Skocz do zawartości

jodo

Miejskie przygody

Rekomendowane odpowiedzi

jodo

Od rana chodziłem pobudzony. Nie wiem czy to ciśnienie atmosferyczne, dobry biorytm czy po prostu słoneczna pogoda. Błądząc myślami po ciałach koleżanek z pracy marzyłem, kiedy w końcu siądę przed ekranem laptopa w domu i ulżę sobie mocnym waleniem. Wśród współpracowniczek było kilka flirciar, które często mnie „podgrzewały”, jednak jak dotychczas nic z tego nie wyniknęło. Będąc singlem w młodym wieku można wpędzić się we frustrację seksualną. Hormony buzują, kipią, szaleją, a ich ujście następuje zbyt rzadko.
Jestem dość przystojnym 26-latkiem. Mam 185 cm wzrostu i postawną sylwetkę. Nigdy nie byłem rozchwytywany, ale często słyszałem komplementy. Zdarza mi się miewać przygodny seks. Czasem partnerkę na kilka tygodni „spotykania się”. Często myślę o seksie i oceniam przydatność pod tym względem właściwie każdej napotkanej kobiety. Zaglądam w dekolty, patrzę na nogi, oblizuje się na widok tyłków. Partnerki, z którymi byłem zawsze twierdziły, że mam „zajebiste” libido. Pewnie nie jestem kochankiem idealnym, ale nie raz potrafiłem zarwać noc na pieprzeniu, tak że dziewczyna rano miała problemy z chodzeniem. Pomagał mi w tym „przyzwoity” (określenie jednej cynicznej-nowoczesnej młodej damy, z którą miałem przyjemność) 17-centrymetrowy kutas. Żaden ogromny naganiacz, ale ważne, że stał kiedy trzeba. A często nawet, kiedy było to zbędne.
Po powrocie z pracy dość szybko się zadowoliłem. Liczna kolekcja filmów ulubionej wytwórni przecież nie może się marnować. Zanim jeszcze mój mały kolega całkowicie opadł mój telefon zaczął dzwonić:

- No hej Janek! Co się tak ostatnio nie odzywasz? Ile to już minęło od naszego ostatniego razu? – zapytała zalotnie Monika, której głos szybko rozpoznałem.

„Ostatni raz” zabrzmiał dwuznacznie lecz chodziło po prostu o spotkanie. Z Moniki niezła flirciara i swój cięty języczek często wykorzystywała w czasach studiów. I nam zdarzyło się nieco poszaleć, pijacko i beztrosko, i co zaskakujące bez żadnego skrępowania i moralniaków.
Monika była dość niską blondyneczką o kształtnej pupie i niewielkich piersiach. Dzięki bieganiu miała zawsze bardzo silne i seksowne nogi. Przyznam, że do dzisiaj zdarza mi się wspominać, kiedy to na jednej z imprez skakała na mnie w barowej toalecie. Myślałem, że złamie mi kutasa, ale miała wszystko pod kontrolą serwując sobie silny orgazm. Podobnie jak ja jest singielką i z tego co wiem, też często chodzą jej po głowie niegrzeczne przygody.

- OO cześć Monia! Aaa wiesz, praca, praca jakoś nie miałem głowy. Ale musimy to jak najszybciej nadrobić! – odpowiedziałem z entuzjazmem.
- To może już dzisiaj nadrobimy? W Forum puszczają ten nowy film Andersona, może się wybierzemy?
- Okej, a o której?
- Niech będzie 19, potem będziemy mogli jeszcze gdzieś skoczyć.
- Może być, widzimy się wieczorem, pa!

Byłem zadowolony z planów na wieczór. Cały czas myślałem o pieprzeniu, a to może pozwoli mi ochłonąć. Choć z drugiej strony alkohol + Monika… Pomyślałem, że może dziś zaryzykuję jakiś odważny krok.

Bilety zakupione, 5 po siódmej, a jej dalej nie ma. Przeklinam pod nosem, bo nienawidzę wchodzić na salę kinową w ciemności. Nagle sms: „Sorry Janek, wielkie wielkie sorry, wypadło mi coś poważnego, proszę nie gniewaj się, wynagrodzę Ci to obiecuje!”.
„Nosz kurwa mać” – pomyślałem. Zajebiście. Tylko kasa poszła niepotrzebnie na te bilety. Przynajmniej jeden, bo postanowiłem jednak, że pójdę sam. Na sali kinowej niewiele osób. Jakieś parki, większa grupa znajomych i jeden samotny koleś. Film całkiem niezły choć nie mogłem się skupić nadal wkurzony zachowaniem Moniki. Myślałem o tym, że w domu chociaż mam pornosy i mógłbym urządzić kilka intensywnych sesji. Pod koniec filmu miała miejscu całkiem dobra erotyczna scena. Wyjątkowo odważna jak na hollywoodzki film kinowy. Koleś pieprzył jakąś młodziutką dziewczynę na stole kuchennym. Podskakujące piersi i biodra faceta uderzające o tyłek wyglądały jak z filmu dla dorosłych. Kutas stanął mi od razu. Siedziałem na szczęście w takim miejscu, że mogłem swobodnie masować go przez spodnie. Tak bardzo chce mi się ruchać, co robić. Droga do domu daleka, wieje i pada. Może załatwię sprawę na miejscu. Wiedziałem, że sale kinowe są monitorowane, poza tym towarzyszyło mi jednak kilka osób. Pomyślałem o toalecie w centrum handlowym, w którym znajdowało się kino. Nigdy wcześniej nie waliłem sobie konia „na mieście”, choć zdarzało mi się kilka „kontrowersyjnych” sytuacji z byłymi partnerkami. Myśl o samozaspokojeniu w toalecie miejsca publicznego dodatkowo mnie nakręcił.
Szybkim krokiem doszedłem do toalet i zająłem miejsce w pierwszej kabinie. Podsłuchałem jeszcze czy pozostałe z nich są puste i wyciągnąłem telefon, żeby znaleźć jakąś pomoc. Godzina na telefonie wskazywała 20.57 co nie było zbyt dobrą informacją, bo wiedziałem, że za kilka minut zamkną centrum handlowe.
Szybko odpaliłem neta i wszedłem na stronkę z pornosami online. Wybrałem jeden z pierwszych jaki mi się wyświetlił. Cycata aktorka o wielkiej dupie i owłosionej piździe ujeżdżała jakiegoś murzyna. Czarny jak to czarny. Kutas jak rura wydechowa. Wkręciłem się w ekran waląc dość energicznie. Było mi zajebiście i czułem, że zaraz dojdę. Stało by się to gdyby ktoś mocno nie pieprznął w drzwi do sali z toaletami i równie mocno nie pchnął tych do pierwszej kabiny w której siedziałem… Dostałem drzwiami w kolano i wypuściłem telefon na podłogę.

- Kurwa mać! – krzyknąłem spanikowany.
- O Jezu przepraszam pana najmocniej, nie sądziłam, że ktoś tu jest! – wystraszona laska w trykocie ochroniarza patrzy na mnie obawiając się mojej złości i ewentualnej skargi.

Co ciekawe w ogóle nie jest skrępowana widokiem mojej sterczącej pały, tylko zerka na mnie i moje spodnie, które nieudolnie próbuję założyć. Ma około 170 cm wzrostu, jest dość przysadzista. Musi mieć kilka lat więcej ode mnie, myślę, że jest koło trzydziestki. Zauważam jeszcze, że jej krawat leży we wgłębieniu dużych piersi. Jest typem kobiety, której ładną twarz widzą dopiero w drugiej kolejności jeśli wiecie co mam na myśli.

- Jeszcze raz przepraszam, ale już 21 i zamykamy sklep. – podnosi mój telefon z którego dochodzą jęki cycatki jebanej przez czarnego. Zaczyna oglądać filmik i uśmiecha się po chwili. Ale co Pan tu w ogóle jeszcze robi?.
- Korzystam z toalety kurwa, chyba mi wolno! – mówię stanowczo czerwony ze wstydu.
- Wolno, wolno i nawet trzeba… kiedy jest potrzeba! – Śmieje się ze mnie? Albo do mnie? Sam już nie wiem. Patrzy jeszcze raz na ekran i na mnie dodając jednocześnie. Może się Pan tak nie męczyć z tymi spodniami, może chciałby Pan dokończyć?
- Słucham? - Zastanawiam się co to za tekst… chce mnie sprowokować? Zaraz zadzwoni po kumpli i zrobią ze mnie ekshibicjonistę? Uwodzi mnie? Pomyślałem, że to niemożliwe. Takie akcje tylko w filmach. W życiu facet w takiej sytuacji dostaje w twarz, a nie darmowego loda.

Jako że spodnie zaplatały mi się w taki sposób, że mam problem z ich zalodzeniem prostuję się w końcu i uspokajam. Kutas sterczy już tylko do połowy, ale widać do dokładnie. Kobieta patrzy na mnie i na ekran telefonu na zmianę.

- Znam tę aktorkę, lubię ją, zawsze robi takie soczyste lody, pluje na chuja i mocno się ślini, zajebiście mnie to jara – ja słucham w milczeniu, potem ona dodaje. Takiego loda teraz ci nie zrobię, ale chciałabym żebyś dokończył.

Cały czas zaskoczony biegiem wydarzeń nie mogę z siebie nic wydusić. Kutas niemal opadł, ale po chwili namysłu stawiam wszystko na jedną kartę. To chodź – mówię.

Pani ochroniarz podchodzi do mnie i spluwa sobie na dloń. Rozsmarowuje ślinę o drugą rękę i patrzy mi przy tym głęboko w oczy. Z telefonu, który ówcześnie schowała do kieszeni cały czas dobiegają jęki jej ulubionej aktorki. Patrzę na jej piersi, które muszą być naprawdę spore i plakietkę z imieniem „Iwona”.
No łap go – mówię zniecierpliwiony. Iwona uśmiecha się lekko i w końcu go dotyka… i to jak! Jedna wilgotna dłoń ląduje na jajach, a druga zaczyna jeździć po trzonie. Czuć, że dziewczyna jest już doświadczona, bo idzie jej to bardzo dobrze. Pała bardzo szybko wraca do swoich maksymalnych rozmiarów. Ja jedną ręką opieram się o ściankę kabiny, a drugą łapię Iwonę za rude włosy sięgające do ramion. Pani ochroniarz zaczyna ściskać moje jaja coraz mocniej. Drugą dłonią szybko jeździ po kutasie. Co chwilka zatrzymuje się żeby lekko ścisnąć i podrażnić kciukiem żołądź. Jestem niesamowicie podniecony, a i w jej oczach widzę płomień. Oblizuje sobie usta i patrzy na mojego nabrzmiałego chuja. W pewnym momencie przywieram mocno do jej ust i wsadzam język głęboko. Liżemy się namiętnie. Po chwili ona lekko spluwa mi na usta. Ślina ciągnie się miedzy nami. Ona widząc to zrywa ją językiem i uśmiecha się. Najwyraźniej lubi takie „mokre” zabawy. A i mnie nie są one obce i niemiłe. Jadąc dzień w dzień na pornosach można dokopać się do wielu bardzo ostrych i zboczonych filmików, przy których zabawa śliną to gimnazjalna igraszka.

- Ja pieprzę jaka jestem mokra – mówi podniecona Iwona.
- Strzelę ci z palca – odpowiadam.
- Chodź do umywalek, nie będziemy tego robić z tym syfie – ciągnie przy tym za chuja i prowadzi w ten sposób do sali z umywalkami, która z dwóch stron ma wielkie lustra.

Szybko odpina pasek w swoich spodniach i ściąga je po kolana. Jej cipka ma lekki zarost, miedzy włosami widać mięsiste duże wargi sromowe. Podobnie jak ona, spluwam sobie na dłoń i przystawiam ją do cipki. Początkowo jeżdżę po całej długości tylko jednym palcem. Co chwile zatrzymuje się na łechtaczce i drążnię ją tak jak ona robiła to z moim żołędziem. Zaczynam przyśpieszać i dokładam drugi palec. Napalona ochroniarka ma szeroko otwartą buzię i dyszy coraz mocniej. Włóż je – prosi błagalnie.
Wkładam dwa palce w dość zdecydowany sposób, na co ona reaguje piskiem. Rękoma łapie się za piersi i masuje je. Wyciąga przy tym język i otwiera szeroko usta. Wiem czego chce i niesamowicie mnie to podnieca. Zbieram więc ślinę, nachylam twarz nad jej ustami i powoli spluwam jej na język. Ona rusza nim jeszcze zalotnie i połyka ją ochoczo. Wzdycha niczym spragniony na pustyni po kropelce wody. Przyjmując moje palce w cipie ściąga swój krawat i odpina guziki koszuli. Ten przy samej szyi zostawia zapięty. Wyciąga piersi ze stanika i rozchyla koszule. Rozpięcie wraz z koszulą w spodniach tworzą kształt karcianego karo. Wielkie pełne cycki opierają się na miseczkach stanika. Są mlecznobiałe z dużymi aureolami. Iwona łapie się za nie i ściska sobie sutki. Ja cały czas mocno ją palcując pluje jej od razu na cycki. Ona uśmiecha się tylko i rozsmarowuje to na swoich walorach. Jestem tak mocno podniecony, że tracę nad sobą kontrolę. Tracę rozsądek. Powtarzam sobie w myślach, że czas iść na całość.

Przerywam palcówkę i łapię Iwonę za dupę. Jest duża, ale jędrna. Niektórzy mogli by powiedzieć, że moja zboczona ochroniarka jest gruba, ale według mnie była po prostu kobieca. Miewałem już partnerki „przy kości” i seks z nimi niczym nie różnił się od tego uprawianego z chudzinkami. Sięgając głębiej pamięcią stwierdziłbym, że są chyba nawet bardziej namiętne.
Podnoszę ją lekko za tyłek i kładę między umywalkami. Ściągam jej ciężkie pracownicze buty, robocze spodnie i czarne majteczki. Zadzieram jej nogi do góry tak, że Iwona musi oprzeć się plecami o lustro. Nachylam się i zaczynam robić jej minetę. Już wcześniej na palcach czułem, że jest bardzo mokra, ale to przeszło moje oczekiwania. Cipa była skąpana w jej sokach, które spływały też po udach. Taką ilość wilgoci widywałem jedynie na filmikach, gdzie kobieta miewała wytrysk. Jej soki smakowały wybornie, zapomniałem już jak dobrze może smakować pizda. Łapczywie lizałem całą długość jej szparki. Wsadzałem język do środka, a następnie drażniłem łechtaczkę. Żeby podkręcić moją spontaniczną partnerkę splunąłem też siarczyście na cipę.

- Kurwaaa tak, idealnie! – głośno oznajmia mi Iwona, która co chwila wpatruje się w rozjaśniony lampami sufit.

Widzę jej rozkosz, słyszę jej jęki, zauważyłem też, że zerka w przeciwne lustro, gdzie widać nasze odbicie. Mój wypięty tyłek i głowa, która „pracuje” między jej podniesionymi nogami. Liż liż mocno – krzyczy już właściwie.
Zaczynam ssać jej łechtaczkę i wkładam palce do środka. Zadzieram je nieco do góry by łatwiej masować przednią ściankę cipki. Wiem, że to doprowadza kobiety do ekstazy. Moja mineta staje się coraz bardziej zdecydowana. Pani ochroniarz jęczy coraz mocniej, czuję, że jej satysfakcja się zbliża. Drugą ręką zaczynam walić sobie konia. Dostrzegam, że Iwona cały czas miętosi sobie cycki, mocno pociągając za sutki. Domyślam się, że lubi co nie co bólu. Jej oddech staje się w pewnym momencie głębszy.

– Kurwa tak tak taaaak! - Z jej piersi wydziera się krzyk rozkoszy, ma silne skurcze, które czuję na palcach, uda zaciskają mi się na głowie. – Ja pierdole - mówi Iwona. - Co to było? Jakiś kurwa megaorgazm! Oo mistrzowsko się spisałeś koleś - dodaje będąca w lekkim amoku ochroniarka.

Nieco zaskoczony jej entuzjazmem uśmiecham się, stojąc między jej nogami z chujem w ręku. Zaczynam jeździć żołędziem po jej cipie, a ona cicho pomrukuje. Przez chwilę waham się czy wsadzić go bez gumy obcej lasce, ale mówię sobie „pieprzyć to”, skoro odpierdalam już pornosa na żywo to skończę to w godnym stylu!
Wkładam swoje 17 centymetrów w pizdę ochroniarki. Ona nie przejmuje się tym, zachęcając mnie tylko wypowiedzianym chyba bardziej do siebie słowem „zajebiście” Zaczynam ją ruchać. Jestem już tak narajany, że to nie potrwa zbyt długo. Iwona oparta o lustro zerka w dół nakręcając się widokiem kutasa wchodzącego w nią głęboko. Jęczy i znowu otwiera szeroko usta zapraszając mnie do naplucia. Nie czekam na to długo. Zbieram ślinę i tym razem charkam mocno. Część śliny trafia jej na policzek. Pani ochroniarz zgarnia to na palce i wkłada sobie do ust. Czuję, że zbliżam się do szczytu i nieco zdezorientowany miotam się jak zakończyć to upojne pieprzenie. Iwona musi zdawać sobie sprawę, że zbliżam się do finału i wypowiada słowa, o których do tej pory mogłem sobie tylko fantazjować samotnymi wieczorami.

- Zlej mi się w usta – mówi.
- To chodź suko – odpowiadam przyjmując te konwencję, nakręcony mocno tym porno-jebaniem.

Łapię ja za włosy i mocno ściągam do pozycji klęczącej. Ona nurkuje między moimi nogami i zaczyna lizać i ssać mi jaja. Zaczyna je ślinić. Tak obficie jak aktorka na oglądanym przez nas wcześniej filmiku. Walę sobie konia nad jej twarzą. Czując, że zaraz trysnę ciągnę ją za włosy i ustawiam jej twarz pod kutasem. Iwona szeroko otwiera usta i wystawia język. Czeka z niecierpliwością na moje soki. W końcu nadstawiam koniec chuja w jej usta i spuszczam się. Ściskam go, żeby wszystko spłynęło głęboko w gardło tej suczki. Zaskoczony, że było tego tak dużo. Pani ochroniarz przez chwile bawi się w ustach moim nasieniem i wypuszcza sobie trochę. Kilka kropel spermy spływa jej po brodzie. Resztę połyka. Oboje uśmiechamy się do siebie.

Iwona staje nad umywalką widząc swoje uwolnione piersi i spermę na brodzie. Po raz pierwszy mogę zobaczyć jej dużą pełną dupę. Nieco żałuję, że nie pobawiłem się nią choć trochę. Ciągle niedowierzam zaistniałej sytuacji. Ponad 10 lat brandzlowania się przy porno i nagle taka akcja! Przecież takie rzeczy się kurwa nie dzieją!
Staje za spełnioną kochanką i przyciskam opadłego chuja do jej nagich pośladków, biorę na palce spermę, którą ma na brodzie i karmie ją nią. Ona ssie mi palce i mówi:

- Nie nakręcaj mnie tak, bo za chwilkę będę chciała znowu.
- Taka temperamentna co? – pytam.
- No bo ile można oglądać Redtuba i pieprzyć się ogórkiem? – odpowiada wesoło.
- Widzę, że oboje czuliśmy potrzebę zrobienia w realu tego co oglądamy na kompie hm?
- Kurwa mistrzowsko, aż mam więcej ochoty na takie akcje.
- Ja też – mówię cały czas niedowierzając w to co się stało.

Opłukaliśmy się oboje w umywalkach, ubraliśmy i nastała niezręczna cisza. Iwona przerwała ją przypominając sobie o moim telefonie w swojej kieszeni. Wyciągnęła go i pokazała mi stop klatkę w filmiku, który zapoczątkował seks. Na ekranie nasza aktoreczka miała całą twarz w spermie i zerkała seksownie w obiektyw. Tak też bym chciała – mówi Iwona i zaczyna coś wpisywać na moim telefonie. Pokazuje swój numer i dodaje:

– Wiesz przez te wszystkie filmy mam teraz bardzo pojebane, zboczone pomysły, może mi pomożesz?
- Będziesz też musiała spełnić kilka moich zachcianek - odpowiadam zawadiacko kontynuując ten naiwny nieco flirt.
- Bardzo chętnie, byleby kończyło się takim fajnym pieprzeniem… noo a teraz spadaj już. Na szczęście to ja zamykam dzisiaj sklep, więc nie musiałam się stresować kumplami.
- Nooo kompletnie o wszystkim zapomnieliśmy.
- A kasetą z monitoringu też się nie martw, zajmę się tym – mówi Iwona puszczając mi jednocześnie oczko.

W niezłym szoku, zarówno po seksie jak i słowach o monitoringu skierowałem się w stronę, którą mi wskazała. Może za niedługo sam wyląduje na jednej ze stronek dla dorosłych? Pewnie jesteście w stanie zaproponować kilka zabawnych opisów mojej akcji.

- Hej a jak Ci na imię tak w ogóle? – krzyczy jeszcze za mną Iwona.
- Janek!
- To będziesz miał ksywę Janek Jebaka! – dodaje Iwona nawiązując chyba do tandetnych pseudonimów gwiazd porno.

Śmieję się z tego w myślach i sprawdzam swój telefon, który pomógł mi dziś tak bardzo. Widzę trzy nieodebrane połączenia od Moniki… Jakoś całkowicie wybaczyłem jej to, że mnie wystawiła, może nawet jej za to podziękuję. Nagle telefon zaczął dzwonić. Moja stara kumpela widocznie bardzo chciała mnie przeprosić za dzisiejszą niesłowność. Odebrałem więc z myślą jak będzie mi to chciała wynagrodzić…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Odpowiedzi

    • lili23
      Wydarzyło się to kiedy byłam jeszcze słodką uczennicą liceum. Miałam 18 lat ale moi znajomi pomyśleli byśmy poszli do wypasionego klubu w mieście. Dobra muzyka, alkohol i miło spędzony czas każdy się na to nastawił. Tylko był jeden problem oni mieli dowody a ja nie. Usłyszałam, że coś wymyślą i ruszyliśmy grupką do lokalu. Lokal umiejscowiony był trochę z dala od centrum więc tramwajem trochę jechaliśmy. Gdy byliśmy na miejscu, ze środka dochodziła przyjemna muzyka a pod klubem stały piękne samochody. Wchodzimy no i słyszymy proszę dowodziki od rosłego ochroniarza. Szczerze przestraszyłam się go, wzrok miał taki pusty bez wyrazu, a do tego duży był, że kiedy stanęłam przy nim to byłam jak Calineczka. - Mała, dowód! - powiedział donośnie - No jest taka sprawa... Wie pan mam osiemnaście lat ale jeszcze dowodu nie dostałam, byłam w urzędzie miasta no ale jeszcze nie wyrobili mi go... - - Taaa jasne... - zaśmiał się drwiąco - Serio jestem dorosła, może nie wyglądam ale jestem. - moi znajomi patrzyli na mnie. - Dorosła hahaha... takich jak ty mam co weekend... no ale ... niech stracę. Tylko jak coś miała dowód - powiedział kierując te słowa do moich znajomych - Właź - Dziękuję!!! - pełna euforii poszłam dalej Lokal był piękny, oświetlenie, drinki wszystko było niesamowite. Parkiet duży, a że kocham tańczyć zamiast siedzieć i upijać się wparowałam zaraz na niego i pokazywałam swoje umiejętności. Oczywiście zaraz pojawił się koleś, który mnie podrywał. Tańczył, stawiał mi napoje, znowu tańczył, ale spławiłam go po słowach , że ma wygodne siedzenia w samochodzie. Serio byłam zażenowana i przeszła mi ochota na dalsze spędzanie czasu w klubie. Podeszłam do znajomych i i chwilę posiedziałam, ale część była wstawiona i mówiła głupoty a druga część już poszła. Tak i ja postanowiłam iść już do domu, pożegnałam się ze wszystkimi co zostali i skierowałam się do wyjścia. W drodze szukałam telefonu po taxi aż usłyszałam: - To już ,,panna dorosła" kończy imprezę? - odwróciłam się i to był mój kolega ochroniarz - No późno już a nie ma co robić... Wie pan ja uwielbiam tańczyć ale już mnie nogi bolą - mówiłam - Zostań tu za mnie - powiedział ochroniarz do drugiego - a ty maleńka chodź bo samej to trochę niebezpiecznie a wezwiesz taxi na spokojnie - Ale... - zaskoczona byłam - Nie bój się - i chwycił mnie za rękę - wiem lepiej - usłyszałam Jego ręka była ogromna ale nie pomyślałam o niczym złym chociaż nie byłam pewna gdzie idziemy. Przeszliśmy jakimiś korytarzami i weszliśmy do ostatniego pokoju przy tylnym wejściu - Tutaj zadzwonisz na spokojnie po taksówkę - powiedział i wpuścił mnie do pomieszczenia. Było tam nie za dużo miejsca ale była kanapa i ubrania, więc stwierdziłam, że to pokój socjalny ochroniarzy. Zaczęłam wybierać numer, gdy nagle ochroniarz zamknął drzwi na klucz, stanął w bliskiej odległości ode mnie wyrwał telefon i powiedział - Może mi podziękujesz i przy tym pokażesz jaka dorosła jesteś? - spytał z drwiącą miną - Yyyy. -zatkało mnie - Dobra rozbieraj się i klękaj cnotko. Wypolerujesz mi pałę - wymamrotał Przestraszona zrobiłam jak kazał z nadzieją że obciągnę i da mi spokój. Byłam przerażona to był goryl a nie człowiek, łysy , surowy na twarzy bez żadnych emocji. Jego ciało nie wiem ale napakowane było ogromnie. Kiedy ja się rozbierałam on w tym czasie nie czekał tylko też się rozebrał i gdy spojrzałam na jego gołego to omal się nie rozpłakałam. - Klękaj!! Na co czekasz?!! - krzyknął Klęknęłam i powoli wsadziłam do buzi jego kutasa. Lecz on nie czekał złapał mnie za głowę i docisnął. Kiedy tak opornie ciągnęłam mu fiuta, doszło do mnie, że jak będzie mu dobrze to i mi będzie więc zaczęłam się starać. Widziałam, że mu się podoba, bo bawiłam się jajkami wkładałam głęboko jego kutasa. Robiłam to najlepiej jak tylko umiałam. Podobało się mu bo zerkając widziałam że mu dobrze. - Czeka!- powiedział donośnie - masz zajebiste cycki muszę się nimi pobawić. Siadłam więc na kanapie on przy mnie i swoimi dużymi dłońmi łapał mnie za piersi, pieścił i lizał. Aż w pewnej chwili zaczął mnie całować w usta, jedną dłonią ściskając moją pierś a drugą masując cipkę. - Widzisz jak mnie podnieciłaś - wyszeptał - wypnij się. Zrobiłam tak, w sumie sama też się nakręciłam. Wypięta czekałam a on założył gumkę. Drażnił moją dziurkę łechtając ją członkiem by po chwili wbić się w nią. Zajęczałam od razu bo nie ukrywam dorodnego miał kutasa. Jednał dłonią złapał mnie za brzuch a druga za piersi i przyciągnął. Tak wygięta miałam możliwości odwrócić głowę aby mógł mnie całować. Przez jakiś czas w tej pozycji się ruchaliśmy. Następnie wziął mnie na ręce i na stojąco kontrolował moje opuszczenia na jego drąga. Byłam dla niego jak piórko bo nawet się nie zmęczył ta pozycją. Potem położył mnie na tej kanapie i całym swoim ciałem napierał na mnie. Nie powiem nie było to wygodne dla mnie jeśli ważyłam wtedy może 48 kg (byłam i jestem drobna bardzo) jeśli rucha Cie koleś co waży nie wiem może 130 kg. Ale nie mówiłam nic. - Słodko jęczysz - wyszeptał z zadowoleniem na twarzy Uśmiechnęłam się. Zaczął szybciej i szybciej i wiedziałam, że zaraz skończy, Wyciągnął kutasa z cipki i z lekkim okrzykiem strzelił strumieniem ciepłej spermy na ciało. Po czym podniósł się a ja nie czekając złapałam jego mokrego kutasa i zaczęłam zlizywać spermę. - Widzę jesteś wyjątkowa, wiesz wszystko. Robisz to zawodowo- mówił - Mówiłam, że jestem dorosła - powiedziałam kontynuując zabawę jego penisem. Przez chwilę jeszcze się można powiedzieć pieściliśmy. Lecz było już bardzo późno a raczej już było rano bo było koło 4. Więc ubraliśmy się a ja zadzwoniłam po taksówkę. Na pożegnanie klepnął mnie w tyłek i zapraszał częściej. Po tym sexie miałam wielką ochotę na takiego goryla, ale kiedy za parę tygodni zawitałam do tego klubu, niestety nie spotkałam zaprzyjaźnionego ochroniarza. Później już zmieniłam obiekt zainteresowań i znajomość nie przetrwała, jeśli można to tak nazwać. Chociaż chętnie bym to powtórzyła z moim kolegą.
    • amwinchester500
      W końcu urlop!! Pomyślałem kiedy wjechałem do Świecka i uśmiechnąłem się szeroko sam do siebie w oddali zobaczyłem szyld kantoru 24/h więc od razu się zatrzymałem i wymieniłem 500e , no to teraz przydałoby się zaliczyć jakąś polską , przydrożną kurwę , pomyślałem odpalając auto. Na szczęście nie musiałem długo szukać , ledwo co wyjechałem ze Świecka i przy zjeździe do lasu stała ona ; rasowa blondyna około 35ciu lat , ubrana w króciutką minie , białe siatkowane pończoszki , kurewsko różowe i sexowne szpilki oraz bardzo ciasną bluzeczkę z dużym dekoltem , poczułem , że kutas momentalnie mi stwardniał więc zatrzymałem się koło niej , otworzyłem szybę - Cześć kocico , co tu tak sama stoisz w pracy Jesteś??? - ZZapytałem , lustrując sukę wzrokiem od dołu do góry. - Tak , stoję tu sobie i czekam na jakiegoś rozrywkowego faceta - rzekła z lubieżnym uśmiechem - A jakie masz stawki co?? - 50 lodzik w gumie , 70 sexik w gu,meczce i za 100 masz komplet - Rzuciła mechanicznie Od razu wyjąłem 100 i jej podałem - Wsiadaj mała , Masz tu jakieś ciche miejsce?? - Tak , mam. Wjedź tam głębiej w las - Wsiadła i od razu zaczęła masować mi kutasa przez spodnie. Wrzuciłem bieg i zaparkowałem we wskazanym miejscu , dziwka od razu swyjęła z torebki kondona i zaczęła rozpinać rozporek - Poczekaj chwile suczko - Krzyknąłem władczo i otworzyłem portfel z którego wyjąłem 400 zł - Chcę Cię na dłużej , dam Ci jeszcze dodatkowe 4 stówy ale w zamian porządnie obciągniesz mi kutasa bez gumy ze spustem w usta , Pozwolisz mi Cię wyzywać , szarpać za kudły , policzkować , dasz mi się zerżnąć w dupę i będziesz dławić się moim kutasem , co ty na to?? - Spytałem machając jej kasą przed nosem. Widząc blask w jej oczach kiedy patrzała na kasę od razu wiedziałem , że suka jest już moja...w końcu kupiłem sobie zabawkę , do zaspokojenia mojego kutasa pomyślałem. Wzięła kasę - A to nie lepiej do hotelu jechać i tam się dłużej zabawić?? - ZAMKNIJ PYSK KURWO I WYSIADAJ SUKO Z AUTA!!! - Krzyknąłem po czym chwyciłem ją 1ną ręką za włosy i przyciągnąłem do siebie , naplułem jej na twarz i drżacym z podniecenia głosem powiedziałem - Chcę cię kurwo wziąć tu w tym lesie i pamiętaj szmato , że masz być grzeczną , małą kurwą!!!! I ździro nie chcę czuć zębów na kutasie!!!!! WYSIADAJ SZMATO!!!! Wysiadłem z auta i podszedłem do suki - KLĘKAJ KURWO!! - Stanąłem nad nią i wyjąłem twardego kutasa ze spodni , znowu naplułem jej na pysk i kutasem rozsmarowałem ślinę po jej pysku , spoliczkowałem ją - TERAZ KURTWO SZEROKO PYSK OTWÓRZ!! - Krzycząc , złapałem ją obiema rękoma za głowę i ostro wbiłem kutasa w jej gardło aż po same jaja , trzymając fiuta w gardle kurwy 1ną ręką zatkałem jej nos - OOOO TAAAAK SZMATO , DŁAW SIĘ TYM CHUJEM SUKO!!!! ( Zobaczę ile osób to przeczyta i dopiszę 2ugą część )
    • pornomaniaczka
      Razem z Agnieszką mieliśmy robić projekt na zajęcia. Umówiliśmy się u niej w mieszkaniu bo miało nikogo nie być i mielibyśmy spokój. Rozłożyliśmy się w dużym pokoju. Potrzebowaliśmy dużo miejsca na kartony. Było duszno i otworzyliśmy drzwi na balkon. Nie mieliśmy zbytnio wielkiego zapału do pracy. Było piątkowe popołudnie i w takim czasie nie chce się nic robić, to jest czas relaksu. Wyszliśmy na balkon. Gadaliśmy i wygłupialiśmy się. Na innych balkonach w bloku na przeciwko czasami ktoś się pokazywał, coś wieszał, coś zabierał, na moment wyglądał. Agnieszka stała oparta o poręcz i lekko się wypinała. Zerkałem na jej dupę. Była naprawdę fajna! Stanąłem za nią. Dla żartu przysunąłem się tak jakbym ją ruchał. Z Agnieszką można było sobie na takie coś pozwolić bo lubiła się wygłupiać i nie obrażała się o byle co. Zaczęła kręcić biodrami i śmiać się.- Co sobie pomyślą ludzie z naprzeciwka jak to zobaczą? Ha ha ha!Od tego jej kręcenia tyłkiem zaczął mi twardnieć. Agnieszka to poczuła. Kręciła dupą jeszcze bardziej i mocno naciskała na mnie. Niespodziewanie rozpięła guzik przy swoich spodniach. Zsunąłem je z niej. Opadły na dół. Miała na sobie seksowne stringi. Ja też rozpiąłem swoje spodnie i majtki. Ocierałem się główką kutasa o jej pośladki. Odwróciła głowę w moją stronę i powiedziała:- Wsadź mi.Odsunąłem na bok jej majteczki i wbiłem się w jej cipę, która była już bardzo mokra. Agnieszkę musiało bardzo jarać takie jebanie na widoku. Zacząłem ją posuwać. Na początku spokojnie żeby nie zwrócić niczyjej uwagi ale długo nie mogłem się powstrzymywać i po chwili ostro ją ruchałem. Trzymałem ją za biodra a fiutem wbijałem się w jej pizdę. Gładko wchodził cały aż po same jaja. Obijałem się nimi o wejście do cipy. Jedną rękę wsunąłem pod bluzkę Agnieszki. Rozpiąłem stanik i zacząłem bawić się jej cyckami. Rozglądałem się po okolicy. Ludzie tak jak wcześniej pojawiali się na balkonach i znikali. Nikt nie zwracał na nas uwagi. Bloki były chyba zbyt oddalone od siebie, a każdy był zajęty swoimi sprawami. Ale w pewnym momencie prawie dokładnie na przeciwko dostrzegłem jakiegoś faceta, który nas obserwował. Tak mi się przynajmniej wydawało. Zachowywał się dyskretnie ale wyglądało tak jakby patrząc na nas bawił się swoją pałą. Podnieciłem się jeszcze bardziej i zacząłem ją rżnąć mocniej i ostrzej. Kiedy poczułem, że chyba niedługo skończę trochę przystopowałem żeby nie psuć zabawy. Wyjąłem z niej fiuta i kucnąłem przy Agnieszce. Ona uniosła w górę jedną nogę a ja lizałem jej mokruteńką cipę. Była tak soczysta że z niej kapało. Po kilku minutach wróciliśmy do jebania. Agnieszka pozostała w takiej pozycji w jakiej jej lizałem. Złapała mnie za szyję a ja znów jej wsadziłem kutasa do pizdy. Obejmowałem jej dupę i ruchałem. Przez jej ramię widziałem, że facet z naprzeciwka nadal nas obserwuje i ciągle bawi się swoim fiutem. Wsuwałem się do cipy moją twardą pała a soki Agnieszki spływały po niej i kapały na moje jaja. Przyśpieszyłem i ruchałem ją chyba z prędkością światła i mocą większą niż bomba atomowa. Trysnąłem bardzo mocno. Zalałem całą jej cipę, a kiedy wyjąłem fiuta spermą zaczęła spływać po jej udach. Spojrzałem na balkon w drugim bloku ale tamtego podglądacza już nie było. Pewnie skończył szybciej niż my.Po wszystkim okazało się, że jest już trochę późno i nie zrobimy dzisiaj tego projektu. Umówiliśmy się na drugi dzień, a jak wychodziłem Agnieszka powiedziała, że jak skończymy projekt to zaprasza mnie na lody na balkonie.
    • pornomaniaczka
      W jednym z głupich konkursów szkolnych wygrałem bilet do kina. Był to konkurs walentynkowy więc bilet był podwójny a drugą jego część wygrała ewa z równoległej klasy. Nie znałej jej zbyt dobrze ale wydawała się całkiem w porządku. Dzień przed wyjściem do kina dowiedziałem się od innej koleżanki, że ta Ewa już kiedyś o mnie wypytywała i się mną podobno interesowała. Okazało się że kino jest gdzieś na zadupiu i ledwo je odnaleźliśmy. Weszliśmy na salę prawie spóźnieni. Mieli grać jakąs komedię. Kiedy weszliśmy na salę myślałem, że coś pomyliliśmy bo było całkiem pusto. Wyszedłem żeby zapytać biletera czy napewno dobrze trafiliśmy bo film zaraz ma się zaczynać, już puszczają reklamy a nikogo poza nami nie ma. Powiedział mi że sprzedali tylko dwa bilety ale film i tak bedzie wyswietlony. Usiedliśmy w końcowych rzędach żeby mieć najlepszy widok. Film okazał się niewypałem. Ale zato Ewa okazała się bardzo fajna. Nie miała nic przeciwko kiedy ją objąłem za szyję. Sam się do mnie przysuwała. Widocznie pogłoski o tym że się mną interesowała były prawdziwe. Kiedy przez bluzkę dotykałem jej piersi ona położyła rękę na moim rozporku. Zaczęlismy się całować. To nie było jakieś tam buzi-buzi tylko takie naprawdę mokre pocałunki jak lubię. Ostro wymienialiśmy się śliną. Wsadziła mi swój język głeboko do ust. Ssałem go, a potem było na odwrót, ona ssała mój. Ociekaliśmy śliną. Ewa otworzyła usta i wystawiła język żeby przyjąć na niego porcję ślinki ode mnie. Oblizała się. Jej ręka cały czas była na moim rozkporku. Głaskała mnie nią przez spodnie. Powoli zaczęła rozpinać rozporek. Napewno już dawno wyczuła, że mi stwardniał. Uwolniła mojego kutasa i zaczęła go masować ręką. Nachyliła się lekko i napluła na czubek. Kiedy ślina spłynęła w dól napluła drugi raz. Jej ręka miała teraz lepszy poślizg. Przez moment waliła mi go ręką. Zsunąłem bardziej spodnie i bokserki. Teraz mój fiut i jaja były całkiem na wierzchu. Ewa nachyliła się i zaczęła robić mi loda. O seansie kinowym z lodami marzyłem wiele razy. Wsadzała go sobie całego do buzi. Wchodził głeboko do gardła. Mocno zaciskała na nim usta i ciągnęła. Zasysała go jak odkurzacz. Pomagałem jej w tej pracy lekko dociskając jej głowę i napierając w górę biodrami. Co jakiś czas robiła przerwę po to żeby lizać moje jaja. W międzyczasie oboje zaczęliśmy się rozbierać. Kiedy bylismy już gotowi Ewa usiadła na mnie odwrócona tyłem a ja wsadziłem jej do cipy moją sterczącą pałę. Zacząłem ją mocno ruchać. Podskakiwała na moim chuju a w tym samym rytmie tańczyły jej cycki. Oboje jęczeliśmy ale dialogi z filmu zagłuszały nas. Później Ewa wstała i oparła się o inny fotem w tym samym rzędzie w którym siedzieliśmy. Wypieła w moją stronę dupę. Bardzo lubię taki widok. Podszedłem bliżej i dałej klapsa tej niegrzecznej dziewczynie. Przejechałem fiutem przez rowek między jej pośladkami. Zrobiłem tak kilka razy. Rękami ścisnąłem jej dupę tak że pośladki ścisnęły mojego kutasa w rowku. Trochę ją tak podrażniłem i wreszcie znów wsadziłem chuja do jej mokrej i łakomej pizdy. W tej pozycji ruchałem ją jeszcze ostrzej. W pewnym momencie niemal zamarłem. Pod ścianą w ciemności stał bileter i się na nas gapił. Byłem pewny że zaraz nas wywali z kina ale zaraz dostrzegłem że on nie tylko stoi i się patrzy ale i sam bawi się swoim fiutem. Trzymał go wyjętego z rozporka i masował wpatrzony w nas. Skoro sprawy tak wyglądały to spokojnie znów zacząłem jebać Ewkę od tyłu a od czasu do czasu dawałem klapsa w jej pociągająca dupę. Bileter zorientował się że go zauważyliśmy ale się tym nie speszył. Wręcz przeciwnie zaczął się do nas zbliżać i nieprzestawał w tym czasie walić sobie konia. Stanął tuż przed Ewą. Jego kutas był nawprost jej twarzy. Dziewczyna była już bardzo rozochocona i bez chwili wachania zaczęła mu robić takiego pożądnego loda jak mnie wcześniej. Z dwóch stron miała teraz fiuty. Ewka jak kurewka dawała dupy i ciągnęła druta. Niezaniedbywała żadnego z kutasów. Ostro napierała na mnie swoimi biodrami, kręciła dupą, jej cipa połykała moją pałę, usta zacisnęła na kutasie biletera i przyjmowała go całego, czasami wyglądało to tak jakby i jaja chciała zmieścić w buzi. Widząc to wbijałem się w nią mocniej i głębiej. Ewa była tak mokra, że przy każdym moim pchnięciu aż chlupało z jej cipy. Bileter trzymał rękami jej głowę i tak się rozkręcił że praktycznie ruchał ją w usta. Widać było że totalnie odleciał i wkrótce eksploduje. Podobnie było ze mną. Nie wiem jak to się stało ale dokładnie w tym samym momencie obaj spuściliśmy się w Ewie. Ja wystrzeliłem w cipie a on w jej ustach. Była spragniona takiej śmietankowej słodyczy bo połknęła cała porcję od biletera nie tracąc ani kropli. Mój ładunek też przyjęła w sobie. Taka ostra jazda nieźle dała nam w kość. Chcieliśmy usiąść na moment i odpocząć ale okazało się że film się już kończy. Leciały napisy końcowe i bileter szybko musiał biec do wejścia sprawdzać bilety na następny seans a my ubierając się w biegu wymknęliśmy się bocznym wyjściem.
    • Sylwunia
      - Możemy Cię odwieźć. - Nie trzeba. Zdążę. - Pociąg jedzie ponad dziewięć godzin, będziesz zmęczona gdy dotrzesz. - Prześpię się w pociągu. xxx Dzień zapowiadał się niezwykle męcząco chociaż perspektywa dotarcia do znajomych rodziny na południu Polski i byczenia się w górach przy akompaniamencie słońca i świeżego powietrza, była co najmniej warta trudów podróży. Zjawiła się na peronie na pół godziny przed odjazdem pociągu, sądząc iż znajdzie sobie dobre miejsce nim inni dotrą. Nie wzięła jednak pod uwagę iż jadąc PKP nie można mieć wielu wymagań a i pociągu lubią się spóźniać. Z kilku osób zrobiło się kilkanaście a gdy nadszedł czas na przyjazd pociągu, kobieta mówiąca przez głośniki oznajmiła iż spóźni się on dwadzieścia minut. - Świetnie. – skwitowała gorzko siadając na ławce. Prawą dłonią od ostatnich pół godziny trzymała rączkę walizki. Spakowała niewiele – jak jej się zdawało – ale i tak musiała wybrać większą z dwóch przez siebie posiadanych waliz. Westchnęła. Odgarnęła sprzed oczu długie, faliste ciemnorude kosmyki i zlustrowała niebiesko-szarym wzrokiem peron. Ludzie zaczynali się niecierpliwić, tak jak ona. Ciekawa była ile osób Polska Kolej zmusiła do zainwestowania w prawa jazdy i samochody przez swoje niekompetentne usługi. Sama planowała kupić samochód. Na peron przywiozła ją koleżanka, jednak po piętnastu minutach ucałowała ją w policzek i popędziła do pracy. Magda i tak była wdzięczna koleżance, że zawiozła ją na peron przed pracą; mogła tego nie robić, pozwolić rudej błądzić po Gdańsku aż znajdzie odpowiedni autobus i dworzec. Ale, chociaż ruda nie miała o tym w tym momencie pojęcia, osoba, która ją odwiozła miała okazać się w przyszłości jedną z najlepszych przyjaciółek. Opoką. Skałą. Sacrum oceanu jej niepokojów. Nareszcie pociąg nadjechał zapowiedziany wcześniej znudzonym głosem pani z głośników. Magda ustawiła się mniej więcej w połowie sektora B, dzięki czemu mogła zasiąść w połowie pociągu, mniej więcej. Kiedy drzwi się otworzyły, zaczęły z przedziałów wysiadać dziesiątki ucieszonych z zakończenia podróży osób. Witali się z bliskimi, z podnieceniem opowiadali swoje perypetie. Po wyjściu ostatniej osoby wysiadającej w Gdańsku z tego wagonu, Magda wspięła się po schodkach i wtaszczyła walizę. Poszła z wolna przez wąski korytarzyk i rozpoczęła poszukiwania miejsca dla siebie. Znalazłszy pusty przedział zasiadła tam, wrzucając bagaż na kratkę pod sufitem. Usiadła przy oknie i przymknęła oczy. Nie była szczególnie towarzyską osobą. Właściwie lubiła przebywać z ludźmi, ale nie kiedy byli do tego zmuszeni – oni lub ona. Dlatego wolała w samotności spędzić chociaż część podróży nim dosiądzie się ktoś jeszcze. Pociąg ruszył a w przedziale nadal była sama. Ucieszyło ją to. Wyjęła z podręcznego bagażu szkicownik i ołówek. Od niedawna odkryła w sobie artystę. Zaczęła szkicować co jej przyjdzie do głowy: od realnych obiektów aż po surrealistyczne kształty, komiksy i tym podobne. Powoli zaczęła rysować biorąc pierwszą z brzegu myśl i przekładając ją sukcesywnie na papier. Zaczęła od skrzydeł. W samotności spędziła trzy godziny. Było to miłe zaskoczenie ale z wolna zaczęła się nudzić. Narysowała już anioła i diabła splecionych w intymnym uścisku w chmurach. Od niedawna, odkąd przestała być dziewicą, jej myśli mknęły średnio co kilka minut wokół seksu. Łatwo się podniecała, łatwo się zatracała w erotycznych fantazjach na jawie. Zastanawiała się czy każdy tak ma. Nigdy nikogo o to nie pytała. Tymczasem pociąg zatrzymał się po raz kolejny i drzwi przedziału się otworzyły. Stał w nich wysoki mężczyzna o dłuższych włosach i delikatnie zarośniętej szczęce. Na oko lekko po trzydziestce. Rozejrzał się zmęczonym wzrokiem po przedziale. Dopiero gdy trafił na spojrzenie Magdy, uśmiechnął się lekko i wszedł. Bagaż umieścił na kracie pod sufitem a sam usiadł naprzeciw rudej. W chwilę za nim weszła kobieta z książką i bagażem podręcznym tylko. Ta miała około trzydzieści lat chociaż jej opalona na brąz cera wskazywała wyższy wiek, miała długie, sztuczne paznokcie a ubrana była w krótką spódnicę i top. Na to zarzucony miała biały sweterek rozpinany z przodu na całej długości. Strasznie kontrastował z ciemną skórą. Kobieta skinęła głową do Magdy i mężczyzny po czym usiadła opodal wejścia do przedziału i otworzyła książkę na zakładce. Zaczęła czytać. Magda z zainteresowaniem ją obserwowała. Nie uważała ją za ładną ale była ciekawym zjawiskiem. Teraz, gdy była pogrążona w lekturze, Magda mogła bez oporów taksować wzrokiem jej całą sylwetkę. Niemal nie zwróciła uwagi iż w tym samym czasie podobnym wzrokiem oceniał jej ciało mężczyzna naprzeciw. Przypadkiem zerknęła w jego stronę gdy akurat jego wzrok prześlizgiwał się od jej ud do biustu. Zarumieniła się lekko ale to zignorowała wracając do osoby kobiety. Nie mogła jednak wiecznie oglądać kogoś, kto dla niej nie miał „drugiego dna”. A ta kobieta zdecydowanie opierała swoją osobę o pierwsze wrażenie i ciało. Z westchnieniem odwróciła wzrok. Wówczas napotkała jego spojrzenie. Wciąż się w nią wpatrywał. Zaczęła czuć się lekko niekomfortowo pod natarczywym wzrokiem. Odchrząknęła a on uśmiechnął się i spojrzał w okno. Poruszyła się niespokojnie na kanapie, zacisnęła nieco uda. Pojawiło się przyjemnie łaskotanie w żyłach, które mogła przypisać rosnącemu podnieceniu. Na to nic nie mogła poradzić. Jej ciało reagowało szybciej niż umysł, który nie nauczył się jeszcze zauważać i interpretować wieloznacznych spojrzeń obcych ludzi. Odgarnęła włosy za siebie przegarniając je na jedną stronę i podjęła szkicowanie od nowej strony. Nie miała niczego konkretnego na myśli, po prostu chciała uciec od wzroku mężczyzny. Ten zaś przeniósł wzrok na papier, obserwując jak bez wahania i mocnymi pociągnięciami ołówka zostaje on przekształcony w płótno artysty. - Michał. – odezwał się nagle wyciągając dłoń do Magdy. Podniosła wzrok. Kobieta z książką również. Odłożyła ostrożnie ołówek na bok i podjęła dłoń. - Magda. – odrzekła i ponownie uchwyciła ołówek. Atmosfera przyciągania, jakie czuła do tego mężczyzny, było dla niej coraz bardziej odczuwalne, on również robił się niespokojny. Aż dziwne, że kobieta tego nie odczuwała, powróciwszy do książki ze zmarszczką między brwiami: może też chciała się przywitać a została zignorowana i źle się z tym poczuła? Pociąg się zatrzymał. Kobieta wstała i zniknęła, nie żegnając się nawet. A tymczasem Michał wpatrywał się w drzwi przedziału dziwnym wzrokiem. Gdy pociąg ruszył, odetchnął. Magda zrozumiała iż to ulga. Nie chciał nikogo więcej w tym przedziale. Zacisnęła uda mocniej i pochyliła się nieco, pozwalając kurtynie włosów opaść na twarz by zasłonić rumieniec. Było jej ciepło, chociaż przedział był neutralny pod względem temperatury. - Dokąd jedziesz? – w powietrzu zawisło pytanie. Magda zamknęła szkicownik i podniosła wzrok. - Zakopane. – odparła; nie miała dużego doświadczenia z mężczyznami. Był ten, który odebrał jej przysłowiową niewinność oraz dwóch po nim. Wszyscy trzej w ciągu dwóch tygodni. Jakby ten pierwszy obudził głodną bestię, która po latach uśpienia chciała najeść się do syta i nadrobić stracony czas. - Kraków. – usłyszała; postanowił chyba za wszelką cenę kontynuować rozmowę. Wjechali do tunelu i nagle Magda poczuła się niepewnie. W przedziale nie było światła, była za wcześnie na nie. Przedział pogrążył się w całkowitej ciemności. Miało to trwać kilka sekund tylko ale i tak wystarczyło by poczuła między nogami znajomą wilgoć. Nie miała pojęcia czego się po mężczyźnie spodziewać. Gdy tylko powrócili do jasności, mrugnęła dwa razy odzyskując ostrość spojrzenia i z zaskoczeniem odkryła iż mężczyzna przesiadł się. Siedział teraz obok niej ze szkicownikiem w dłoni. Otworzył go i zaczął obserwować jej twory. Poczuła się.. zaniepokojona. - Ładnie rysujesz. – powiedział, podając jej szkicownik. Nachylił się przy tym a słowa te wyszeptał prosto do jej ucha, jak sekret. Zadrżała a przez jej skórę przetoczył się dreszczyk. Włoski na ramionach stanęły dęba. A Michał uśmiechnął się szeroko to widząc. Nie umknęła mu ta reakcja. Co więcej: spodobała mu się. - Podobasz mi się. – rzekł niskim głosem. O jakiś ton niższym niż ten którego używał do tej pory. Był to głos wypełniony pożądaniem, miał wabić i podniecać. - Dziękuję. Ty.. też jesteś.. przyjemny. – rzekła; zauważyła iż jej ciało ją zdradziło przełączając się na niższe tony wypowiedzi. Zupełnie nie miała nad tym kontroli. Jej głos stał się głębszy, bardziej.. dorosły. Był to głos femme fatale. Zupełnie jak na filmach. Zapadła cisza pełna napięcia. Gdy miała się odezwać, Michał wstał i zasunął dokładnie kotary w przedziale: te przy drzwiach i przy oknach. Nastała przyjemna ciemność. Zgaszone zostało światło dnia. Teraz poczuła się jakby była w pokoju podczas zachodu słońca. - Do najbliższego przystanku mamy jakieś dwie godziny. – szepnęła. Niby ot wypowiedziała fakt. Michał uśmiechnął się szeroko. - Możemy ten czas odpowiednio spożytkować. Jeśli chcesz. – odparł podchodząc znów do niej i siadając naprzeciw. Odebrał jej tym samym spore pole manewru. Gdy był bliżej, czuła się pewniej. Mogła z łatwością wykonać jakiś gest, niby przypadkowy. Cokolwiek teraz mogła uczynić, byłoby aż nazbyt przypisane do czynów zdecydowanie w pełni świadomych. Ale raz się żyje a ona miała ciężkich kilka dni. I chciała się pieprzyć. Wstała z kanapy i podeszła do niego bliżej. Powoli, z pełną świadomością swoich ruchów, ułożyła jego kolano po jego prawicy a drugie po lewicy. Usiadła na nim okrakiem. Była jednocześnie speszona, niepewna ale i dziwnie odważna. Pocałowała go delikatnie, jakby pytająco. Jego usta były wąskie a zarost szorstki, drapał przy dotykaniu. Objął ją w pasie mocno, zamykając ją w swoich ramionach i odpowiedział na pocałunek z całą mocą swego pragnienia. To dało odwagę konieczną dla zapomnienia o świecie. Pocałunki były czymś nowym ale i znanym. Całowała się wcześniej sporo i nie zawsze prowadziło to do seksu. Nie mniej w tym pocałunku kryła się obietnica zwyczajnego, mocnego rżnięcia. A odkąd jej bestia się obudziła, chciała właśnie tego typu rozkoszy. Mruknęła cichutko całując go. Zdjął jedną z dłoni z jej ciała i pomknął między nogi. Była w spódnicy. Jak zawsze. A na sobie miała rajstopy oraz zwyczajną czarną bieliznę. Zero koronek. Jej ubiór nie świadczył o tym, że mogła wyjść z domu licząc na seks. Jej ciało zdradziło ją kolejny raz, gdy męska dłoń przylgnęła mocno do jej cipki. Wręcz ociekała sokami. Michał uśmiechnął się między pocałunkami. Poczuła jego usztywniony kutas przez spodnie. - Trzeba coś z tym zrobić. – rzekł oznajmująco i uchwyciwszy ją za uda, podniósł się wraz z nią z kanapy jakby nic nie ważyła. Położył ją na drugiej kanapie, wzdłuż jej powierzchni. Sięgnął dłońmi pod spódnicę i powoli zaczął zsuwać rajstopy a tuż za nimi bieliznę. Nie zdjął jej butów a rajstopy pozostawił przy kostkach zwinięte. Rozszerzył dłońmi jej nogi i zniknął pod materiałem spódnicy. Z ust Magdy wydarł się jęk gdy poczuła jego wargi na swojej kobiecości. Jego język nie czynił cudów ale miarowe, spokojne muśnięcia sprawiały dużą przyjemność. Wiła się na kanapie pod tą pieszczotą aż do momentu gdy głowa Michała pojawiła się na powrót przy niej. Otworzyła oczy i pocałowała go siadając. Sięgnęła dłońmi do jego pasa. Palce nieco drżały i sama nie wiedziała czy to kwestia podniecenia czy strachu. Wkrótce jednak zsunęła spodnie z niego, które podobnie jak jej rajstopy, opadły na buty i tam zostały. Z czarnych slipów wyjęła kutasa. Twardego i sterczącego. Michał był wygolony elegancko co dało Magdzie do myślenia: widać często uprawiał seks. Zajęła się jego męskością z pewną ostrożnością. Członek nie był szczególnie duży, ale też nie można go było uznać za mały. Na pewno był bardzo gruby i to optycznie go skracało. Dłonią sunęła po powierzchni oglądając go z zainteresowaniem. Potem wzięła go do ust. Usłyszała sapnięcie z ust Michała a on sam dłonią oparł się o lustro ponad siedziskami przedziału. Magda ułożyła dłoń na pośladku Michała, drugą trzymała jego członek a ustami mknęła po jego wierzchu. Jako iż nie był mocno długi, mogła z łatwością wsunąć go do ust a przy pchnięciu za pośladek w swoją stronę – do gardła w całości. Był to kolejny pierwszy raz: nigdy nie brała kutasa do gardła. Było to dziwnie nieprzyjemne uczucie, związane z jednym z prymitywnych odruchów, ale powstrzymywała owy odruch licząc na wynagrodzenie trudów gdy zakończy tę zabawę. A było owo zakończenie bliskie, poczuła jak członek twardnieje jeszcze mocniej więc wysunęła go z ust. Napotkała pytające spojrzenie Michała. - Skończysz we mnie. Tego chcę. – powiedziała cicho ale twardo. Michał ukląkł lekko aby dosięgnąć kieszeni spodni w swoich nogach i wyjął prezerwatywę. Magda zmarszczyła brwi: znów pierwszy raz. Ta prezerwatywa miała wypustki, nigdy nie uprawiała seksu z kimś, kto miałby takową założoną. Kiwnęła głową a Michał włożył ją wprawnie na kutasa. Wyglądał teraz jak opancerzony czołg i Magda musiała się powstrzymać przed zaśmianiem się. - Wstań. – rozkazał Michał; o tak, to zdecydowanie nie była prośba. Wywołało to kolejny dreszczyk podniecenia. Magda wykonała polecenie szybko, niemal niecierpliwie. Męskie dłonie obróciły ją w miejscu. Stała teraz tyłem do niego. - Oprzyj dłonie na lustrze. Rozszerz nogi. Mocniej. Jeszcze. O taaak... – raz za razem słuchała poleceń a z jej cipki zaczęły spływać soki po udach. Michał to zauważył. - Trzeba coś z tym zrobić. – rzekł z uśmiechem, wypowiadając te słowa kolejny raz w ciągu kilku minut. Ona również się uśmiechnęła. Wypięła pośladki, tworząc łuk z pleców na tyle na ile mogła. Michałowi to się spodobało. - Dobra, suczka. – warknął gardłowo. Nie zaprotestowała na te słowa; coś w niej chciało by pieprznęła mu w pysk za to słowo, ale była zbyt podniecona, zbyt spragniona jego kutasa by się odezwać. Poczuła główkę kutasa przy wejściu. Krążył nią przy jej szparce, maczając kutasa w jej sokach dokładnie. A potem wepchnął kutasa tak, że aż Magda krzyknęła cicho. Zasłonił jej usta jedną dłonią by była cicho. Kiwnęła głową by dać znać iż rozumie, lecz nie zdjął dłoni. Zaczął sukcesywnie ją rżnąć. Dłoń trzymana na biodrze wpijała się mocno w jej ciało gdy pieprzył ją dociskając ją mocno do siebie. Czuła jak jego jądra obijają się z plaskiem o nią z każdym pchnięciem. Dłoń z jej ust przeniosła się na kark. Trzymał ją jak chciał, kierował się własnym spełnieniem. Nie miała nic przeciw temu. Czuła jak gruby kutas niemal rozrywa jej wąską cipkę. Bolało, lecz był to przyjemny ból. A on nie zwalniał. Z każdym pchnięciem, coraz mocniejszym, głębszym, szybszym, podniecał się coraz bardziej. - Ależ jesteś ciasna. – wystękał między pchnięciami; jego ruchy były potwornie szybkie. Ciepło przetaczało się przez jej ciało, czuła się cudownie, wspaniale. Wypełniona w całości, rżnięta ostro, mocno. A potem poczuła znajome pulsowanie i poczuła jak jego kutas uwalnia spermę mocnymi strzałami. Jęknęła a przez jej ciało przebiegł dreszcz z każdym ładunkiem spermy. Wysunął się z niej szybko. Za szybko. Lubiła czuć męskiego kutasa po orgazmie. Niechętnie się rozstawała z uczuciem wypełnienia. Michał zdjął gumkę, wyrzucił ją w koszu pod mini-stoliczkiem zamocowanym do ściany z oknem. Usiadł na kanapie i chwilę dyszał. Potem ubrał spodnie i obserwował jak Magda ubiera swoje rajstopy i spódnicę. Nie odzywali się do siebie, nawet na siebie nie patrzyli. Ona chciała zerżnięcia, on ją pieprzył. I wystarczy. Po przyjemności został lekki ból, uczucie rozepchnięcia siłowego. Oczywiście regeneracja już się rozpoczęła, ale w tym momencie nie czuła już przyjemności. Michał najwyraźniej dał z siebie już wszystko bo nie wyglądał jakby chciał powtórki. Drzwi przedziału się rozsunęły i wszedł kontroler. Podała bilet, Michał również. Przy okazji wyszła za mężczyzną i po chwili wróciła po bagaż. - Mmm.. idę do pierwszej klasy. Miałam na nią bilet. Zupełnie nie zwróciłam uwagi. Michał milczał a wzrok miał nieprzystępny. Przez jego twarz przemknął cień. - To.. na razie. – dodała jeszcze po czym opuściła przedział z walizką. Gdy zasiadła na wygodnym fotelu zamknęła oczy i powoli zasnęła. Obudziła się na pół godziny przed wysiadką. Gdy zaś już wyszła z pociągu, zupełnie wyrzuciła z myśli to co stało się w przedziale klasy drugiej.
  • Tematy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...