem ze nie bede jej odpowiadac i zaczolem sie smiac -nie smiej sie tak tylko odpowiadaj kundlu a moje stringusie wygodne? masz je na sobie? haha -co? Skad ty w tym momecie weszla Ania i powiedziala -odemnie przeciez nie mozna miec przed rodzina tajemnic -nie chcial mi odpowiedziec co u wiktorii wiesz? -jeszcze nie jest wytresowany ale nie martw sie paula damy se z nim rade haha a ty tak nie stuj tylko rozbieraj sie do naga smieciu poslusznie sie rozebralem oczy pauli byly we mnie wlepione stalem tak przez pare minut paula caly czas mi sie przygladala az Anka powiedziala -paula jak chcesz to mozesz dotknac wikusie haha paula podeszla i dotykala mojej klatki ja jeklem z podniecenia odrazu kutas zaczol rosnac sprawiajac mi przytym troche bulu A -oj widze ze wiki jest spragniona haha P-chodz ja wypuscimy niech se oddychnie wkoncu przez 3 tygodnie byla zamknieta A-no moze pozniej narazie mam inne plany co do nich jak chcesz Paula to niech cie wylize czy cos bo zaraz bedziemy wychodzic na miasto P-nie ale moze mi wymasowac stopy bo mam strasznie bolace A-slyszalas szmato masz jej zrobic najlepszy masarz a jak uslysze ze jej nie zadowoliles to ci ta pizde zaszyje -opczywiscie krolowo P-no chodz suczko stopki mi sie same nie wymasuja hahya robilem jej masarz lizalem ssalem paluszki przez okolo 5 minut poki Pani Ania sie nie naszykowala gdy wrocila padlo pytanie A-i jak spisal sie? P-ogolnie tak ale mial mi masowac stopy a on zaczol je lizac A-kurwa sie wychyla do przodu? pozniej cie ukaze teraz ubieraj sie idziemy szlismy kawalek nie wiedziałem gdzie byłem skolowany tym wszystkim po drodze moja Pani zdradzila mi jedynie tyle ze dzis sie najem wstydu szliśmy okolo 8 min az Pani powiedziala ze jestesmy na miejscu spojrzalem i zobaczyłem sexshop Pani Ania wyjela kominiarke z torebki mowiac masz bedziesz anonimowy a odrazu jak wejdziemy padasz na kolana i chodzisz jak kundel haha -dobrze Pani Aniu Odrazu jak weszlismy ukleknolem i zaczolem isc na czworaka Pani z sklepu popatrzala sie na mnie wybuchla smiechem i powiedziala -hey Aniu to jest ten twoj psiak ktoremu klatke kupowalas? Haha A-tak to on haha ucelowalas z rozmiarem na styk wszedl -najmmiejszy jaki byl dalam poprostu haha A-hahaha podziekuj Pani za klateczke dziwko -dziekuje Pani bardzo jest mi z nia cudownie -proszę bardzo haha po co Aniu dzis przyszliscie? A-no niewiem jeszcze tak przyszlismy zaproponuj cos dobrego -hmm moze jakas cipeczke mu kup zeby cos poruchal haha A-on juz ma swoja cipeczke pokaz Pani gdzie jest twoja cipaczka z ktora masz nieraz zaszczyt sie kochac haha Podeszlem blizej bucikow Pani Ani i powiedzialem -Pani boskie stopki sa moja cipeczka i nie zamienil bym ich na zadna inna -ooo jak on ci ladnie mówi. To w takim razie moze elektryczna dojarke? A-tak wezme ja daj najdrozsza jaka masz kundel zaplaci Pozniej rozmawialy chwile o glupotach jakis i wyszlismy zaniesc sprzet do domu a zaraz po tym poszlismy do obuwniczego po buty dla Pani za jej dobroć A-chodz januszku do tego sklepu Podawala mi kartony bylo ich dosc duzo ekspedientka przyszla zapytac sie czy moze w czyms pomoc Pani Ania odmowila mowiac -nie dziekuje moj przyjaciel mi pomorze we wszystkim Pani Ania usiadla kazala zdjac sobie buty wraz ze skarpetkami i je powachac -Pani Aniu prosze nie tutaj jest ta Pani i nas widzi -za sprzeciwienie sie mi dostaniesz wpierdol w domu a teraz dobrxe ci radze wachaj te buty i jak bedziesz mi ubierać buciki do przymierzenia to masz pocalowsc stope a jak tego nie zrobisz to do czerwca nie bedziesz misl orgazmu czy to jasne? -tak Pani Bardzo sie wstydzilem ale nie mialem wyjscia powachalem buty Ani pachnialy idealnie odrazu poczulem penisa w klatce zaczolem zakladac Pani Ani buciki za kazdym razem calujac jej stopki Nie bylem tak blisko kobiety od dawna az czulem ze strzele zaraz w tej klatce Ania nie mogla sie zdecydowac jakie wybrac wiec zaproponowalem jej ze kupie obie pary ucieszyla sie wziolem kartony i szlismy do kasy ekspedientka sie do mnie dziwnie usmiechala i powiedziala -zazdroszcze Pani takiego przyjaciela tez bym takiego chciała A-moge go pozyczyc hshs dziekujemy dowidzenia Szlismy do domu Pani Ani wtedy powiedziala -dzis dostaniesz obiecany wpierdol ale tez i nagrode zaplanowalam dla ciebie cos wyjadkowego dzis i pozwole ci sie sposcic w nagrode za 2 pare butow haha -dziękuję Pani bardzo jest Pani najlepsza Reszte opowiem w nastepnej czesci bo opowiadanie wyszlo by zbyt dlugie
  16. byl juz czwartek kolo polodnia moja Pani nadal nie dzwonila bylem bardzo napalony i staralem sie jakos doprowadzic do orgazmu ale bez skutku niestety minol ten dzien jakos i nastepny az byla sobota wieczor zadzwonil do mnie telefon odebralem to byla Pai Ania z wielka radoscia powiedzialem -slucham Pani Aniu -czesc kundlu sluchaj przywiez mi pizze srednia moja ulubiona -oczywiscie Pani Aniiu nie czekajac dlugo ogarnolem sie i pojechalem po pizze myslac ze dostane za to nagrode czekalem za pizza okolo 30 minut i odrazu zawiozem ja Pani Ani otworzyla drzwi w samej bieliznie koronkowej zrobilem wielkie oczy i przygladalem sie jej przez dluzsza chwile -no nareszcie przywiozles dluzej sie nie dalo? i przestan sie tak na mnie gapic kundlu -p..p..przepraszam Pania -spokojnie rozumiem dawno nie widziales kobiety tak ubranej i nie czules jej dotyku wziela odemnie pizze zaniosla ja do pokoju ja dalej stalem w drzwiach wrocila i powiedziala -bardzo ci sie chce? -tak Pani Aniu bardzo -a jak zrobie tak to co sie stanie? wypiela sie tylem i zachaczala o mojego zamknietego penisa -chcialbys sie o niego poocierac? -tak bardzo prosze Pani wstala i wyprostowala sie odchylila mi spodnie i wymierzyla jednego mocnego policzka -ty smieciu gdzie masz stringi ktore ci dalam? zapomnialem ich zalozyc -wynocha do domu dzis nie bedzie spotkania i o jutrze tez mozesz zapomniec glupi kundlu wypchla mnie za drzwi i zamkla drzwi bylem strasznie zly na siebie dzis moglem wkoncu miec orgazm a wszystko zmarnowalem tak jak powiedziala tak tez bylo w niedziele rowniez sie nie spotkalismy nastepny tydzien do czwartku mialem pracowity razem z wigilia bo w tym roku moja kolej robic wynosy w restauracji pozytywem bylo to ze byla nowa kelnerka mloda sliczna i miala piekne cialo i duzy tyek gadalismy chwile podczas mojej pracy zeby sie lepiej poznac potem ona cos pisala na stole za mna i lokciem zrzucila boks z jedzeniem schylila sie zeby go podniesc przy czym sie wypiela nie wiedzac ze stoje za nia przodem i tylkiem oparla sie o mojego penisa napewno poczula cos twardego czyli moja klatke w ktorej byl uwieziony moj penis odwrcila glowe w moja strone usmiechla sie podniosla ten boks potem bylo wszystko nomalnie ale caly czas mi sie przygladala i sie usmiechala reszta pracy minela normalnie podrzucilem ole kawalek pod dom bo mialem po drodze i pojechalem odrazu do mamy bo jak co roku cala rodzina wigilie spedzala u niej gdy weszlem wszyscy mnie przywitali najbardziej mnie zaszokowala mama mowiac -synku czemu nie powiedziales ze bedzie twoja dziewczyna? jaka dziewczyna o czym ona do mnie mowi i wtedy zobaczylem ja to byla Pani Ania bylem strasznie zasskoczony podeszla do mnie krzyczac januszku i mnie pocalowala w policzkek zasiadlismy przy stole wszyscy gadali dopytywali sie od kiedy jestesmy razem czemu nic nie mowilem i rozne takie po kolacji i tych nie zrecznych mometach wszyscy poszli po prezety kazdy sobie cos dawal otwieralismy je kazdy sie chwalil co dostal anka caly czas lapala mnie zakrocze az wstaa i przyniosla karton ladnie zapakowany -prosze to dla ciebie januszku -dz..dziekuje Pa.. dziekuje Aniu -otworzysz w domu chwile posiedzielismy siostra sie spytala ani co dostala odemnie a ona powiedziala ze obiecalem ze ja po swietach do jubilera wezme i moze wybrac co tylko chce potem juz poszlismy do auta Ania powiedziala ze jedzie ze mna i ze moge juz teraz otworzyc prezet to byl stuczny penis ktorego sie przywiazuje do ciala -che miec wkoncu jakis orgazm a wiktoria nie zasluguje na moja cipeczke haha pojechalismy do mnie odrazu powiedziala zebym sie rozebral i szedl za nia wiec tak tez zrobilem ukleknoem przed nia siedzaca na lozku a ona od czasu do czasu mnie sturchala noga w zamknietego penisa -no dobrze idz po prezet i przynies go tu przynioslem jak kazala Pani Ania wstala i kazala sie rozebrac do bielizny nastepnie docisla moja glowe do cipki i kazala wachac -lubisz zapch mojej cipki? -tak slicznie pachnie -chcialbys w nia wejsc? -tak Pani Aniu bardzo -haha zapomnij smieciu nigdy nie dostapisz tego zaszczytu dobra zakladaj tego chuja na morde haha gdy to zrobilem Ania wyjela kluczyk ze stanika i powiedziala no niech sie wiktoria rozprostuje wkoncu (mowie wam jaka ulga bylem zamkniety chyba z 3 tygodnie a stal mi jak by mial zaraz sie oderwac) Ania odchylila majteczki na bok i kazala sie pieprzyc sztucznym penisem doczepionym do mojej twarzy sprawialo mi to pzyjemnosc ale zalowalem ze to nie moj penis Pani Ania jeczala coraz glosniej az po 40 minutach szczytowala -poloz sie na lozku zrobilem co kazala a ona zlapala mojego penisa na samym dole i mowila do niego -co jest wikus pan ci wkoncu daje spokoj i nie jestes martletowana juz (mowiac to chuchala mi na penisa a mi to sprawialo super doznania) co mowisz? dobrze ci tak i bys chciala jeszcze miesiac poczekac z orgazmem? -nie Pani Aniu prosze nie wytrzymam juz tak dluzej -zamknij sie smieciu gadam z wiktoria!! (wrocila do rozmowy z wiktoria) nie nie mozemy byc takie damy mu dojsc wkoncu bylem szczesiwy gdy to uslyszlaem -dobrze wiec pozwole ci dojsc pod te swieta -dziekuje Pani bardzo -no ja mysle aa i bym zapomniala wezmiesz mnie do tego jubilera i mi kupisz co wybiore -tak Pani Aniu -dobrze wiec wstan wstalem i ustawilem sie przed nia ona zdjela mojtki wziela go pomiedzy uda czulem jak jej cipka jeszcze jest mokra to bylo takie swietne uczucie poczuc cos na penisie -jak bd bliski dojscia to mi powiedz -juz jestem bliski Pani Aniu -hahaha jebana ciota nawet sie nie ruszylam w tym momecie zaczela sie ruszac a ja krzyklem ze dojde zaraz -hahaha no nie wierze 3 ruchy i wytrysk? hahaha zalosny smiec (naplula mi na twarz i rozlozyla uda wypuszczajac mojego penisa) polozyla sie na krawedzi lozka tak jak wtegy gdy ja zadowalalem i kazala sie przysunac do siebie gdy to zrobilem zlapala mnie za penisa i przyblizyla blisko swojej cipeczki ktora wygladala super zlapala penisa w reke i zaczela szybko walic po czym go puscila i tak pare razy za kazdym razem sie prezylem i usilowalem dojsc az wkoncu gdy znowu zaczela walic doszedlem a ona wziela i nacelowala nim na pochwe to bylo cudowne czulem sie jak nowo narodzony nie sadzilem ze orgazm moze byc tak przyjemny -chcesz jeszcze raz? -tak poprosze Pani -zapomnij o tym -ale Pani Aniu -zadnych ale spojez co zrobiles mojej cipce cala sie lepi musisz to wyczyscic i tym razem nie papierem tylko swoim jezorem na kolana zrobilo mi sie nie dobrze mialem zlizac swoja wlasna sperme -no ruszaj dupe bo przez 3 msc nie bd orgazmu slyszac to odrazu zaczolem czyscic cipke mojej Pani sperma byla strasznie slona ale dalem rade gdy skonczylem zaczelo mi sie odbijac myslalem ze zwymiotuje caly czas patrzalem na podloge w pokoju bojac sie wymiotow -spojrz na mnie kundlu i mi dziekuj spojrzalem i zaczolem dziekowac -dziekuje ci Pani Aniu za twoja laske jestes najlepsza Pania swiata -hhahaha ty masz smieciu lzy w oczach? co bedziesz mi tu plakal bo sperme zjadles? hahaha nastepnym razem pol litra wypijesz az pokochasz ten smak hahaha bylo mi strasznie wstyd i strasznie zle z tym -dobra ja smieciu juz ide ubieraj pas poslusznie ubralem i odprowadzilem Pania do drzwi a ona powiedziala ze spotkamy sie dpiero po 15 stycznia bo jedzie do znajomej w gory i znowu prawie 3 tygodnie bede mial bez orgazmu nastepne czesci juz niedlugo ?
  17. widze ze pierwsza czesc wam sie spodobała wiec czas nad druga miłego czytania ? w niedziele zadzwonił do mnie szef żeby mi powiedzieć ze po grafik moge już przyjechac odrazu sie ubralem i pojechałem po niego miałem w tym tygodniu wolna środę i niedziele postanowiłem odrazu zadzwonic do mojej Pani i ja poinformowac -czesc Januszku -Pani Aniu mam już grafik -szybko dzwonisz czyżbyś sie za mna stęsknił haha -mam wolna środę i niedziele w tym tygodniu -swietnie to w srode wstpnie umówmy sie na 20 a za to ze nie powiedziałeś ze sie stęskniłeś czeka cie kara i sie rozłączyła reszta dnia minęła mi całkiem milo tylko cały czas myślałem co będzie sie działo na spotkaniu bo nie brzmiała zbyt dobrze mi kara minol juz wtorek wróciłem do domu bylem spięty i zmęczony wiec postanowiłem se ulżyć nie mogłem tego dnia zbytnio zasnac bo caly czas mysalem o dniu jutrzejszym wstałem dosc pozno po szlem na trening umyłem sie i postanowiłem pojechać na zakupy oczywiście korki zawsze musza byc nie zdążyłem dojechać do sklepu i Ania zadzwoniła -tak? -chodź do mnie teraz -jak teraz? jest dopiero 17 byliśmy umówieni na 20 -zamknij sie nie interesuje mnie co ty teraz robisz jak powiedziałam ze masz przyjść to masz przyjść -dobrze Aniu to znaczy Pani Aniu zawróciłem przy pierwszej mozliwej okazji i po szlem do niej do domu zanim dyszlem dostałem sms "drzwi otwarte wejdź bez płukania" staniolem przed drzwiami i weszlem jak do siebie Ania juz stala w korytazu ja z pzyzwyczajenia podeszlem ja przytulic ale Ani sie to nie spodobalo i odrazu dostalem z kolanka w jadra i upadlem -aaaa -ty jestes nie poważny kim ja jestem? twoja Pania!! skonczyly sie czasy przyjaciółeczki wiec sie zachowuj! jestes zwyklym kundlem i nie zaslugujesz zeby mnie przytulac! spojrz na mnie! gdy to zrobilem z grymasem bolu na twarzy Pani Ania splunela mi na twarz -hahaha jestes zalosny lezalem tak skulony przy stupkach mojej Pani az powiedziala -caluj moje stopki glupi kundlu zaczolem calowac bylo czuc ze sa noszone ale bardzo podobal mi sie ich zapach -ja cie wytresuje do grzecznego pieseczka (powiedziala glaszczac mnie po glowie) chwile jeszcze calowalem jej stopki az w penym momecie druga polozyla mi na glowie i odepchla przewrocilem sie do tylu -poloz sie na plecach ze zgietymi nogami i podnies je do gory gdy zrobilem co kazala powiedziala -no to teraz czas na obiecana kare pozycja ktora obralem byla idealnie dopasowana do tega zeby Pani Ania polozyla stope na moim penisie i jadrach i zaczela kopac po trzech kopnieciach skulilem sie na bok i zaslonilem moje przyrodzenie -glupi kundel kazalam? zreszta nie wazne chodz za mna wstalem i zaczolem isc Ania sie odwrocila i kopnela mnie po raz kolejny a ja znowu upadlem -juz ci powiedzialam dzis kim jestes pamietasz? -tak Pani Aniu -to kim jestes? -zwyklym kundlem (czulem sie bezbronny i strasznie upokorzony mowiac to) -no wlasnie a czy kundle chodza na dwoch lapach? -nie -no wasnie wiec od teraz beziesz chodzil na czterech lapch haha chodz idziemy poszlem Ania stwierdzila ze chce usiasc i krzykla -krzeslo duzo nie myslac podbieglem po taboret i jej go podsunolem -ty glupi kundlu ty jestes moim krzeslem usiadz za mna a ja usiade tobie na twarzy chwile tak posiedziala co jakis czas pozwalajac mi nabrac jeden oddech po jakims czasie wstala z mojej twarzy -ide do lazieki jak chcesz to mozesz isc ze mna nie wiedzialem co zrobic ale stwierdzilem ze bespieczniej bedzie widziec co robi weszlismy do lazieki -usiadz przed kiblem tak tez zrobilem ania stanela tylem przed moja twarza -dobrze teraz zdejmij mi spodnie i majteczki nastepnie ania usiadla na kiblu i zaczela sikac gdy skonczya wstala i powiedziala do mnie -wyliz mnie do czysta haha nie podobalo mi sie ze mam to zrobic i niechetnie sie za to zabralem byly na jej cipeczce jeszcze krople moczu nie smakowal za dobrze wiec sie troszke skrzywilem -ciesz sie ze dostapiles zaszczytu posmakowania mojej cipeczki nedzny kundu -ciesze sie Pani Aniu -haha zalosny jestes chodz wracamy do pokoju Pani Ania usiadla na kanapie ja ukleknolem przed nia -stan na czterech lapach bedziesz moim podnuszkiem stanolem jak kazala Pani Ania polzyla na mnie nogi i wlaczyla tv bylem w takiej pozycji okolo godziny strasznie mnie bolaly kolana wiec co jakis czas sie ruszalem zeby odciazyc jedno z nich -ukleknij przodem do mnie i zrob mi masaz stop zabralem sie za to chetnie masowalem dluzsza chwile i Pani Ania powiedziala zebym zdjol jej skarpetki zlapalem stopke w reke druga chcialem sciagnac ale Pani Ani sie to nie spodobalo i mnie odepchla druga stopa -zdejmij ja zebami jak na kundla przystalo bylo nieco trudno ale dalem rade gdy juz zdjolem skarpetki mojej Pani chwycila jedna z nich opuscila mi spodnie i bkserki i na stojacego penisa zalozyla ja poczym ponosnie schowala penisa do spodni -ten penis to ci przestaje wogole stac? -tak ale bardzo mnie Pani podnieca dlatego zawsze stoji -haha Pani ania polozyla jedna stope na mojej twarzy a druga na penisie i lekko nia poruszala po chwili wstala i kazala mi otworzyc usta gdy to zrobilem zaczela wkladac mi stope do buzi -ciekawe ile sie jej zmiesci zaczela wkladac mi najpierw paluszki jakims sposobem wszystkie piec sie zmiescilo i zaczela dopychac w pewnym momecie zaczolem sie dlawic jej stopa lecz Ania nie zwracala na to uwagi tyko sie smiala dopiero jak zaczolem sie robc czerwony wyjela ja byla cala usliniona zaczela wycietac mi ja na twarzy a ja kaszlalem usiadla ponownie na lozku i czekala az dojde do siebie w miedzy czasie jedna stopa masowala mi penisa gdy juz sie uspokoilem powiedziala -dobra wstawaj stanolem przed nia -rozbieraj sie stalem juz przed nia caly nagi wsumie to prawie caly bo mialem nadal jej skarpetke na penisie -zdejmij ja juz i wloz se do buzi chwile tak stalem az wpewnym momecie zlapala mojego penisa miedzy swoje stopki i powiedziala -ruchaj je gdy zaczolem to robic Pani Ania zaczela sie glosno smiac i mnie wyzywac ze jestem zaosny nic nie warty zwykly kundel czulem sie z tym fatalnie ale bylem bardzo podniecony i chcialem dojsc wiec nie przestawalem -od dzis to jest twoja nowa cipka smieciu hahaha rozlaczyla stopki poslinila se reke i zaczela wycierac nia w stopy mowiac -co to za cipka jak jest sucha znaj moja dobroc i wyjmij a skarpetke z ust -dziekuje Pani Aniu zaczolem coraz glosniej dyszec juz bylem bliski orgazmu gdy Pani Ania rozlaczyla stopy i patrzala na mnie jak staram doprowadzic sie do orgazmu ocierajac sie o powietrze (machajac penisem w powietrze nie wiem jak to wytlumaczyc bo zanim doszlo domnie ze juz stop nie ma to sie chwile ruszalem) -co? dojsc chcial psiutek? -tak Pani Aniu daj mi dokonczyc -oj to nie bedzie takie proste bo chyba nie zasluzyles na orgazm wiesz? no chyba ze mnie wyblagasz haha -blagam Pani Aniu pozwol mi dojsc wiem ze jestem nic nie znaczacym kundlem ale proszecie pozwol mi dojc -hmm no nie wiem nie wiem -och Prosze Pani Aniu prosze -nie mowiac to tylko ruszyle stopa mojego stojacego penisa i kazala sie ubierac -na dzis to juz koniec twojej sluzby -dobrze cieszylem sie mysla ze wroce do domu i se ulze gdy dochodzilem do dzrzwi uslyszalem -czekaj zapomniala bym o trzech rzeczach -tak? -rozbierz sie od pasa w dol gdy to zrobilem powiedziala -no wiec po pierwsze od dzis na tego maluszka mowimy wiktoria hahaha czulem sie niesamowicie zdominowany ona wlasnie nazwala mojego penisa damskim imieniem nie moglem w to uwierzyc -po drugie od dzis zawsze bd nosil to (to byl pas cnoty) chce miec pewnosc ze nie ruchasz nic innego jak swojej nowej cipki i dzieki temu jedyne orgazmy bedziesz mial tylko przymnie haha odrazu zalozyla mi go na penisa a ja tylko prosilem zeby tego nie robila ale na darmo -a po trzecie (juz sie balem co to moze byc) masz na kazde spotkanie nosic to to byly stringi bylo widac ze jej siostry Pauliny bo byly dosc duze a Paula byla wieksza kobieta od anki -bo wiesz wiktoria jest teraz zamknieta ale te majteczki maja wygodny material wiec to taka rekompensata dla niej haha (stringi byly koloru rozowego) nie wiem jak dziewczyny moga w tym chodzic a juz zwlaszcza siadac nic sie nie odzywalem bo mi slow braklo poprostu -to pa przyjacielu do nastepnego spotkania jestes najlepszy haha i tak sie skonczylo moje drugie spotkanie z Pania Ania probowalem w domu jakos odpiac klodke ale nie dalem rady chcialem zeby byla juz niedziela zeby mi uwolnila penisa i zebym mogl dojsc w niedziele obudzilem sie dosc wczesnie i czekalem caly dzien az moja Pani zadzwoni ale telefon milczal byla juz godzina po 18 i nadal nic wiec postanowilem zadzwonic -halo? -Pani Aniu mam dzis wolne zapomniala Pani? -nie pamietam ale nie mam na ciebie dzis ochoty moze sie spotkamy w tym tygodniu co bedzie a jak nie to za dwa tygodnie jeszcze tego nie wiem -Ale Pani Ani ja bym chcial wyjsc z tego pasa jest strasznie nie wygony i mnie penis boli jak zaczyna wstawac -co cie boli? -penis -co to jest takiego? -o wiktori mowie Pani Aniu -aaa o wiktori haha no trudno przekaz jej ze musi to przetrzymac jakos i wiecej do mnie nie dzwon ja sie odezwe pa w poniedzialek napisalem sms ze mam wolny czwartek sobote i niedziele ale nic mi nie odpisala ku mojej rospaczy bo balem sie ze bd sie widywac raz na miesiac albo gorzej i ze bede bez orgazmow a dla osoby ktora robila to codziennie to przerwa byla nie mile odczuwana jezeli opowiadanie sie podoba to oceniajcie i czekajcie na wiecej czesci
  18. z góry przepraszam za rozpisanie sie na poczatku miłego czytania życzę ? cześć wszystkim nazywam sie Janusz i opowiem wam historie która zdążyła sie naprawde ale zanim do tego dojdziemy to opowiem wam cos o mnie wiec ja jestem wysokim ciemnym blondynem dobrze zbudowanym polowe mojego życia spedzilem w siłowni a druga w pracy miałem pare dziewczyn ale nigdy nie chciałem poważnego zwiazku jak to bywa jak wkracza sie w prawdziwe dorosłe życie kontakt ze znajomymi w pewnym stopniu sie urywa moimi najbliższymi przyjaciółmi byli Patryk i jego dziewczyna Ania która była nie ziemska miała piekne długie czarne włosy zgrabny tyłeczek nie zaduze ale tez i nie zamale piersi z wygladu była poprostu niesamowita zreszta jak i z charakteru bardzo ja lubialem i zawsze swietnie sie czulismy w swoim towarzystwie minęło juz dobre pól roku kiedy ostatni raz sie widzielismy nigdy nie moglismy sie złapać i spotkac na jakieś piwo czy coś aż pewnego dnia Ania do mnie napisała z pytaniem czy wyjde na jakas setke mialem akurat wolne wiec z korzystałem z zaproszenia umowilismy sie na godzine 20 trening mi sie troche przedłożył i Ania musiala na mnie poczekac po treningu nie poszlem sie myc jak zawsze bo wiedziałem ze Ania juz jest zła gdy tylko ja zobaczylem stojaca pod moja klatka bardzo sie ucieszyłem podbiegłem do niej i mocno przytuliłem (no wiecie długo sie nie widzielismy a bardzo sie lubilismy) gdy juz sie przestalismy tulic spytalem sie jej gdzie jest Patryk bo myślałem ze bd z nami Ania mi tylko odpowiedziała ze go nie będzie wiec nie czekajac długo poszlismy z usmiechami na twarzy do sklepu caly czas gadając o rożnych głupotach wypiliśmy jedna setke na dworze potem druga i trzecia i zaowarzylem ze Ania sie trzesie nidz dziwnego wkoncu jest zima i snieg na dworze wiec zaproponowałem ze możemy pójść do mnie do auta i tam posiedzimy zgodziła sie kupilismy se jeszcze troszke wódki i jak to bywa po alkocholu zaczelismy rozmawiac bardzo szczerze -wiesz co Janusz musze ci cos powiedziec (byla bardzo smutna) -co sie stalo Aniu? -chodzi o Patryka bo my juz nie jestesmy ze soba -co??? jak to niejestescie ze soba? -bo on mnie zdradzał z jakas pizda myślał ze sie nie dowiem -nie wierze serio to mówisz? zaraz do niego zadzwonie nie smuć sie gadałaś z nim o tym? -tak nie jedno krotnie ale ostatnio do mnie przyszedł gadalismy jak zawsze i wiesz jak to sie pewnie skonczylo (pewnie poszli do lozka ale nie wiem bo nigdy sie nie spytalem ale dalsza rozmowa na to wskazuje. nie bd was zanudzal cala rozmowa wiec przejde do rzeczy) od słowa do słowa aż w pewnym mmecie ania zlpala mnie z kolano i mowila -Patryka jak tak złapałam to odrazu mu stal (zaczęła sie smiac niestety dzis se nie ulżyłem i mi tez wiele do stania na bacznosc nie brakowalo) chwile pogadalismy Ania nadal nie zdejmowała reki -ooo widze ze nie tylko Patrykowi mało potrzeba do stania haha (lekko sie speszyłem ale wiedziałem ze jestem z moja przyjaciółka i nie mam sie czego wstydzic) -no wiesz jak to Aniu bywa haha uśmiechnęła sie szeroko zabrała reke i zaczęliśmy dalej rozmowe w pewnym momecie położyła mi reke na kroczu -łooo Aniu co ty robisz -nie udawaj wiem ze tego chcesz zaskoczony bylem strasznie moja najlepsza przyjaciółka głaska mojego penisa przez spodnie ale mi było tak cudownie ze nie mogłem jej odsunac reki nie zorietowalem sie kiedy jej raczka była juz w moich bokserkac -och Aniu -cii nic nie mów chwile mi go tak waliła bylem juz bliski orgazmu a ona jakby to wyczula i wyjęła reke zostawiajac mnie tak -Janusz słuchaj mam do cb sprawe zadyszany odpowiedziałem -słucham Aniu wiesz ze tobie zawsze pomoge i ze dla ciebie wszystko -tak wiem wiem panietam zawsze mi to powtarzasz -to o co chodzi Aniu -bo widzisz napaliłam sie ty zreszta tez i mam propozycje która uszczęśliwi nas obu -Aniu jeżeli chodzi o seks to nie chciałbym ci psuć związku bo na pewno wrócisz do Patryka -do niego? nie ma nawet takiej opcji miedzy nami skończone nawet nie rozmawiamy a pozatym nie chciałam ci seksu oferować -wiec o co chodzi? -bo wiesz.. ja zawsze chciałam zeby ktos mi dziurke wylizał a zawsze głupio było mi sie kogos spytac a ty wkoncu jestes moim przyjacielem i w najgorszym razie mi odmówisz -nikt nigdy ci nie zrobił minetki? -chodzi mi o ta druga dziurke lal bylem tak zszokowany ze nie mogłem w to uwierzyc cieszyłem sie bo zawsze mnie krecilo lizanie tyłeczka wachanie zabawy stopami ale tez nigdy tego nie robiłem bo sie wstydziłem zaproponować -dobrze Aniu dla ciebie wszystko -serio? (w jej glosie było tyle radości jak nigdy) -tak Aniu ale to zostanie miedzy nami -no oczywiście -to wychodź pójdziemy do mnie gdy juz doszlismy do mnie i wpuściłem ja do pokoju spytałem standardowo czy chce cos pic lub jesc odmówiła włączyłem muzyke i chwile tak siedzieliśmy głowiłem sie jak zaczac az w pewnym momecie moje mysli przerwała Ania szeroko uśmiechnięta powiedziała -to jak zaczynamy? -tak z przyjemnością -jestes pewien ze chcesz to zrobić -tak Aniu chce bardzo Ania stanęła i powiedziała -możne zanim zaczniemy przyzwyczaj sie do jego zapachu włóż głowę pomiędzy pośladki i bardzo mocno oddychaj tak tez zrobiłem nie pachniał zle ale odrazu jak go poczułem to mi stanol wąchałem go tak chwile az Ania powiedziała przejdźmy krok dalej zdejmij mi tylko spodnie i rób tak samo zrobiłem jak kazała w pewnym momecie stopka muskała mojego penisa az zajęczałem chciałem jej juz zaczac lizac tyłeczek ale powiedziała ze jeszcze nie nagle zszokowało mnie coś co powiedziała -i jak ci sie podoba zapach mojej dupy (znowu ruszyła stopa mojego penisa i znowu zajęczałem) -ach swietnie Aniu pachnie chciałbym go juz polizac -narazie tylko wachaj moja dupe a ten fiut to ci zaraz wybuchnie z podniecenia hahaha nigdy tak nie mówiła zawsze kultura tyczek itd w pewnym momecie usłyszałem taki dziwny dźwięk spojrzałem i zaowarzylem Ania to nagrywała -co ty kurwa robisz?? czemu to nagrywasz?? -uspokój sie i nie rób nic głupiego juz sobie wysłałam na drugie kato ten filmik i jak go usuniesz to wstawie na fb haha teraz należysz Januszku do mnie bylem przestraszony co ona ode mnie chce -połoz sie głowa na łózko a reszta ciała ma byc na podłodze -dobrze bylem skołowany nie wiedziałem co robić postanowiłem jej słuchać -masz mówić do mnie Pani Aniu -dobrze Pani Aniu -widze ze twoj mały fiut nadal stoji wypuscmy go z tych spodni zdjolem spodnie jak kazała i położyłem sie w wybranej pozycji stanęła nam moja twarza i spytała czy podoba mi sie jej bielizna -tak Pani Aniu sliczna -to swietnie zdjęła ja pokazała miejsce styku materiału z jej cipeczka i kazała wąchać następnie wepchla mi je cale do buzi i usiadla gołym tyłeczkiem na mojej twarzy w pewnym momecie zeszła jak zaczęło mi brakować oddechu i położyła sie na brzuchu na moim łózko -wyjmij te majtki i choć mi wkoncu wylizac ten tyłek zrobiłem jak kazała położyłem sie twarza w jej tyleczku i zaczolem lizac czulem jak mometami podnosi sie do góry i pojekuje -dobra starczy tego wyłaź z niego położyłem sie obok i leżałem ze stojącym fiulem Pani Ania także położyła sie na boczku tyłem o mnie -możesz sie Januszku przytulic do swojej przyjaciółki jakbyś chciał przytuliłem sie z radością wsuwając kawałek penisa pomiedzy jej tyłeczek uda sam nie wiem -co ty mi tam wbijasz kazałam ci? -nie przepraszam Pania -juz dobrze zasłużyłeś na cos zlapala mojego penisa i podniosła go do gory przysunęła tyłeczek i tak sie ruszała -tylko nie waz sie dojść bez mojego pozwolenia jęczałem coraz mocniej juz nie mogłem wytrzymać -och Aniu dojde zaraz -mówiłam ze masz mi mowic na Pani! nie waz sie dochodzic ruszała sie coraz szybciej i mocniej juz czulem orgazm napiolem sie mocno zęby go w sobie wstrzymać w tym samym czasie Pani Ania położyła sie na brzuchu -strzelaj na moja dupe wstałem jak najszybciej nacelowałem i wystrzeliłem docislem go jeszcze i chwile sie poruszałem -no i co teraz mój tyłek jest cały brudny a przed chwila był czyszczony co ty Januszku zrobiles co? -przepraszam Pania -idz po papier dla swojej przyjaciółki i mnie wyczyść -dobrze po wszystkim powiedziała ze majteczki moge se zostawic na pamiatke poszlem ja odprowadzic przytulila mnie na porzegnanie i złapała za penisa mówiąc -nie waz sie zaspokajać bez mojego pozwolenia -dobrze Pani Aniu -i podsyłaj mi swój grafik bo to co dziś było to dopiero początek powiedziała uśmiechając sie i poszła kręcąc tyłeczkiem w domu jeszcze długo nad tym wszystkim myślałem aż usnolem następnego dnia mnie obudził telefon to Ania -dziś sobota i się nie spotkamy od przyszłego tygodnia chce wiedzieć kiedy masz czas -dobrze -pa przyjacielu haha tych spotkań jeszcze duzo było jeżeli byście chcieli je poznać to napiszcie czy mam kontynuować sorki za przegadany wstep na następnym już tego nie będzie mam nadzieje ze sie wam podobało czytanie a to jeszcze nic z tym co mnie spotkało
  19. Roztargnienie, no każdemu się zdarza czyż nie? Tyle tlyko że czasami robimy mega głupotę i tak włąsnie stało się ze mną. W sobotę i niedzielę byłam w pracy w klubie, a następnie na miłym spotkaniu ze znajomym. Wróciłam nad ranem kompletnie padnięta i po prostu wskoczyłam pod kołre. Obudził mnei po kilku godzinach budzik i przypomnienie że za 2 godziny mam być na budowie odebrać od przyjaciółki altankę któą jej murowali, no jak to nazwalismyr ezydencja letnia. Poprosiłą mnie o pomoc bo tak trzeba było, a nikogo innego nie miała ponieważ sama jest w ciąży i w szpitalu, a jej mąż no cóż nagły wyjazd służbowy. Jak na złośc dla mnie. Wieczorem zostałam częściowo ubrana więc rano ekspresowo założyłam buty coś na górę i do samochodu i w drogę. W połowie już dzwonili gdzie jestem więc naprawdę nie myślałam kompletnie co się dzeje. W sobote kilka drinków, brak snu, zmęczenie i czułąm się jak zombi. Plan był jasny, sprawdzić czy wszystko gra i jest zrobione. Następnie kontrola podpięć, isntalacji itp. Wbrew pozorom nauczono mnie jak to robić więc powinno iść gładko. Dojechałam spóźniona i pobiegłam do środka gdzie panowie od razu zaczęli mnie oprowadzać i pokazywać co i jak i czy wszystko gra. Zewnętrznie wszystko gra, okna, drzwi, dach zrobione solidnie i dobrze. W środku wciąż był braki ale ogólnie było dobrze. Woda, prąd, kanalizacja, ogrzewanie gotowe a wręcz bardzo dobrze. Schodó do wieży nie było któa była w jendym rogu, ale tam miały być drewniane na zamówienie zrobione, więc tym razem wchodzilismy po drabince. Ze względu na temperaturke kurtka została moja przy wieszaku z resztą podczas kontroli. sprawdzałam w sumie wszystko bo już ja wiem jak to robią fachowcy. Pomijając opierdol że zrobili syf i do porpawki są drobiazgi to wszystko było okej. Zapłaciłam, podpisałam odbiór i usiadłam w miejscu gdzie miał być aneks kuchenny na kawałku steropianu żeby odpocząć bo całą ta bieganina, kilka wejść na górę, zejść do piwnicy spowodowało że razem z weekendem znowu byłam padnięta i dało się we znaki te 3 godizny snu. Siadając poczułam dziwny chłod opakowania na tyłku i wtedy dopiero się zorientowałam co ja miałam na sobie. Byłam w strojuz klubu gdzie pracuję jako tancerka, doprawionego erotyzmem po spotkaniu skonczonym przyjemnym seksem. Na nogach miałam wysokie kozaczki za kolana, na tyłku krótka "szkolna" spódniczka, bez majteczek. Na górze miałam jedynie zieloną luźną koszulkę na ramiączkach a pod tym siatkę, także bez bielizny. Była na tyle luźna że przy pochylaniu się albo przyz wykłch ruchach było wiele widac, zwłąszcza że pod pachami byłą szeroko wycięta. O ile w płąszczu wyglądałam normalnie, tak bez jak zwykła dziwka. Zaczęłam się śmiać bo przypomniało mi się że na tyłku i z tyłu na udach mój zeszłonocny kochanek zostawił mi coś. Znalazłam jakieś lusterko i faktycznie był tam tekst. Informacja że Daniel posuwał ten tyłek ostatniej nocy przez 3 godziny i bawił się tymi cycuszkami. Do tego jego numer i zaproszenie, a na drugim udzie narysowany kutas w serduszku. Siedząc i śmiejąc się z włąsnej głupoty zrozumiałąm czemu mnie tak ganiali, no ale przynajmniej mieli miłe zakonczenie roboty a i zparopowałam niską cenę i od razu się zgodzili, więc różnice zabieram dla siebie według umowy z przyjaciółką. Kolejny raz potwierdziło się że kto ma cycki ten ma włądzę, a z większymi łatwiej się negocjuje. Łącznie wynegocjowałam dla siebie 5 tysięcy na całkowitej robocie więc nie mam nic przeciwko, a że mam ich numer sama zatrudniłam tą firmę do swoich zlecen już kilka razy.
  20. Gość

    Galeria

    Historia wydarzyła się kilkana dni temu. Jest dosyć nieprawdopodobna, lecz jest w 100 % prawdziwa :). Dosyć wcześnie rano, w drodze do pracy zajechałem do jednej z galerii po szybkie zakupy. Wjechałem motocyklem na kryty parking i powoli jechałem w kierunku mojego ulubionego miejsca. Gdy minąłem zabudowany zakręt zauważyłem dziwnie zachowującą się parę. Stali w milczeniu z założonymi rękami i patrzyli na mnie jakby czekali aż przejadę. Ona ubrana w elegancki ciemny płaszczyk i buty na obcasie, co prawda ranek był chłodny, ale ten płaszczyk mi nie pasował. Odprowadzili mnie wzrokiem, zostawiłem motocykl w zaułku niedaleko wejścia i wszedłem do galerii. Po kilku krokach zawróciłem i ostrożnie poszedłem w na parking,dyskretnie wyjrzałem zza rogu i zobaczyłem jak para idzie w kierunku motoru. ...co Wy kurwa kombinujecie? Po chwili kobieta podeszli do niego, facet coś powiedział i wyciągnął smartfona, a ona usiadła na motocyklu jednocześnie rozpinając płaszcz, pod którym jak się pewnie domyślacie nie miała nic. On robił foty a ona wyginała się eksponując to piersi to pupę. Po chwili zrzuciła płaszczyk i została tylko w samych pończochach i szpilkach. Fajnie było patrzeć na nią, szczupła, zgrabna, niewysoka, farbowana na rudo, z ładnymi sterczącymi piersiami. Na oko ok trzydziestki. Misiowaty brunet z brzuszkiem w starych luźnych jeansach niezbyt do niej pasował. Kiedy zaczęli patrzeć w telefon i oglądać fotki, spokojnie wyszedłem z ukrycia i podszedłem do nich. Kiedy mnie zobaczyli ona zaczęła się ubierać, jednak nie była zbyt skrępowana. - To mój motocykl, czy mogę w czymś pomóc? - Przepraszam, chcieliśmy tylko zrobić kilka zdjęć... odpowiedział facet - Może warto było zapytać? - Jeszcze raz przepraszamy, dorzuciła laska, już spadamy. - Dobra, spoko, jak chcecie to zróbcie sobie jeszcze kilka, ale pod warunkiem, że moge popatrzeć, powiedziałem z lekkim uśmiechem do rudej. Popatrzyli na siebie oboje i po chwili on kiwną głową, -OK, powiedział, ale zapozuj z nią, w kurtce i kasku. Po chwili siedziałem na moto a po mnie i po nim wiła się naga laska ? Bardzo mi się to podobało, my pozowaliśmy a on nas ustawiał. Trwało to może 2-3 minuty. W końcu ona zapytała czy chcę żeby go wzięła, od dawna widziała że mi stoi, kiwnąłem głową i stanęliśmy miedzy motocyklem a ścianą. Ona kucnęła, rozpięła mi rozporek i wzięła kutasa do ust. W tym czasie jej facet zrobił kilka fot i na koniec powiedział, ze chce filmik z finałem na buzi i piersiach. Jak dobrze poszukacie to fotki są na zbiorniku ?
  21. Feministki, feminizm, i wszystko co z tym związane. Znacie to tak ? Kto tego nie zna, ale jak za każdą sytuacją tak i tam nie jest tak kolorowo jak się wydaje. Zapewne spowoduję wzburzenie, a nawet wzbudzę złość w stosunku do mojej osoby ale mam to gdzies. Piszę tu i tyle. Jeśli chodzi o feminizm, i feministki swojego czasu mocno się na nim zawiodłam. Niektórzy z was prawdopodobnie już widzą i rozumieją sens bycia większości tych właśnie kobiet. Prawdą jest że w większości spraw, feminizm zaczyna się i kończy w biurze. Bo o co walczą te kobiety ? O pieniądze, pozycję dyrektora i nic poza tym. Feminizm nigdy nie dotarł do łopaty, na kopalnię czy budowę. Czy ktoś widział kiedyś kobietę pracującą na budowie i budującą dom ? na dole w kopalni ? Gdzie jest owy feminizm w takich chwilach ? Daleko... Próbowałam i budować, i wiem że noszenie cegieł jest trudne jak i budowanie z nich, ale nie jest niemożliwe. Więc gdzie są te fmeinistkiw alczące tak mocno o równouprawnienie ? Historia ta działa się jakiś czas temu. Okazało się że moja siostra z jakiegoś powodu stała się zagorzałą feministką biorącą czynny udział w protestach, spotkaniach i pikietach. Młodsza ode mnie wtedy miała ledwo 20 lat i łątwo było jej namącić w głowie, więc Alicja bardzo czynnie pikietowała, aż pewnego dnia przyszedł czas na wyjazd. Wróciła z wyrokiem i pracami społecznymi. Po kolejnym wyjeździe wróciła z karą grzywny i groźbą wyroku w zawieszeniu ( prawnicy czynią cuda, wierzcie mi ? ). Tak więc gdy nastał czas trzeciego wyjazdu postanowiłam jechać z nią. Wyjazd miał trwać trzy dni. Pierwszego dnia ogarnięcie się i zorganizowanie, drugiego dnia przygotowanie, i trzeciego dnia sam strajk. Zakłądaliśmy możliwośc wydłużenia do pięciu dni . Pierwszego dnia dotarłyśmy do hotelu i Ala przedstawiła mnie po kolei większości dziewczynom, w tym parce któa była przewodniczącymi owej grupy. Pierwsza z nich Gosia, wysoka, z piegami, długim rudym warkoczem, szczupłą talią oraz średnimi piersiami. Miała na sobie dość luźne ciuchy tak jak jej koleżanka Krysia, któa była podobnego wzrostu, ale bardziej okrągłą i z większymi piersiami. Dodatkowo krótko ścięte, bo do ramion brązowe włosy. Od pierwszego dnia widziałam w nich charyzmę jaką ma niewielu. Reszta dziewczyn także była interesująca, ale Gosia i Krysia był inne. Około trzydzieści kilka lat, i ogromne doświadczeni. - Więc jesteś siostrą Ali ? Dlaczego dopiero teraz do nas przybyłaś ? - spytała Gosia - Bo Ali grożą zawiasy i musze ją pilnować. - Poważna sprawa. - odpowiedziała Krysia, po czym Gosia dodała - To moja wina, przepraszam, ostatnio sprawy wymykały się spod kontroli. We czwórkę siedziałyśmy w pokoju w hotelu przy winie do późna rozmawiając. Wtedy poznałam ich punkt widzenia, i jeszcze wtedy myślałam że jest właściwy a one inne. Ala dośc szybko odpłynęła, Krysia także. O północy postanowiłąm iść pod prysznic i spać. Wtedy stało się coś wyjątkowego. Będąc pod prysznicem poczułam na swoich biodrach dłonie. Gosia stanęła za mną i bez słowa zaczeła mnie dotykać i całować po szyi. Równocześnie jej dłonie powędrowały do moich piersi, a po chwili już między nogi. Odwróciłam się i sama zaczełam ją pieścić, po to by po chwili rzucić ją na kolana i delektować się przyjemną minetką. Gdy skończyła przeniosłyśmy się na łóżko. Całowałysmy się bez opamiętania ani chwili przerwy. Gdy w koncu dotarła przerwa, Gosia odwróciła się i ponownie zaczęłyśmy się pieścić i bawić. Jakiś czas później Gosia wstała i pociągnęła mnie do swojego pokoju mówiąc że ma niespodziankę. Wyszła z pokoju a gdy wróciła, weszły za nią trzy dziewczyny któe już po chwili był nagie i na jej polecenie dały mi niezrównaną rozkosz, szkoda tlyko że dopiero pof akcie zobaczyłam że ona je wykorzystała a później i mnie. Kolejnego dnia spałam do późna i wieczorem Gosia znowu przyszła dając mi ogromną rozkosz, i informując że wszystko jest gotowe oraz przygotowane, wystarczy że pomogę jej wszystkich porpowadzić. Tym sposobem trzeciego dnia zaczełysmy strajk przed jakimś budynkiem gdzieś w polsce (pozostawię to tajemnicą bo może tak będzie lepiej). Strajk początkowo był kiepski, wbrew pozorom dziewcyzny nie umiały się zorganizować, mimo tego co robiłyśmy razem z Alą, Gosią, Krysią i jeszcze kilkoma dziewczynami któe pomagały organizować cały bajzel. Czwartego dnia rozbiłyśmy obóz tuż obok. Kilka namiotów, mała polowa kuchnia, ale dalej nie dawało to wiele, wtedy idąc śladem dziewczyn z gazet.Napisałam na sobie jeden z postulatów, i w czapce, ale bez górnej cześci stanęłam na czele, Gosia szybko zrobiła to samo, Krysia po kilku godzinach także. Dopiero wtedy coś zaczeło się dziać. Piątego dnia, już od rana byłam topless, i nie byłam jedyną taką, ale nie szukałam problemów więc uważałam zwłąszcza na Alicję. Około południa wróciłyśmy do namiotu coś zjeśc i wtedy wydało się. Byłysmy świadkami pewnej rozmowy między Gosią a Krysią. - Gosia słuchaj. Jeszcze dzień dwa i po sprawie. - To za mało, chcę więcej. - Zgłupiałaś ? Obie mamy wyrok na karku a lepszej oferty nie będzie. - Uspokój się, będzie. To że świecimy cyckami dużo zmienia. Dzisiaj zaproponowali po dwadzieścia tysięcy za zakonczenie tego cyrku. - Bierzmy kasę i kończmy skarbie... - To za mało! Wiem że dadzą więcej, jak ostatnio. - Pamiętasz co Ci Aga powiedziała ? Że musi pilnować siostry bo ostatnio przesadziłaś. - Ale ostatnio zapłącili więcej dzięki temu. - Prawie zniszczyłyśmy Alicji przyszłość. Gdyby dostała wyrok to co ? - Interesuje Cię to ? Pamiętaj że jestesmy tu tylko dla kasy a te kretynki itak nic nie wiedzą. - Mimo wszystko musimy skonczyć, już mamy pieniądze... - Przestań zrzędzić. Mam pomysł ale musisz mi pomóc. - Nie wiem czy powinyśmy - Zdurniałaś ? straż poząrna jest neidaleko, nic się nie stanie jeśli podpalimy śmietniki, albo drzwi - To nei ejst dobry pomysł. - Zrozum że jak to zrobimy to dadzą tyle ile ostatnio. Kolejne trzydzieści tysięcy dla każdej, albo anwet więcej. - Ale te dziewczyny, coś może się stać. - Trudno. Nie brak tutaj bezmózgich amrionetek, tylko musimy uważać na wszystkich których osobiście znamy i pomagały nam w organizacji bo z nimi się nie uda. Znajdź jakąś świeżą krew i do roboty. - Dobra, ale ostatni raz. - dobra - ale tym razem na pewno... Obiecaj - Obiecuję. Widząc tą scenę, zobaczyłam że Ala to nagrała, i zrozumiałam co tu się stało, i fakt że Ala wplątała się w intrygę. Wieśc rozeszłą się błskawicznie, zwłąszcza że nagranie zostało puszczone rzutnikiem na telebimie. Od tego dnia sprawy poszły szybko,w ręcz lawinowo. Okazało się że one wabił młode dziewczyny i wyrkozystywały do wzniecania fal prostestów feministycznych. żeby je uciszyć dostawały kasę i wszystko gasło. Sąd orzekł że Alicja jest ostatecznie ofiarą, i anulowano jej wszystkie wyroki, choć dostała nauczkę. Moją nagrodą była posłuszna niewolnica Alicja, ale to innym razem ?
  22. Stałam oparta plecami o ścianę kabiny windy w naszym biurowcu. Kabina była unieruchomiona,ciemna i pełna ludzi...A ja świeżo po gwałcie i kilkukrotnym ruchaniu, z majtkami i spódnicą na kostkach moich nóg, rozpiętym stanikiem i bluzką zarzuconą na głowę stałam nieruchomo i rozmyślałam, aż opadnie napięcie seksualne... -Czy to był gwałt?- zadałam sobie to pytanie....-Może za pierwszym razem tak! - odpowiedziałam sobie po namyśle...Ale potem to już na pewno nieeee!...Z pewną czułością gładziłam dłonią lewej ręki moją biedulkę-cipulkę, a palcami drugiej sutki i sterczące wciąż brodawki piersi... A w stojącej pomiędzy kondygnacjami ciemnej windzie było słychać jakieś niewyraźne szepty...Stałam dalej naga, pogrążona w zadumie i wspomnieniach z przed paru, może kilkunastu minut...Myślałam o tym mężczyźnie stojącym gdzieś obok mnie, który mnie najpierw zgwałcił, a potem ochoczo ruchał, pierdolił wspaniale ku memu i swemu zadowoleniu, gdyż orgazmy przeżyte były nietuzinkowe...Mogłyby trwać wiecznie! -To niesłychane! To nie do wiary, by kochać /tu ruchać/ się ze sobą bez słowa! Czy to jest normalne!? Czy to komuś przyszło kiedykolwiek do głowy? - snułam te refleksje w myśli... A może zobaczymy się ponownie, kiedy to się skończy...Ale już nie w windzie, ale w innym miejscu!...Bo zaspokoiłam jego chuć! Bo mnie zerżnął przecież solidnie! To ciemność tak podziałała i wpłynęła na niego, a ta szczególna sytuacja nam sprzyjała i niezwykle podniecała psychologicznie i seksualnie...Przyzwolenie na pieszczoty mego ciała doprowadziło w rezultacie nas do euforii...A brak kobiety od dawna, brak stosunków i skumulowane napięcie seksualne, no i moja aparycja przede wszystkim, spowodowały, że zdecydował się na to miejsce publiczne, by mnie wyruchać...Za zgodą, czy bez, ale koniecznie wypierdolić, wyjebać, jak kto woli...Ależ tak! To on rozmawiał przecież z konserwatorem dźwigów! To konserwator mógł spowodować, na jego sygnał z komórki, awarię /zatrzymanie/ windy przez wyłączenie prądu!...Chciał mnie koniecznie posiąść i się zaspokoić, nawet stosunkiem w mojej dupie!...Ale skąd ta pewność, że nie będę krzyczała i pozwolę mu na to!?...Muszę to z nim wyjaśnić potem do końca!...Ale, czy nie wystraszy go moje zachowanie? Zachowanie zepsutego kurwiszcza do tego stopnia, że nie musiał brać mnie siłą, że oddałam mu się w windzie pełnej ludzi! I, że sama chciałam, żeby mnie tu ruchał, wypierdolił kilka razy i...zaspokoił...Czy nie rozproszy złudzeń, że jestem taka łatwa?...Łatwa, łasa i dobra w te klocki! Jednak dobrze wykorzystałam tę sytuację!...Czy to nie byłoby wspaniale i cudownie leżeć w pościeli obok siebie i koch...i ruchać się w normalny z nim sposób?...Tylko z nim, bo był lepszy od poznanego wczoraj na dyskotece chłopaka! I ma większego chuja! Rozsadzał mi piczkę....unosił do góry! Kochać /jebać/ się tylko z nim i słyszeć, jak przewraca się we śnie na moim łóżku! Czy zaznam jeszcze takiego szczęścia?... W tych dywagacjach zupełnie zapomniałam, że stoję nadal naga...Opuszczone koronkowe majteczki i spódniczka leżały przydeptane na podłodze z jedną moją nogą wewnątrz...Z rozpiętego, zwisającego na ramiączkach staniczka, wyglądały zaokrąglone, uniesione ze sterczącymi brodawkami moje cycuszki...bluzka zakrywała mi jeszcze głowę...Czułam, że po wewnętrznej stronie ud spływa mi obficie sperma pomieszana ze śluzem...Czy ubieranie miałoby tu jakiś sens?...Szczególnie podciąganie porozrywanych zapewne rajstop...Ale muszę się doprowadzić jakoś do porządku!...Schyliłam się, by zdjąć rajstopy i schować je do leżącej przy nodze torebki...Bogu dzięki, że jest nadal ciemno i mogę doprowadzić się do porządku!...Ale... Wtem zabłysło światło i winda ruszyła do góry...Wokół rozbrzmiewały okrzyki radości, że to już koniec...Chciałam chociaż podciągnąć majtki, ale się rozerwały i nie zdążyłam, rozerwałam też w kilku miejscach rajstopy...Rumieniec wstydu oblał mi twarz...Ukradkiem spojrzałam wokoło, by odnaleźć Teresę, koleżankę z pracy...Nie wiedziałam, że stoi tak blisko mnie...Wzrok jej był pełen ironii...patrzyła na mnie szeroko rozwartymi oczami i oblizywała swoje usta...Delektowała się widokiem, który pikantnie ubarwi w historyjce opowiadanej w biurze...wzbogaconej zapewne szczegółami jej autorstwa... -Stara kurwa! -skonstatowałam w myśli i....Wyprostowałam się dumnie, gdyż to nie miało już sensu...Rumieniec ustępował mi z twarzy i...Powiodłam dumnym wzrokiem po otaczających mnie ludziach...Dostrzegłam przy tym amanta, który usiłował schować do spodni swojego ogromnego, czerwonego, błyszczącego chuja...Może i ma wymiary 30-40 x 8-9 cm! Muszę go mu zmierzyć i odpowiednio wykorzystać...TERAZ DAM MU PORUCHAĆ OD PRZODU kochani!..Od Was zależy ciąg dalszy przygód Małgorzaty...Oceniajcie i piszcie
  23. Kręciłam dupą, jak karuzelą, w stojącej, ciemnej windzie pełnej ludzi w naszym biurowcu z...chujem nieznanego mężczyzny w swojej piździe. Chciałam, by zaczął mnie wreszcie ruchać...A on zarzucił mnie teraz bluzkę na głowę i położył się na moich plecach. Objął dłońmi moje cycuszki i pieścił je rozkoszując się sztywnością ich brodawek.Całował mnie przy tym po plecach mrucząc z zadowolenia...Naglę wziął głęboki oddech ...Serce waliło mu , jak młotem i...wstrząsnęły nim dreszcze. Jęk ulgi wydobył się z jego piersi...A ja poczułam skurcze chuja w pochwie mojej psiochy. Mój pan i władca najspokojniej w świecie odlewał się teraz, spuszczał się w moje pałacowe łono. Tryskał raz po raz spermą, jak z fontanny. Ciepła, obfita sperma opadała po ściankach pochwy na szyjkę macicy...- Całe szczęście, że mam teraz niepłodne dni - momentalnie pomyślałam z radością. -Niepłodne, bo dzisiaj jest już 17 dzień od ostatniej menstruacji. -Jeszcze mnie nie /zgwałcił?/ wyruchał, a już się spuścił biedaczek - kontynuowałam w myśli. -Taki pobudliwy i spragniony kobiety, że się decyduje na coś takiego! -A ja dalej jestem pobudzona i niezaspokojona! "- Ty chuju niemyty!" -szepnęłam do ucha odpoczywającego na mych plecach mężczyźnie. "-Bierz się natychmiast do roboty!"-nakazałam. "-Albo spierdalaj z mojej pizdy! -Ty cherlaku! -Ty wypierdku mamuta!" Oprzytomniał natychmiast i uniósł się z mych pleców. Zapewne zawstydzony tym niepowodzeniem chciał skończyć i się wycofać...Zaczął wyciągać fallusa z pochwy cipki, ale nie pozwoliłam mu na to ściskając swoje uda. Sięgnęłam jednocześnie ręką do tyłu i ujęłam go za półdupek, przyciągnęłam jego biodra do siebie, by tkwił dalej we mnie... "-A teraz jeb mnie! -Ruchaj! -Pierdol ukochany!" -szeptałam w uniesieniu. Oparł dłonie na mych biodrach i ostro zabrał się do roboty tj. zaczął wykonywać ruchy frakcyjne chuja w pochwie mojej pizdy. Rytmicznie orał kutasem, aż chlipało. Walił mnie, jak niegrzeczny pies sukę z cieczką, dając mnie rozkosz seksualną, potęgowaną wzrostem tempa ruchów frakcyjnych w cipce. Ruchy kutasa były teraz szybsze i krótsze, co sygnalizowało zbliżanie się orgazmu u niego tzn.wytrysku spermy z kutasa.Wzmocniłam skurcze mięśni krocza, obejmując ściankami pochwy kutaska, jakbym go wzięła do swej dłoni. Rytmiczne regularne skurcze i rozkurcze sprawiały wrażenie falowania. W ten sposób działały przemiennie bodźce silnie działające na żołądź członka w czasie skurczu i przerwy w czasie rozkurczu. Przez zmianę rytmu skurczów mogłam regulować czas dojścia do orgazmu /wytrysku/ mężczyzny, jak i orgazmu kobiety, czyli u mnie.Byłam więc wyrafinowanym współuczestnikiem gry miłosnej, od którego zależy szybkość i przebieg samego stosunku płciowego oraz moment osiągnięcia wspólnego orgazmu... Nastąpił u mnie szybciej niż się spodziewałam. Objawił się skurczami przedsionka i macicy, warg mniejszych i ścianek pochwy. Pierwsze trzy najsilniejsze, a następne coraz słabsze i zanikające powoli...Skurcze mięśni sromu spotęgowały bodźce odbierane przez żołądź fiuta i jego cewkę moczową. Ruchy frakcyjne urwały się nagle...Strzelił we mnie jak z armaty...Mój Boże, czuję, jakbym go miała w gardle...Raz, drugi i trzeci tryskała we mnie fontanna...-Dalej, tak dalej!- chciało mi się wyrwać szeptem z gardła głośniej, niż do tej pory kiedykolwiek... Tymczasem członek staje mu się coraz twardszy i twardszy...Wciska go głębiej i głębiej w moje łono nie wyjmując go z pochwy...I ruch wciskania przybiera ponownie rytm stosunku płciowego...Zaczynamy wariować pobudzeni dotykiem...Moje podniecenie staje się dzikie i nieopanowane...Jesteśmy znowu jedną parą, istotą, spojeni miłosną ekstazą...Chlip chlap, chlip chlap kwiliła moja "cipka biedulka"...I znowu mieliśmy wspólne orgazmy...Mój orgazm mógłby trwać wiecznie...Jest to wspaniałe uczucie rozkoszy, której dawno nie zaznałam... "-Pierdolisz cudownie!" -szepnęłam odpoczywającemu na mych plecach mężczyźnie. "-Cała się zapomniałam, jak mnie ruchałeś! -Chcę to przeżyć jeszcze raz! -Boże, jak ja tego pragnę! -Ruchaj! -Pierdol mnie kochany!" -szeptałam, jak w transie nie zważając na ludzi stojących obok...Wciskałam się w jego podbrzusze, by tkwił we mnie, jak najgłębiej...Ale kutas tracił już swoją sztywność i wysuwał się z pochwy...-Taki dzielny ułan- skonstatowałam w myśli z żalem, że to niestety już koniec. Mężczyzna bez słowa dyszał jeszcze na mych plecach bawiąc się piersiami...Uścisnął je na pożegnanie i wyciągnął chuja z pochwy...a on drżał jeszcze pomiędzy moimi udami. Nie byłam w stanie go zatrzymać, gdyż całkowicie ustąpiły skurcze cewki moczowej fiutka, pęcherzyków nasiennych i prostaty...Konsekwentnie kończył swoją robotę, którą zaspokoił swoją żądzę. Odsunął się ode mnie ...Cóż mogłam na to poradzić!? Odwróciłam się i oparłam plecami o ścianę kabiny windy... Czułam wrażenie gorąca i ciężkości, wilgotność w okolicy krocza i podbrzusza...Następowała faza odprężenia , ogólnego napięcia mięśni ciała, uczucie senności i zmiany w moim łonie...Znikało uczucie napięcia seksualnego towarzyszącego przed stosunkami... -Czy to był gwałt? -zadałam sobie to pytanie...
  24. Immisio penis! "- Co pan teraz robi?"- powtórzyłam. "- Proszę zachowywać się kulturalnie"- szepnęłam mu do ucha niezbyt głośno,gdyż o dziwo nie chciałam go wystraszyć, no i zwracać uwagi obecnych tu ludzi - tu w nieruchomej i ciemnej windzie. Ale to nie zrobiło na nim żadnego wrażenia. Rozpiąwszy spódniczkę opuścił dłonie, by chwycić jej rąbek i...pociągnął silnie ku dołowi odsłaniając moje biodra i uda. - Ciekawe, co uczyni dalej? - myślałam gorączkowo. - Czy zadowoli się i poprzestanie na tym? - Czy... Właśnie zaczepił kciukami 0 wierzch rajstop i opuszczał ku dołowi zaczepiając po drodze za koronkowe figi...Zdarł je razem ze mnie tak, że zawisły na spódnicy, pętały mi teraz nogi...A ja odchylona do tyłu trzymałam się kurczowo jego ramion i nie mogłam mu w tym przeszkodzić. Zaskoczona i... podekscytowana, nie mogłam wydusić z siebie ani słowa...brakowało mi tchu w piersiach...Strach paraliżował me ciało... Tymczasem mój wielbiciel i adorator ujmuje mnie lewą ręką w pasie. Prawą zachłannie przykrywa łono i zagłębia palce we włosy...Chwilę przebiera palcami i...Naraz ujmuje całą dłonią...miętosi i wtyka palce w wargi sromu...wodzi wokoło w pochwie, jakby szukał błony dziewiczej...U mnie!??? A gdy jej nie znalazł...wykonał kilka energicznych pchnięć do środka pochwy imitując stosunek... Poddałam się...i wyprzedzałam jego ruchy palców wypinaniem bioder do przodu...A on przygniata mnie teraz tułowiem do ściany kabiny windy...a lewą ręką w pasie przyciąga mnie do siebie. Udami obejmuje moje spętane bielizną nogi.Gołe pośladki, wciśnięte w jego podbrzusze, wyczuwają teraz zwiedzionego kutasa. Czuję jak pulsuje...On tymczasem masuje wałeczek łechtaczki ruchem podłużnym palca, co chwila zmienia na poprzeczny i poklepuje okolice wzgórka łonowego, pachwin...Następował wzwód łechtaczki! Napływ krwi do mych piersi i krocza prosił o coś więcej, niż otrzymywałam. Drżałam z pożądania tuląc się do niego...czekałam na immisio, a on dalej pieścił moje przyrodzenie szczęśliwy zapewne, że mu pozwoliłam tak łatwo,bo nie przypuszczał, że mu się tu oddam... Znowu wykonał pchnięcie w pochwie do środka, a gdy zareagowałam biodrami, zmienił lewą rękę w pasie na prawą...lewą dłonią nakrył cipkę i ujął mocno za włosy. Prawą cofnął natychmiast do tyłu i głaskał wierzchem dłoni moje pośladki...Namacał potem odbyt i wciskał do niego palec...- A to świńtuch!- pomyślałam.- Chyba nie zboczeniec!?...Rozpinał spodnie... "- Zwariował pan!"- szepnęłam mu do ucha udając zdenerwowanie..."- Ja nie chcę w to miejsce i tutaj!- Oddam się panu, jak tylko stąd wyjdziemy! - Zrobię wszystko, co pan mi każe! - Ale teraz niech mnie pan puści! Błagam pana!"....i drgnęłam. Kłuł mnie już chujem w pośladki, szukając na oślep odbytu...A ja go chciałam złapać za fallusa...Nie pozwolił szarpiąc za grzywkę cipki.teraz ją ogolę lub wydepiluję - wymyśliłam/. Wierciłam się pomiędzy jego udami wzmagając, potęgując jego podniecenia...próbowałam zerwać jego rękę, ale bezskutecznie... Przypomniałam sobie kurs samoobrony....powinnam się bronić teraz uderzeniem kolana w jego podbrzusze, albo kopnąć w kostkę...Nie mogła zrobić nic z tych rzeczy, gdyż stałam do niego tyłem i...spętana własną garderobą. Chciałam krzyczeć, ale powstrzymałam się. Wszyscy by zrozumieli, co się tu dzieje. Także i Teresa. Ta stara kurwa rozniosłaby wszystko po biurze. Już słyszałam jej głos:- "Moi kochani, ta bezwstydna kokietka Gosia podnieciła dzisiaj faceta w windzie do tego stopnia, że ją obnażył i chciał wyruchać w odbycie!- I, że w tym momencie zaczęła krzyczeć głupia gęś.- I trafiła na zboczeńca, który pierdolił ja w dupę!- Szkoda,że nie słyszeliście i nie widzieliście moi mili.- Chyba nie sądzicie,że zdarzyło jej się to po raz pierwszy w życiu, tej pretensjonalnej, perwersyjnej pannicy!" Mieliby o czym mówić idioci! A ja bym umarła ze wstydu. Te ich spojrzenia i uśmiechy,szepty na korytarzu firmy. Niech mnie już wyrucha, jebie w dupę...Wszystko, tylko nie kompromitacja... "- Proszę pana, będę już posłuszna i grzeczna!" - szeptałam powstrzymując się od szlochu, który narastał mi w gardle. "- Zaraz się odwrócę, bo nie chcę byś mnie ruchał w dupę!"- wydusiłam z siebie może nawet zbyt głośno. "- Błagam"... "- Stój spokojnie zdziro i zamknij się!"- usłyszałam po raz pierwszy jego przytłumiony głos. "- Ja muszę Cię tu zerżnąć parę razy, bo widzę, że też chcesz tego! Wystarczy nam czasu, bo winda i tak przez godzinę nie ruszy..a kosztowało mnie to sporo. Muszę to sobie odbić! Trzeba się było zgodzić na moją propozycję, skłonny byłem nawet zapłacić za wielokrotne ruchanko i masażyk. Opierdoliłaś mnie za to!" Nie miałam już żadnych wątpliwości,że ustąpi i weźmie mnie od tyłu. Widocznie był spragniony kobiety od dawna...Przestałam go więc odpychać i rozstawiłam szerzej nogi. Wypięłam tyłeczek godząc się na perwersyjny stosunek,gdyż sztywny kutas kłuł mnie i pulsował dalej w kroczu... "-Wejdź już we mnie!"- szepnęłam dalej łkając.-" Wejdź natychmiast, proszę! - Jestem już szeroko rozwarta",,, Zawahał się, ale nie popuścił. Dalej trzymał za grzywkę cipki i manipulował chujem...Taki wstyd!...Czekałam na najgorsze i drżałam...Nie przygniatał mnie już swoim ciałem. Namacał łebkiem fiuta odbyt i naparł biodrami. Czubek ześliznął się i rozwierając moje półdupki wyszedł górą...Szarpnął za owłosienie pizdy obwiniając mnie za to niepowodzenie. Poskromił chuja i ponownie skierował ku kroczu. Wpychał teraz sztywnego dalej, gorącego i pulsującego chuja pomiędzy moje uda...Muskał żołędzią kutasa zakamarki i podszewkę pizdy... Odetchnęłam głęboko i z pewnym zadowoleniem pomogłam ręką /miał wymiary: chyba ze 26x8,5cm/ mu wsadzić łebek fallusa do pochwy, a on ku mojemu i swojemu zadowoleniu wsuwał ruchem bioder do środka, aż dotknął sklepienia pochwy z całej siły wypełniając ją całkowicie, rozszerzając i wydłużając przy tym...Przytulił się do mnie, jakby miał tak pozostać na zawsze. Rozparty chujem w mojej cipce był panem sytuacji. Był szczęśliwy,że osiągnął bramy raju, którego tak nieudolnie broniłam. Taki gruby i długi ...unosił mnie do góry...pulsował we mnie....A ja ściskałam uda z rozkoszy...Dotyk jąder i owłosienie kutasa o półdupki wpływały na mnie kojąco... "- Och, ach!"- jęczałam. "- Nie ruszaj się, proszę! - Tylko tak trzymaj!" Trzymał, trzymał nawet, gdy zaczęłam kręcić dupą, jak karuzelą, by zachęcić go do...wysiłku, do ruchania...
  25. Preludium Stałam w nieruchomej, ciemnej windzie pełnej ludzi w naszym biurowcu. Oparta plecami o ścianę kabiny stałam spokojnie przestępując z nogi na nogę. Myślałam przy tym, jak minie mi dzisiaj czas w pracy i spędzę popołudnie. Czy zadzwoni chłopak poznany wczoraj na dyskotece. Mogłabym się z nim umówić i iść na spacer do parku i...kochać się z nim do szaleństwa,gdyż nie zapomniałam jego pieszczot i pocałunków. Jego dłoni ślizgających się po moim ciele, które doprowadzały mnie do niezwykłego, nieznanego mi do tej pory pożądania. Nie zapomniałam też samego stosunku pod lilakiem i na ławce. Pierdolił mnie na stojąco prawiąc komplementy, miłe, czułe słówka...A ja stałam z uniesioną spódnicą i spuszczonymi stingami na kostki nóg...Kręciłam dupą jak karuzelą, kiedy wsuwał wielkiego kutasa po jaja mi do pochwy...i unosił do góry... Już czułam w sobie wibracyjne ruchy jego członka i ręce na mych cycuszkach pod stanikiem...i pogrążyłam się w wyimaginowanej rozkoszy... Ale wspomnienia zmąciła mi ręka mężczyzny stojącego obok, potrącając wierzchem dłoni mój uniesiony biust...Usłyszałam jego westchnienie i szept, chyba przeproszenie, że to niby niechcący...Lecz za moment poczułam ją w pasie...Przywarła silnie całą powierzchnią dłoni i posuwała się ku dołowi...Macała przez spódniczkę mój brzuch i łono...powróciła zaraz na moje piersi...Nie wytrzymałam i strzepnęłam ją ze złością...Chciałam przy tym coś powiedzieć, ale powstrzymałam się ze względu na obecnych tu ludzi...Instynktownie odwróciłam się twarzą do ściany i osłoniłam rękoma swoje łono i piersi...Czekałam w napięciu, czy to się nie powtórzy... Stanął teraz za mną i przyciskał swoim ciałem do ściany kabiny...rękoma macał moje biodra i uda. Twarzą rozgarniał włosy i całował w kark i szyję... Prąd ciepłego i zimnego powietrza, zmieniający się co chwila, wywoływał u mnie uczucie łaskotania drażniącego włoski na mojej skórze karku, szyi,stwarzał moment podniecającego oczekiwania na dalsze pieszczoty...i nie zawiodłam się. Mój wielbiciel wyciągał już bluzkę ze spódnicy, rozpinał, by wsadzić pod nią ręce i rozpiąć staniczek.A gdy to uczynił, zsunął ramiączka i odsłonił mi biust. Ujął pełnymi dłońmi oba sterczące cycuszki i uciskał od dołu...głaskał przy tym kciukami obie brodawki sutek piersi... Wypięłam biust do przodu, który nie buł tylko zasadniczym walorem mojej urody. Był natomiast najbogatszym i najsubtelniejszym, najwrażliwszym instrumentem wzruszeń erotycznych...Odchyliłam głowę do tyłu i oparłam ją na jego ramieniu... Wzmożony dopływ krwi spowodował uniesienie, spotęgował ich zaokrąglenie, twardnienie i stawianie się sutek...Brodawki zaczęły stawać się wrażliwe na pieszczoty, bodźce spływające z palców jego dłoni...Uruchomiony został cały zespół odruchów nerwowo-naczyniowych, gdyż zaczęły wypełniać się krwią sploty żylne w okolicy mojego krocza i warg sromowych...Dalszy dopływ krwi do krocza przygotowywał cipkę do stosunku, chociaż jeszcze nie była bezpośrednio pobudzana pieszczotami... Pod wpływem nagłego impulsu odwróciłam twarz w jego stronę , a rękoma objęłam go za szyję...Zaraz przywarł ustami do mych ust, jakby nie chciał dopuścić mnie do słowa. Wpił się wsuwając język...muskał końcem wargi ust i podniebienie...Spontanicznie głaskał przy tym m,oj brzuch i uda... Z początku myślałam, że to ze zdenerwowania i zmęczenia ciągłym staniem. Ale teraz nie ma mowy o pomyłce...wyraźnie dobiera się do mnie. Ale...Co on robi? Zwariował, czy co!?...Nerwowo gniótł spódniczkę i szukał jej zapięcia... -Co pan robi?- szepnęłam mu do ucha...
  26. Gość

    Wymarzony Gwałt cz. 1

    Witam. Jestem Piotrek. Mam 22 lata i jestem uległy. Jestem łysy z duzą brodą. Mam 172 i ważę 85 kilo, więc jestem trochę gruby. Od około roku mam Pana, którego poznałem, na jednym z portali o profilu BDSM. Na początku nasze spotkania ograniczały się do lekkich tortur i niezbyt ostrego ruchania, ale z czasem nasza relacja się rozwijała, było coraz ostrzej i brutalniej. Zacząłem fantazjować i marzyć. Jednym z moich marzeń był całonocny gwałt przez wielu facetów. Odważyłem się powiedzieć o tym Panu, a ten niewiele myśląć zgodził się zoorganizować takie spotkanie. Mój Pan ma wieloletnie doświadczenie w klimacie BDSM, więc miał też wiele znajomości. Termin wyznaczył na 29 grudnia, więc miałem niecały miesiąc na przygotowanie. Ale przygotowanie właściwie na co? Moja fantazja była dość ogólna, więc nie wiedziałem co Pan przygotował, a na pytanie o szczegóły, mówił, że to niespodzianka. Gdy nadszedł w końcu ten upragniony dzień, wyspałem się, zrobiłem lewatywę i ładnie ubrałem. Została mi jeszcze godzina do spotkania, więc żeby wprowadzić się w klimat włączyłem gejowskie porno, na którym dwóch facetów ruchało ostro w dupę uległego psa. Kutas stał mi jak nigdy, ale nie chciałem go walić, gdyż wiedziałem, że Panu by się to nie spodobało. U Pana miałem się pojawić o 21, więc pół godziny wcześniej zamówiłem taksówkę i pojechałem do Pana. Pan mieszkał na wiosce. Dom miał na uboczu, więc było to idealne miejsce do takej akcji, gdyż nikt nie słyszał moich krzyków. Gdy wysiadłem i podszedłem do bramy wisiałą już tak kartak z napisem: "Rozbierz się. Ubrania zostaw na ogródku w altanie. Przyjdź na kolanach do salonu i zacznj wszystkim obciągać." Wykonałem zadanie i zacząłem iśc na kolanach do salonu. Gdy wszedłem do salonu wszyscy już siedzieli nago. Doliczyłem się 7 osób. Wszyscy pili piwa. Gdy mnie zauważono od razu rozpoczeły się gwizdy i obelgi rzucane w moją stronę. Od razu podszedłem do mojego Pana i zacząłem mu obrabiać kutasa. Uwielbiam fjuta mojego Pana, ma około 17 cm i jest idealnie dopasowany do mojej gęby. Wsadzam go całego po same jądra. Possałem chwilę Panu, po czym powiedział, że na razie wystarczy i mam przejść do kolejnych kutasów. Gdy ja obrabiałem każdego fjuta po kolei, Panowie rozmawiali jakie zabawki na dzisiaj przygotowali i jak mają ochotę mnie ruchać i torturować. Czułem się mega podniecony. Tym bardziej, że ssałem już szóstego kutasa, który w porównaniu do reszty był ogromny!! Miał około 24 cm, gdzie reszta z Panów miała kutasy w rozmiarach od 14 do 18 cm. Wiedziałem, że tego kutasa zapamiętam na długo. Po tym jak już obrobiłem wszystkie kutasy, zawiązano mi obrozę i zeszliśmy do piwnicy, gdzie była sala tortur mojego Pana. Znałem to miejsce dobrze. Panowie zaczeli mnie torturować. Położyli mnie na drewnianym stole i przywiązali kończyny oraz brzuch do stołu. Byłem unieruchomiony, a kutas cały czas mi stał. Panowie to zauważyli i postanowili coś z tym zrobić. Myślałe, że pozwolą mi dojść, ale nic z tych rzeczy. Włożyli mi na jaja zgniatacz (Takie dwie szybki połączone śrubami) i zaczęli zaciskać. Powiedzieli, że przestaną kiedy mój fjut sflaczeje. Myślałem, że moje jaja mi wybuchną, tak mocno były ściśnięte. W końcu mój fjut opadł, i myslałem, że zacisk zostanie ściągnięty, ale się myliłem. Zostawili go na jajach i zaczęli bić mnie pejczem po fjucie. Równocześnie wykręcali mi suty i ruchali w gębę. W pewnym momencie poczułem gorący wosk na swoim fjucie. Gdy skończyli go lać, rozwiązali mnie i kazali wyjść na dwór. Tam jeden z Panów wziął wąż z wodą i zaczął mnie ostrym strumieniem lać, żeby cały wosk z mojego fjuta się odkleił. Gdy woda z węża dotkneła mojego kutasa i zaczęła ruszać moimi jajami, na których wciąż był zasick myślałem, że odlecę. Po umyciu ściągnięto mi zacisk, a jeden z Panów zaczął mnie kopać po jajach. Gdy po kilku kopnięciach upadłem, mój Pan stwierdził, że jestem gotów na ruchanie. Zabrano mnie z powrotem do piwnicy, gdzie przywiązali mnie do mebla do ruchania (Coś w stylu kozła) Gdzie leżę na brzuchu, mam wypięty tyłek, a moja głowa wystaje za mebel, przez co z łatwością mogę obrabiać fjuty. Gdy mnie przypięto, jeden z Panów, zaczął rozprowadzać lubrykant na moim odbycie ja pomyślałem, że to jedyny moment, w którym mogę poprosić o coś do picia. Gdy tylko o to zapytałem, jeden z panów podszedł do mnie, włożył mi swojego kutasa do buzi i powiedział pij ile chcesz, po czym zaczął sikać w moje usta. Ksztusiłem się, ale piłem ile dałem radę, bo wiedziałem, że to jedyne co dzisiaj dostanę. Gdy jeden z Panów sikał w moje usta, w mój odbyt zaczął wchodzić kutas. I to nie byle jaki kutas. To był ten 24 cm! Zawyłem z bólu, a w moich oczach pojawiły się łzy, gdy Pan z brutalnością wsadził mi całego kutasa przy pierwszym pchnięciu. Ruchał mnie ostro, podczas gdy inni Panowie ustawili się koło mojej głowy i dawali kutasy do ssania. Zaczęli mnie ruchać brutalnie w gardło, raz na jakiś czas sikając mi do buzi (żeby nawilżyć gardło). Ruchali mnie w oby dwa otwory przez długi czas, zmieniając się tylko miejcsami i spuszczając mi się cały czas do dupy. Myślałem, że mineły wieki, gdy wszyscy spuścili się we mnie kilka razy i każdy chciał chwilę odpocząć. Ucieszyłem się, bo myślałem, że mi też dadzą chwilę spokoju, ale nic bardziej mylnego. Włożyli mi do dupy Ogromne dildo, które wibrowało, a do kutasa przykleili mi masażer i tak zostawili. Powiedzieli tylko, że wrócą za pół godziny, czyli o 2 w nocy...
  1. Załaduj więcej aktywności
×
×
  • Utwórz nowe...