Skocz do zawartości

JuliaQueen

Suka !

Rekomendowane odpowiedzi

JuliaQueen

Jestem przeciętnego wzrostu, szczupłym, a raczej można powiedzieć, że chudym osiemnastolatkiem, wyglądającym na młodszego. Mam czarne, średniej długości włosy, wygolone po obu stronach głowy. Do tego dochodzi jeszcze drobna, niewinnie wyglądająca buzia o kobiecych rysach twarzy – nie raz byłem mylony z dziewczyną, co mi nie przeszkadzało, a wręcz podniecało. Zaczęło się od ubierania się w ubrania mojej starszej o cztery lata siostry – mamy podobną posturę, więc pasowało wszystko na mnie. Przymierzałem majteczki, rajstopki, pończochy i przyglądałem się sobie w lustrze, czując dziwne mrowienie w brzuchu. Później zacząłem delikatnie się malować, układać sobie włosy, malować paznokcie i całkowicie przebierać się w ubrania mojej siostry. Z racji tego, że rodzice pracowali za granicą i rzadko bywali w domu, a siostra studiowała, a później jeszcze pracowała, bywało, że przez całe dnie byłem sam w domu i mogłem bez oporów oddawać się swoim przyjemnością i przeistaczać się w dziewczynę. Jak skończyłem osiemnaście lat, siostra wyprowadziła się do swojego narzeczonego, bywała wtedy u mnie jeszcze rzadziej, przez co nie miałem już nikogo w domu, kto mógłby mi przeszkodzić czy mnie nakryć. Za pieniądze, które przysyłali mi rodzice, zacząłem przez Internet kupować damskie ubrania. Majteczki, pończochy, buty, bluzki, sukienki, zestawy do makijażu itd. Wtedy powoli zaczęła tworzyć się Julia, młoda dziewczyna o perwersyjnych myślach...
Daniela poznałem na stronie z anonsami. Niczym się jakoś nie wyróżniało od innych – Pan pozna młodą i uległą suczkę – ale postanowiłem odpisać. Spodobało mu się moje zdjęcie i bardzo przypadło mu do gustu, że lubię przebieranki. Po kilku wymianach maili postanowiliśmy się spotkać. I tak stałem się, a raczej stałam się niewolnicą, suczką na każde skinienie. Spotykaliśmy się wiele razy, ale liczne z moich perwersji zostały zrealizowane tego pamiętnego dnia. Daniel dwa tygodnie wcześniej uprzedził mnie, że przyjeżdżają do niego na weekend koledzy i chcieliby się jakoś zrelaksować. Wszyscy się zgodzili bym to ja był, była obiektem ich zrelaksowania się. Przyjechałem do niego w sobotę pod wieczór. Ubrany oczywiście normalnie, ale w torbie miałem wszystkie potrzebne gadżety. Wszedłem do pokoju i obok mojego Pana Daniela, było jeszcze jego trzech kolegów – wiedziałem od razu, że ten wieczór będzie pamiętny. Panowie siedzieli na kanapach pijąc jakiś alkohol. Podszedłem do nich. Patrzyli się na mnie z wielkim zainteresowaniem, pożądaniem, ale też z pewnego rodzaju pogardą.
- To jego, ją, będziecie dzisiaj ruchać – zakomunikował Daniel. Po czym wręczył mi szklankę z drinkiem i kazał wypić. Mocny był to drink, ale z ochotą wypiłem. Co prawda, zdenerwowanie przy spotkaniach z Danielem mi już dawno minęło, ale czułem lekki dreszczyk tremy wobec jego kolegów. Wypiłem i odstawiłem pustą szklankę na stół.
- A teraz idź suko się przygotuj! – rozkazał Daniel.
Wziąłem torbę i poszedłem do łazienki. Było w niej trochę gorąco i czułem, że alkohol zaczyna powoli działać – a że jestem drobny, to nie wiele mi go trzeba, żeby wpaść w stan upojenia. Wziąłem szybki prysznic. Wytarłem się i patrzyłem w lustro na swoje nagie, gładkie, blade i wydepilowane ciało. Oprócz twarzy, która miała kobiece rysy, całe moje ciało, przypominało ciało nastolatki. Sięgnąłem do torby i wyciągnąłem z niej wszystko co było mi potrzebne. Założyłem czarne pończochy kabaretki, czarne koronkowe majteczki, czarną z czerwonymi elementami sukienkę typu klosz, zapinaną z przodu na czerwone guziki. Włosy zaczesałem do tyłu spinając je gumką. Zrobiłem delikatny makijaż – usta pomalowałem czerwoną szminką, a oczy podkreśliłem czarną kredką, pomalowałem rzęsy. Paznokcie pomalowałem na kolor szminki już w domu. Na koniec założyłem okulary zerówki, z czarną ramką – okulary typu kujonki. Popatrzyłem na siebie w lustrze, byłem już Julią, wyglądałem zajebiście. Zadziornie, ale też niewinnie. Puściłem sobie oczko i wyszedłem z łazienki.
- O kurwa! Ale młoda sucz! – krzyknął jeden z nich widząc mnie w takim stroju.
- No stary. To żeś sobie kurewkę przygruchał. Jak jest taka dobra jak mówisz, to dam każdą kasę by ją od ciebie kupić – podniecił się inny.
- Ni chuja kolego, ta dziwka jest moja – odpowiedział Daniel.
- Zatem. To jest Piotrek, Wiktor i Jarek – przedstawił mi po kolei swoich kolegów Daniel.
- Tak jak mówiłem, to ja i oni będą cię dzisiaj obracać – dodał.
Stałam przez chwilę przyglądając się moim nowym Panom.
- Długo jeszcze będę na ciebie czekała! – krzyknął Daniel i gestem ręki kazał podejść do siebie.
Podeszłam do niego. Pachniał lekko alkoholem, ale to dodawało mu męskości. Chwycił mnie za włosy. Drugą ręką przejechał po szyi po policzkach i splunął mi w twarz. Ślina powoli spływała mi z okularów na policzek. Rękoma zaczęłam odpinać mu pasek i guziki w spodniach. Uklęknęłam przed nim. Z majtek wyciągnął swojego wydepilowanego kutasa, który nie stał jeszcze w pełni. Od razu chwyciłam go w usta i zaczęłam ssać. Czułam jak rośnie mi w ustach. Daniel nie miał jakiegoś wielkiego zaganiacza, ale do małych na pewno nie należał. Daniel nie lubił głupich zabaw, dlatego od razu zaczął mi wpychać swojego chuja w moje wąskie gardło. Coraz mocniej zaczynał mnie ruchać w usta. Ślina wyciekła mi kącikami ust, a oczy zaczynały nachodzić łzami. Wyciągnął mokrego od mojej śliny kutasa, chwycił mnie za szyję, nachylił się nade mną i ponownie splunął mi w twarz.
- No panowie. Zapraszam. Młode i świeże kurwiszcze na wyruchanie czeka – zaprosił kolegów Daniel.
Jak na skinienie różdżki wokół mnie znalazło się trzech i nagich już ogierów. Wszyscy mieli wydepilowane kutasy i może taka jak Daniela nie należały do gigantów, to do małych nie należały. Szczególnie zwróciłam uwagę na kutasa Wiktora, był żylasty i wyglądał nie na długiego, ale na dosyć grubego.
Jarek przyciągnął mnie do siebie i włożył mi swojego chuja w usta. Ja czując napływające podniecenie, zaczęłam łapczywie go obciągać. Wiktor nachylił się za mną i palcami zaczął grzebać, przy mojej małej dupce. Czułem jego mokre palce, które coraz bliżej, a chwile później coraz głębiej wchodziły w moją dziurkę. Ależ to było przyjemne i podniecające. Dreszcze przechodziły przez całe moje ciało. W dupce miałam palce Wiktora, a w ustach na zmianę trzy kutasy, które rosły z każdym pociągnięciem, z każdym wepchnięciem w moje usta. Kutasy stały już na baczność i Panowie po kolei ruchali mnie w usta. Łzy ciekły mi z oczu. Moja ślina była prawie wszędzie. Na ich kutasach, na moich dłoniach, na mojej sukience, na twarzy. Zapomniałam o całym świecie – byłam podniecona do granic możliwości, dreszcze przechodziły przez całe moje ciało. Pragnęłam, poczuć jednego z nich w mojej pupci. Piotrek usiadł na kanapie i zadarł nogi wysoko, tak, że widziałam, jego dziurkę.
- A teraz młoda kurwo, wyliżesz mi dupę! – rozkazał. Na kolanach podeszłam do niego. On walił sobie konia, a ja języczkiem zaczęłam lizać jego rowa.
- Wypnij się szmato! – rozkazał Daniel wymierzając mi porządnego klapsa w dupę. Od razy wypięłam pupę, tak mocno jak tylko potrafię. Jarek podwinął mi sukienkę i ściągnął majteczki to kolan. Splunął mi kilka razy na dziurkę, posmarował lubrykantem, założył kondoma i powoli zaczął wciskać swojego kutasa. Na początku czułam lekki ból, ale ból jest tez miły i szybko zamienił się w nieprawdopodobne uczucie podniecenia. Jarek zaczął mnie ruchać, a ja łapczywie lizałam rowa i jaja Piotrka.
- O kurwa! Ale ciasna dupa. Takie lubię! – dysząc z podniecenia wyrzucał z siebie Jarek. Piotrek opuścił nogi, chwycił mnie za włosy, odchylił głowę i wcisnął swoje chuja prosto w moje usta. Zakrztusiłam się, ale dawałam się ruchać. To było boskie uczucie. Jeden kutas wpycha mi się w gardło, a drugi rucha moją małą i ciasną dziurkę. Uniosłam się lekko do góry i nadal mocno wypięta oparłam ręce i o brzeg kanapy. Piotr, Daniel i Wiktor po kolei stawali przede mną okrakiem i trzymając mnie za szyję ruchali mocno w gardło. Okulary dawno już mi spadły i poniewierały się gdzieś na podłodze. Panowie na zmianę wskakiwali na kanapę i wsadzali swoje sprzęty głęboko w moje usta, od czasu do czasu przytrzymując kutasa w moim przełyku, do momentu aż zaczęłam się krztusić. Wtedy go wyciągali, a ja wypluwałam ogromne ilości śliny. Nagle Jarek zaczął głośniej pojękiwać i w tym samym momencie poczułam jak jego kutas zaczyna pulsować w mojej dupce – Jarek doszedł.
- No co ty. Już? – z lekkim uśmiechem zapytał Wiktor.
- Moment, kurwa. Zaraz druga runda. Dobra, który następny do jebania dupy? – odpowiedział Jarek.
Do mojej dupy dopadł Wiktor. O kurwa! Zaczął mnie porządnie rozpychać. Ale on ma grubego. Zaczęłam jęczeć głośno, co spodobało się moim Panom. Jarek ściągnął kondoma wypełnionego spermą.
- Ty, Jaro. Dawaj tę gumę, zobaczysz co ta sucz lubi – powiedział Daniel.
Daniel chwycił kondoma Jarka. Pokazał ręką by Wiktor przestał mnie ruchać. Odchylił mi głowę do tyłu i powoli zaczął wlewać mi do ust, świeżą spermę z kondoma. Trochę tego było. Ciepła jeszcze spucha zlała mi usta, cześć poleciała na buzię i spłynęła, po rozmazanych szminką ustach.
- A teraz grzecznie to kurewko wypijesz – rozkazał Daniel. I co oczywiście natychmiast uczyniłam. Czułam lepkość spermy w ustach i już właściwie zapragnęłam, aby Panowie po kolei zalewali mi twarz i usta spermą. Ale z drugiej strony chciałam, żeby mnie tak ruchali jeszcze długo. Panowie zabawiali się ze mną w różnych konfiguracjach i pozycjach. Doświadczyłam wielu klapsy, wielu plaskaczy w twarz, wielu poniżeń słownych i wielu splunięć w usta czy na twarz. Po jakimś czasie do ruchania mnie dołączył Jarek. Jego kutas pachniał jeszcze wylaną przed chwilą z niego spermą. Moja dupka była już mocno rozruchana, tak samo jak usta i gardłow. Byłam podniecona, ale i u kresu sił, ale nie chciałam by przestawali. Pod koniec zabawy Panowie kazali położyć się na kanapie, tak aby moja głowa zwisała przez jej oparcie.
- A teraz szmato, kurwo mała, będziemy cię znowu ruchać w twoje gardełko. Bo widzę, że lubisz suko łykać kutasy – postanowił Daniel.
Panowie jeden po drugim podchodzili i ruchali mocno głęboko moje gardło. Wiktor rozpiął mi sukienkę odsłaniając mój gładki i blady tors i zaczął wykręcać mi sutki. Ależ to było podniecające. Kutasy, raz po raz ruchały mnie mocno. Całą twarz miałam w swojej ślinie. Wyciekała mi ona w dużej ilości z ust, ściekała po policzkach nosie, oczach i włosach na podłogę. Panowie już zmęczeni i u kresu wytrzymałości, gdyż spermą buzowała już w ich sterczących kutasach i tylko kwestią chwili było kiedy z nich wytryśnie. Podszedł do mnie Daniel. Chwycił za włosy i ściągnął z kanapy. Klęczałam.
- A teraz jebany kurwiszonie. Przyjmiesz wszystko co wycieknie z naszych kutasów. – powiedział Daniel, waląc sobie.
Klęczałam. A wokół mnie stało czterech facetów, walących sobie konia i będących tylko o krok od tego aby zalać mnie swoją spermą. Klęczałam tak z otwartą gębą, czekając na wystrzały z czterech armat. Jedną ręką masowałam sobie sutka, drugą grzebałam w majtkach przy swoim sprzęcie. Byłam zajebiście podniecona.
- O tak... Mmmm... O tak.... zalejcie mnie spermą, proszę, spuśćcie się na mnie. Spuśćcie się na mnie jak na najgorszą kurwę... Proszę... Chcę być waszym pojemnikiem na spermę...
Pierwszy trysnął Wiktor. Jego strzały zalały mi policzek, czoło, trochę włosów. Trafił też trochę na język. Na koniec zlizałam mu resztę jego spermy z jego grubego kutasa. Następny był Piotr. Miał gęstą spermę. Zalał mi drugi policzek, oko, cześć noska i ust. Otrząsnął kutasa z reszty spermy i splunął na mnie patrząc się z pogardą.
- Jebana kurwa... – dodał i wytarł kutasa w moje włosy.
Daniel podszedł do mnie chwycił mocno za włosy i cały swój ładunek załadował mi do ust. Muszę przyznać, że Daniel ma duże wytryski o porządnie zalał mi usta.
- Ale nie połykaj suko! Trzymaj w gębie! – rozkazał.
Skończył Jarek zabryzgując spermą całą moją twarz. Byłam w ekstazie! Ręką pieściłam swojego kutasa i czułam, że ja też zaraz eksploduje. Klęczałam tak z zalaną spermą twarzą, czułam jej smak, zapach, lepkość.
- Poczekaj szmato, teraz ty! – powiedział Daniel i podsuwając mi pustą szklankę. – Spuść się do tego!
Nie wiele mi trzeba było. Zadarłam sukienkę i zwaliłam sobie prosto do trzymanej przez Daniela szklanki. Po wszystkim Daniel wziął i wlał mi do ust moją własną spuchę.
- A teraz wymieszaj to wszystko i wypluj z powrotem do szklanki - rozkazał.
Wyplułam całą zawartość moich ust. Sperma Daniela, moja plus ślina wypełniły ją w połowie. Po czym Daniel uniósł ją nad mają twarzą i wylał całą zawartość, na tak i już mocno zalaną gębę. Cały mój kobiecy ryj zalany był spermą. Dyszałam ciężko. Panowie wyglądali na zadowolonych. Nalali sobie po drinku, zapalili papierosa.
- Panowie, ale to jeszcze nie wszystko. Ta kurwa lubi jeszcze jedno – to mówiąc, Daniel chwycił mnie za włosy i zaczął ciągnąć do łazienki. – Któremu chce się szczać? – rzucił do chłopaków.
Pchnął mnie pod prysznic. Usiadłam niedbale. Za Danielem do łazienki weszli Panowie.
- No co ty? Nie mówiłeś, że suka lubi przyjmować szczyny na ryj – zdziwił się Jarek.
- Niespodzianka! – odpowiedział Daniel.
Siedziałam pod prysznicem. Jedna pończocha zsunęła mi się do kolana. Sukienka zabrudzona była śliną i spermą. Obfita ilość spermy zalegała i ściekała po całej mojej twarzy. Obok Daniela stanął Jarek i chwycili kutasy w ręce. Po chwili niemalże w jednej chwili zaczęli zalewać mnie moczem. Strumienie szczochów leciały mi na włosy, na twarz, do ust. Szczali mi na sukienkę i na tors. Spłukiwali powoli zalegającą na mojej twarzy spermę. Panowie skończyli też prawie w jednym momencie. Ich miejsce zajął Wiktor – Piotrowi nie chciało się szczać, ale z wielkim zaciekawieniem przyglądał się jak jego koledzy szczają na dziwkę. Wiktor skierował strumień moczu wprost do moich ust. Ja kiedy mając pełną buzie szczyn, wypluwałam na ręce i rozcierałam na twarzy. Na koniec, Wiktor naszczał mi na włosy. Na koniec podszedł Daniel i splunął mi w suta.
- Dobrą kurwą byłaś. A teraz tu siedź szmato, póki cię nie zawołam. Bo noc długa, a koledzy pewnie będą chcieli jeszcze cię jakoś użyć – skończył Daniel i wyszedł z kolegami z łazienki.
Siedząc pod prysznicem, patrzyłam na swoje odbicie w lustrze. Na podłodze prysznica siedziała młoda suczka. Jej rozruchana dupka pulsowała i wysyłała przeszywające ciało dreszcze. Pończochy i sukienka były mokre od moczu z wyraźnymi śladami po spermie i ślinie. Twarz po części była oklejona jeszcze spermą, która ściekała to do ust, to na podłogę, a cześć ociekała od strumieni szczochów. Usta rozmazane szminką, makijaż na oczach też się rozmył. Suczka siedziała i dyszała z podniecenia, zbierając palcami resztki spermy z twarzy i wkładała je sobie w usta oblizując łapczywie. Czuł się jak tania kurwa, bez prawa głosu, jak suka, która służy do ruchania i wylewania na nią litrów spermy i szczochów. Jak jebana, sponiewierana i pogardzana dziwka. Czuła się tak, ale było to dla niej uczucie pozytywne, podniecające – do tego została stworzona. Suka!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Odpowiedzi

    • lili23
      Wydarzyło się to kiedy byłam jeszcze słodką uczennicą liceum. Miałam 18 lat ale moi znajomi pomyśleli byśmy poszli do wypasionego klubu w mieście. Dobra muzyka, alkohol i miło spędzony czas każdy się na to nastawił. Tylko był jeden problem oni mieli dowody a ja nie. Usłyszałam, że coś wymyślą i ruszyliśmy grupką do lokalu. Lokal umiejscowiony był trochę z dala od centrum więc tramwajem trochę jechaliśmy. Gdy byliśmy na miejscu, ze środka dochodziła przyjemna muzyka a pod klubem stały piękne samochody. Wchodzimy no i słyszymy proszę dowodziki od rosłego ochroniarza. Szczerze przestraszyłam się go, wzrok miał taki pusty bez wyrazu, a do tego duży był, że kiedy stanęłam przy nim to byłam jak Calineczka. - Mała, dowód! - powiedział donośnie - No jest taka sprawa... Wie pan mam osiemnaście lat ale jeszcze dowodu nie dostałam, byłam w urzędzie miasta no ale jeszcze nie wyrobili mi go... - - Taaa jasne... - zaśmiał się drwiąco - Serio jestem dorosła, może nie wyglądam ale jestem. - moi znajomi patrzyli na mnie. - Dorosła hahaha... takich jak ty mam co weekend... no ale ... niech stracę. Tylko jak coś miała dowód - powiedział kierując te słowa do moich znajomych - Właź - Dziękuję!!! - pełna euforii poszłam dalej Lokal był piękny, oświetlenie, drinki wszystko było niesamowite. Parkiet duży, a że kocham tańczyć zamiast siedzieć i upijać się wparowałam zaraz na niego i pokazywałam swoje umiejętności. Oczywiście zaraz pojawił się koleś, który mnie podrywał. Tańczył, stawiał mi napoje, znowu tańczył, ale spławiłam go po słowach , że ma wygodne siedzenia w samochodzie. Serio byłam zażenowana i przeszła mi ochota na dalsze spędzanie czasu w klubie. Podeszłam do znajomych i i chwilę posiedziałam, ale część była wstawiona i mówiła głupoty a druga część już poszła. Tak i ja postanowiłam iść już do domu, pożegnałam się ze wszystkimi co zostali i skierowałam się do wyjścia. W drodze szukałam telefonu po taxi aż usłyszałam: - To już ,,panna dorosła" kończy imprezę? - odwróciłam się i to był mój kolega ochroniarz - No późno już a nie ma co robić... Wie pan ja uwielbiam tańczyć ale już mnie nogi bolą - mówiłam - Zostań tu za mnie - powiedział ochroniarz do drugiego - a ty maleńka chodź bo samej to trochę niebezpiecznie a wezwiesz taxi na spokojnie - Ale... - zaskoczona byłam - Nie bój się - i chwycił mnie za rękę - wiem lepiej - usłyszałam Jego ręka była ogromna ale nie pomyślałam o niczym złym chociaż nie byłam pewna gdzie idziemy. Przeszliśmy jakimiś korytarzami i weszliśmy do ostatniego pokoju przy tylnym wejściu - Tutaj zadzwonisz na spokojnie po taksówkę - powiedział i wpuścił mnie do pomieszczenia. Było tam nie za dużo miejsca ale była kanapa i ubrania, więc stwierdziłam, że to pokój socjalny ochroniarzy. Zaczęłam wybierać numer, gdy nagle ochroniarz zamknął drzwi na klucz, stanął w bliskiej odległości ode mnie wyrwał telefon i powiedział - Może mi podziękujesz i przy tym pokażesz jaka dorosła jesteś? - spytał z drwiącą miną - Yyyy. -zatkało mnie - Dobra rozbieraj się i klękaj cnotko. Wypolerujesz mi pałę - wymamrotał Przestraszona zrobiłam jak kazał z nadzieją że obciągnę i da mi spokój. Byłam przerażona to był goryl a nie człowiek, łysy , surowy na twarzy bez żadnych emocji. Jego ciało nie wiem ale napakowane było ogromnie. Kiedy ja się rozbierałam on w tym czasie nie czekał tylko też się rozebrał i gdy spojrzałam na jego gołego to omal się nie rozpłakałam. - Klękaj!! Na co czekasz?!! - krzyknął Klęknęłam i powoli wsadziłam do buzi jego kutasa. Lecz on nie czekał złapał mnie za głowę i docisnął. Kiedy tak opornie ciągnęłam mu fiuta, doszło do mnie, że jak będzie mu dobrze to i mi będzie więc zaczęłam się starać. Widziałam, że mu się podoba, bo bawiłam się jajkami wkładałam głęboko jego kutasa. Robiłam to najlepiej jak tylko umiałam. Podobało się mu bo zerkając widziałam że mu dobrze. - Czeka!- powiedział donośnie - masz zajebiste cycki muszę się nimi pobawić. Siadłam więc na kanapie on przy mnie i swoimi dużymi dłońmi łapał mnie za piersi, pieścił i lizał. Aż w pewnej chwili zaczął mnie całować w usta, jedną dłonią ściskając moją pierś a drugą masując cipkę. - Widzisz jak mnie podnieciłaś - wyszeptał - wypnij się. Zrobiłam tak, w sumie sama też się nakręciłam. Wypięta czekałam a on założył gumkę. Drażnił moją dziurkę łechtając ją członkiem by po chwili wbić się w nią. Zajęczałam od razu bo nie ukrywam dorodnego miał kutasa. Jednał dłonią złapał mnie za brzuch a druga za piersi i przyciągnął. Tak wygięta miałam możliwości odwrócić głowę aby mógł mnie całować. Przez jakiś czas w tej pozycji się ruchaliśmy. Następnie wziął mnie na ręce i na stojąco kontrolował moje opuszczenia na jego drąga. Byłam dla niego jak piórko bo nawet się nie zmęczył ta pozycją. Potem położył mnie na tej kanapie i całym swoim ciałem napierał na mnie. Nie powiem nie było to wygodne dla mnie jeśli ważyłam wtedy może 48 kg (byłam i jestem drobna bardzo) jeśli rucha Cie koleś co waży nie wiem może 130 kg. Ale nie mówiłam nic. - Słodko jęczysz - wyszeptał z zadowoleniem na twarzy Uśmiechnęłam się. Zaczął szybciej i szybciej i wiedziałam, że zaraz skończy, Wyciągnął kutasa z cipki i z lekkim okrzykiem strzelił strumieniem ciepłej spermy na ciało. Po czym podniósł się a ja nie czekając złapałam jego mokrego kutasa i zaczęłam zlizywać spermę. - Widzę jesteś wyjątkowa, wiesz wszystko. Robisz to zawodowo- mówił - Mówiłam, że jestem dorosła - powiedziałam kontynuując zabawę jego penisem. Przez chwilę jeszcze się można powiedzieć pieściliśmy. Lecz było już bardzo późno a raczej już było rano bo było koło 4. Więc ubraliśmy się a ja zadzwoniłam po taksówkę. Na pożegnanie klepnął mnie w tyłek i zapraszał częściej. Po tym sexie miałam wielką ochotę na takiego goryla, ale kiedy za parę tygodni zawitałam do tego klubu, niestety nie spotkałam zaprzyjaźnionego ochroniarza. Później już zmieniłam obiekt zainteresowań i znajomość nie przetrwała, jeśli można to tak nazwać. Chociaż chętnie bym to powtórzyła z moim kolegą.
    • amwinchester500
      W końcu urlop!! Pomyślałem kiedy wjechałem do Świecka i uśmiechnąłem się szeroko sam do siebie w oddali zobaczyłem szyld kantoru 24/h więc od razu się zatrzymałem i wymieniłem 500e , no to teraz przydałoby się zaliczyć jakąś polską , przydrożną kurwę , pomyślałem odpalając auto. Na szczęście nie musiałem długo szukać , ledwo co wyjechałem ze Świecka i przy zjeździe do lasu stała ona ; rasowa blondyna około 35ciu lat , ubrana w króciutką minie , białe siatkowane pończoszki , kurewsko różowe i sexowne szpilki oraz bardzo ciasną bluzeczkę z dużym dekoltem , poczułem , że kutas momentalnie mi stwardniał więc zatrzymałem się koło niej , otworzyłem szybę - Cześć kocico , co tu tak sama stoisz w pracy Jesteś??? - ZZapytałem , lustrując sukę wzrokiem od dołu do góry. - Tak , stoję tu sobie i czekam na jakiegoś rozrywkowego faceta - rzekła z lubieżnym uśmiechem - A jakie masz stawki co?? - 50 lodzik w gumie , 70 sexik w gu,meczce i za 100 masz komplet - Rzuciła mechanicznie Od razu wyjąłem 100 i jej podałem - Wsiadaj mała , Masz tu jakieś ciche miejsce?? - Tak , mam. Wjedź tam głębiej w las - Wsiadła i od razu zaczęła masować mi kutasa przez spodnie. Wrzuciłem bieg i zaparkowałem we wskazanym miejscu , dziwka od razu swyjęła z torebki kondona i zaczęła rozpinać rozporek - Poczekaj chwile suczko - Krzyknąłem władczo i otworzyłem portfel z którego wyjąłem 400 zł - Chcę Cię na dłużej , dam Ci jeszcze dodatkowe 4 stówy ale w zamian porządnie obciągniesz mi kutasa bez gumy ze spustem w usta , Pozwolisz mi Cię wyzywać , szarpać za kudły , policzkować , dasz mi się zerżnąć w dupę i będziesz dławić się moim kutasem , co ty na to?? - Spytałem machając jej kasą przed nosem. Widząc blask w jej oczach kiedy patrzała na kasę od razu wiedziałem , że suka jest już moja...w końcu kupiłem sobie zabawkę , do zaspokojenia mojego kutasa pomyślałem. Wzięła kasę - A to nie lepiej do hotelu jechać i tam się dłużej zabawić?? - ZAMKNIJ PYSK KURWO I WYSIADAJ SUKO Z AUTA!!! - Krzyknąłem po czym chwyciłem ją 1ną ręką za włosy i przyciągnąłem do siebie , naplułem jej na twarz i drżacym z podniecenia głosem powiedziałem - Chcę cię kurwo wziąć tu w tym lesie i pamiętaj szmato , że masz być grzeczną , małą kurwą!!!! I ździro nie chcę czuć zębów na kutasie!!!!! WYSIADAJ SZMATO!!!! Wysiadłem z auta i podszedłem do suki - KLĘKAJ KURWO!! - Stanąłem nad nią i wyjąłem twardego kutasa ze spodni , znowu naplułem jej na pysk i kutasem rozsmarowałem ślinę po jej pysku , spoliczkowałem ją - TERAZ KURTWO SZEROKO PYSK OTWÓRZ!! - Krzycząc , złapałem ją obiema rękoma za głowę i ostro wbiłem kutasa w jej gardło aż po same jaja , trzymając fiuta w gardle kurwy 1ną ręką zatkałem jej nos - OOOO TAAAAK SZMATO , DŁAW SIĘ TYM CHUJEM SUKO!!!! ( Zobaczę ile osób to przeczyta i dopiszę 2ugą część )
    • pornomaniaczka
      Razem z Agnieszką mieliśmy robić projekt na zajęcia. Umówiliśmy się u niej w mieszkaniu bo miało nikogo nie być i mielibyśmy spokój. Rozłożyliśmy się w dużym pokoju. Potrzebowaliśmy dużo miejsca na kartony. Było duszno i otworzyliśmy drzwi na balkon. Nie mieliśmy zbytnio wielkiego zapału do pracy. Było piątkowe popołudnie i w takim czasie nie chce się nic robić, to jest czas relaksu. Wyszliśmy na balkon. Gadaliśmy i wygłupialiśmy się. Na innych balkonach w bloku na przeciwko czasami ktoś się pokazywał, coś wieszał, coś zabierał, na moment wyglądał. Agnieszka stała oparta o poręcz i lekko się wypinała. Zerkałem na jej dupę. Była naprawdę fajna! Stanąłem za nią. Dla żartu przysunąłem się tak jakbym ją ruchał. Z Agnieszką można było sobie na takie coś pozwolić bo lubiła się wygłupiać i nie obrażała się o byle co. Zaczęła kręcić biodrami i śmiać się.- Co sobie pomyślą ludzie z naprzeciwka jak to zobaczą? Ha ha ha!Od tego jej kręcenia tyłkiem zaczął mi twardnieć. Agnieszka to poczuła. Kręciła dupą jeszcze bardziej i mocno naciskała na mnie. Niespodziewanie rozpięła guzik przy swoich spodniach. Zsunąłem je z niej. Opadły na dół. Miała na sobie seksowne stringi. Ja też rozpiąłem swoje spodnie i majtki. Ocierałem się główką kutasa o jej pośladki. Odwróciła głowę w moją stronę i powiedziała:- Wsadź mi.Odsunąłem na bok jej majteczki i wbiłem się w jej cipę, która była już bardzo mokra. Agnieszkę musiało bardzo jarać takie jebanie na widoku. Zacząłem ją posuwać. Na początku spokojnie żeby nie zwrócić niczyjej uwagi ale długo nie mogłem się powstrzymywać i po chwili ostro ją ruchałem. Trzymałem ją za biodra a fiutem wbijałem się w jej pizdę. Gładko wchodził cały aż po same jaja. Obijałem się nimi o wejście do cipy. Jedną rękę wsunąłem pod bluzkę Agnieszki. Rozpiąłem stanik i zacząłem bawić się jej cyckami. Rozglądałem się po okolicy. Ludzie tak jak wcześniej pojawiali się na balkonach i znikali. Nikt nie zwracał na nas uwagi. Bloki były chyba zbyt oddalone od siebie, a każdy był zajęty swoimi sprawami. Ale w pewnym momencie prawie dokładnie na przeciwko dostrzegłem jakiegoś faceta, który nas obserwował. Tak mi się przynajmniej wydawało. Zachowywał się dyskretnie ale wyglądało tak jakby patrząc na nas bawił się swoją pałą. Podnieciłem się jeszcze bardziej i zacząłem ją rżnąć mocniej i ostrzej. Kiedy poczułem, że chyba niedługo skończę trochę przystopowałem żeby nie psuć zabawy. Wyjąłem z niej fiuta i kucnąłem przy Agnieszce. Ona uniosła w górę jedną nogę a ja lizałem jej mokruteńką cipę. Była tak soczysta że z niej kapało. Po kilku minutach wróciliśmy do jebania. Agnieszka pozostała w takiej pozycji w jakiej jej lizałem. Złapała mnie za szyję a ja znów jej wsadziłem kutasa do pizdy. Obejmowałem jej dupę i ruchałem. Przez jej ramię widziałem, że facet z naprzeciwka nadal nas obserwuje i ciągle bawi się swoim fiutem. Wsuwałem się do cipy moją twardą pała a soki Agnieszki spływały po niej i kapały na moje jaja. Przyśpieszyłem i ruchałem ją chyba z prędkością światła i mocą większą niż bomba atomowa. Trysnąłem bardzo mocno. Zalałem całą jej cipę, a kiedy wyjąłem fiuta spermą zaczęła spływać po jej udach. Spojrzałem na balkon w drugim bloku ale tamtego podglądacza już nie było. Pewnie skończył szybciej niż my.Po wszystkim okazało się, że jest już trochę późno i nie zrobimy dzisiaj tego projektu. Umówiliśmy się na drugi dzień, a jak wychodziłem Agnieszka powiedziała, że jak skończymy projekt to zaprasza mnie na lody na balkonie.
    • pornomaniaczka
      W jednym z głupich konkursów szkolnych wygrałem bilet do kina. Był to konkurs walentynkowy więc bilet był podwójny a drugą jego część wygrała ewa z równoległej klasy. Nie znałej jej zbyt dobrze ale wydawała się całkiem w porządku. Dzień przed wyjściem do kina dowiedziałem się od innej koleżanki, że ta Ewa już kiedyś o mnie wypytywała i się mną podobno interesowała. Okazało się że kino jest gdzieś na zadupiu i ledwo je odnaleźliśmy. Weszliśmy na salę prawie spóźnieni. Mieli grać jakąs komedię. Kiedy weszliśmy na salę myślałem, że coś pomyliliśmy bo było całkiem pusto. Wyszedłem żeby zapytać biletera czy napewno dobrze trafiliśmy bo film zaraz ma się zaczynać, już puszczają reklamy a nikogo poza nami nie ma. Powiedział mi że sprzedali tylko dwa bilety ale film i tak bedzie wyswietlony. Usiedliśmy w końcowych rzędach żeby mieć najlepszy widok. Film okazał się niewypałem. Ale zato Ewa okazała się bardzo fajna. Nie miała nic przeciwko kiedy ją objąłem za szyję. Sam się do mnie przysuwała. Widocznie pogłoski o tym że się mną interesowała były prawdziwe. Kiedy przez bluzkę dotykałem jej piersi ona położyła rękę na moim rozporku. Zaczęlismy się całować. To nie było jakieś tam buzi-buzi tylko takie naprawdę mokre pocałunki jak lubię. Ostro wymienialiśmy się śliną. Wsadziła mi swój język głeboko do ust. Ssałem go, a potem było na odwrót, ona ssała mój. Ociekaliśmy śliną. Ewa otworzyła usta i wystawiła język żeby przyjąć na niego porcję ślinki ode mnie. Oblizała się. Jej ręka cały czas była na moim rozkporku. Głaskała mnie nią przez spodnie. Powoli zaczęła rozpinać rozporek. Napewno już dawno wyczuła, że mi stwardniał. Uwolniła mojego kutasa i zaczęła go masować ręką. Nachyliła się lekko i napluła na czubek. Kiedy ślina spłynęła w dól napluła drugi raz. Jej ręka miała teraz lepszy poślizg. Przez moment waliła mi go ręką. Zsunąłem bardziej spodnie i bokserki. Teraz mój fiut i jaja były całkiem na wierzchu. Ewa nachyliła się i zaczęła robić mi loda. O seansie kinowym z lodami marzyłem wiele razy. Wsadzała go sobie całego do buzi. Wchodził głeboko do gardła. Mocno zaciskała na nim usta i ciągnęła. Zasysała go jak odkurzacz. Pomagałem jej w tej pracy lekko dociskając jej głowę i napierając w górę biodrami. Co jakiś czas robiła przerwę po to żeby lizać moje jaja. W międzyczasie oboje zaczęliśmy się rozbierać. Kiedy bylismy już gotowi Ewa usiadła na mnie odwrócona tyłem a ja wsadziłem jej do cipy moją sterczącą pałę. Zacząłem ją mocno ruchać. Podskakiwała na moim chuju a w tym samym rytmie tańczyły jej cycki. Oboje jęczeliśmy ale dialogi z filmu zagłuszały nas. Później Ewa wstała i oparła się o inny fotem w tym samym rzędzie w którym siedzieliśmy. Wypieła w moją stronę dupę. Bardzo lubię taki widok. Podszedłem bliżej i dałej klapsa tej niegrzecznej dziewczynie. Przejechałem fiutem przez rowek między jej pośladkami. Zrobiłem tak kilka razy. Rękami ścisnąłem jej dupę tak że pośladki ścisnęły mojego kutasa w rowku. Trochę ją tak podrażniłem i wreszcie znów wsadziłem chuja do jej mokrej i łakomej pizdy. W tej pozycji ruchałem ją jeszcze ostrzej. W pewnym momencie niemal zamarłem. Pod ścianą w ciemności stał bileter i się na nas gapił. Byłem pewny że zaraz nas wywali z kina ale zaraz dostrzegłem że on nie tylko stoi i się patrzy ale i sam bawi się swoim fiutem. Trzymał go wyjętego z rozporka i masował wpatrzony w nas. Skoro sprawy tak wyglądały to spokojnie znów zacząłem jebać Ewkę od tyłu a od czasu do czasu dawałem klapsa w jej pociągająca dupę. Bileter zorientował się że go zauważyliśmy ale się tym nie speszył. Wręcz przeciwnie zaczął się do nas zbliżać i nieprzestawał w tym czasie walić sobie konia. Stanął tuż przed Ewą. Jego kutas był nawprost jej twarzy. Dziewczyna była już bardzo rozochocona i bez chwili wachania zaczęła mu robić takiego pożądnego loda jak mnie wcześniej. Z dwóch stron miała teraz fiuty. Ewka jak kurewka dawała dupy i ciągnęła druta. Niezaniedbywała żadnego z kutasów. Ostro napierała na mnie swoimi biodrami, kręciła dupą, jej cipa połykała moją pałę, usta zacisnęła na kutasie biletera i przyjmowała go całego, czasami wyglądało to tak jakby i jaja chciała zmieścić w buzi. Widząc to wbijałem się w nią mocniej i głębiej. Ewa była tak mokra, że przy każdym moim pchnięciu aż chlupało z jej cipy. Bileter trzymał rękami jej głowę i tak się rozkręcił że praktycznie ruchał ją w usta. Widać było że totalnie odleciał i wkrótce eksploduje. Podobnie było ze mną. Nie wiem jak to się stało ale dokładnie w tym samym momencie obaj spuściliśmy się w Ewie. Ja wystrzeliłem w cipie a on w jej ustach. Była spragniona takiej śmietankowej słodyczy bo połknęła cała porcję od biletera nie tracąc ani kropli. Mój ładunek też przyjęła w sobie. Taka ostra jazda nieźle dała nam w kość. Chcieliśmy usiąść na moment i odpocząć ale okazało się że film się już kończy. Leciały napisy końcowe i bileter szybko musiał biec do wejścia sprawdzać bilety na następny seans a my ubierając się w biegu wymknęliśmy się bocznym wyjściem.
    • Sylwunia
      - Możemy Cię odwieźć. - Nie trzeba. Zdążę. - Pociąg jedzie ponad dziewięć godzin, będziesz zmęczona gdy dotrzesz. - Prześpię się w pociągu. xxx Dzień zapowiadał się niezwykle męcząco chociaż perspektywa dotarcia do znajomych rodziny na południu Polski i byczenia się w górach przy akompaniamencie słońca i świeżego powietrza, była co najmniej warta trudów podróży. Zjawiła się na peronie na pół godziny przed odjazdem pociągu, sądząc iż znajdzie sobie dobre miejsce nim inni dotrą. Nie wzięła jednak pod uwagę iż jadąc PKP nie można mieć wielu wymagań a i pociągu lubią się spóźniać. Z kilku osób zrobiło się kilkanaście a gdy nadszedł czas na przyjazd pociągu, kobieta mówiąca przez głośniki oznajmiła iż spóźni się on dwadzieścia minut. - Świetnie. – skwitowała gorzko siadając na ławce. Prawą dłonią od ostatnich pół godziny trzymała rączkę walizki. Spakowała niewiele – jak jej się zdawało – ale i tak musiała wybrać większą z dwóch przez siebie posiadanych waliz. Westchnęła. Odgarnęła sprzed oczu długie, faliste ciemnorude kosmyki i zlustrowała niebiesko-szarym wzrokiem peron. Ludzie zaczynali się niecierpliwić, tak jak ona. Ciekawa była ile osób Polska Kolej zmusiła do zainwestowania w prawa jazdy i samochody przez swoje niekompetentne usługi. Sama planowała kupić samochód. Na peron przywiozła ją koleżanka, jednak po piętnastu minutach ucałowała ją w policzek i popędziła do pracy. Magda i tak była wdzięczna koleżance, że zawiozła ją na peron przed pracą; mogła tego nie robić, pozwolić rudej błądzić po Gdańsku aż znajdzie odpowiedni autobus i dworzec. Ale, chociaż ruda nie miała o tym w tym momencie pojęcia, osoba, która ją odwiozła miała okazać się w przyszłości jedną z najlepszych przyjaciółek. Opoką. Skałą. Sacrum oceanu jej niepokojów. Nareszcie pociąg nadjechał zapowiedziany wcześniej znudzonym głosem pani z głośników. Magda ustawiła się mniej więcej w połowie sektora B, dzięki czemu mogła zasiąść w połowie pociągu, mniej więcej. Kiedy drzwi się otworzyły, zaczęły z przedziałów wysiadać dziesiątki ucieszonych z zakończenia podróży osób. Witali się z bliskimi, z podnieceniem opowiadali swoje perypetie. Po wyjściu ostatniej osoby wysiadającej w Gdańsku z tego wagonu, Magda wspięła się po schodkach i wtaszczyła walizę. Poszła z wolna przez wąski korytarzyk i rozpoczęła poszukiwania miejsca dla siebie. Znalazłszy pusty przedział zasiadła tam, wrzucając bagaż na kratkę pod sufitem. Usiadła przy oknie i przymknęła oczy. Nie była szczególnie towarzyską osobą. Właściwie lubiła przebywać z ludźmi, ale nie kiedy byli do tego zmuszeni – oni lub ona. Dlatego wolała w samotności spędzić chociaż część podróży nim dosiądzie się ktoś jeszcze. Pociąg ruszył a w przedziale nadal była sama. Ucieszyło ją to. Wyjęła z podręcznego bagażu szkicownik i ołówek. Od niedawna odkryła w sobie artystę. Zaczęła szkicować co jej przyjdzie do głowy: od realnych obiektów aż po surrealistyczne kształty, komiksy i tym podobne. Powoli zaczęła rysować biorąc pierwszą z brzegu myśl i przekładając ją sukcesywnie na papier. Zaczęła od skrzydeł. W samotności spędziła trzy godziny. Było to miłe zaskoczenie ale z wolna zaczęła się nudzić. Narysowała już anioła i diabła splecionych w intymnym uścisku w chmurach. Od niedawna, odkąd przestała być dziewicą, jej myśli mknęły średnio co kilka minut wokół seksu. Łatwo się podniecała, łatwo się zatracała w erotycznych fantazjach na jawie. Zastanawiała się czy każdy tak ma. Nigdy nikogo o to nie pytała. Tymczasem pociąg zatrzymał się po raz kolejny i drzwi przedziału się otworzyły. Stał w nich wysoki mężczyzna o dłuższych włosach i delikatnie zarośniętej szczęce. Na oko lekko po trzydziestce. Rozejrzał się zmęczonym wzrokiem po przedziale. Dopiero gdy trafił na spojrzenie Magdy, uśmiechnął się lekko i wszedł. Bagaż umieścił na kracie pod sufitem a sam usiadł naprzeciw rudej. W chwilę za nim weszła kobieta z książką i bagażem podręcznym tylko. Ta miała około trzydzieści lat chociaż jej opalona na brąz cera wskazywała wyższy wiek, miała długie, sztuczne paznokcie a ubrana była w krótką spódnicę i top. Na to zarzucony miała biały sweterek rozpinany z przodu na całej długości. Strasznie kontrastował z ciemną skórą. Kobieta skinęła głową do Magdy i mężczyzny po czym usiadła opodal wejścia do przedziału i otworzyła książkę na zakładce. Zaczęła czytać. Magda z zainteresowaniem ją obserwowała. Nie uważała ją za ładną ale była ciekawym zjawiskiem. Teraz, gdy była pogrążona w lekturze, Magda mogła bez oporów taksować wzrokiem jej całą sylwetkę. Niemal nie zwróciła uwagi iż w tym samym czasie podobnym wzrokiem oceniał jej ciało mężczyzna naprzeciw. Przypadkiem zerknęła w jego stronę gdy akurat jego wzrok prześlizgiwał się od jej ud do biustu. Zarumieniła się lekko ale to zignorowała wracając do osoby kobiety. Nie mogła jednak wiecznie oglądać kogoś, kto dla niej nie miał „drugiego dna”. A ta kobieta zdecydowanie opierała swoją osobę o pierwsze wrażenie i ciało. Z westchnieniem odwróciła wzrok. Wówczas napotkała jego spojrzenie. Wciąż się w nią wpatrywał. Zaczęła czuć się lekko niekomfortowo pod natarczywym wzrokiem. Odchrząknęła a on uśmiechnął się i spojrzał w okno. Poruszyła się niespokojnie na kanapie, zacisnęła nieco uda. Pojawiło się przyjemnie łaskotanie w żyłach, które mogła przypisać rosnącemu podnieceniu. Na to nic nie mogła poradzić. Jej ciało reagowało szybciej niż umysł, który nie nauczył się jeszcze zauważać i interpretować wieloznacznych spojrzeń obcych ludzi. Odgarnęła włosy za siebie przegarniając je na jedną stronę i podjęła szkicowanie od nowej strony. Nie miała niczego konkretnego na myśli, po prostu chciała uciec od wzroku mężczyzny. Ten zaś przeniósł wzrok na papier, obserwując jak bez wahania i mocnymi pociągnięciami ołówka zostaje on przekształcony w płótno artysty. - Michał. – odezwał się nagle wyciągając dłoń do Magdy. Podniosła wzrok. Kobieta z książką również. Odłożyła ostrożnie ołówek na bok i podjęła dłoń. - Magda. – odrzekła i ponownie uchwyciła ołówek. Atmosfera przyciągania, jakie czuła do tego mężczyzny, było dla niej coraz bardziej odczuwalne, on również robił się niespokojny. Aż dziwne, że kobieta tego nie odczuwała, powróciwszy do książki ze zmarszczką między brwiami: może też chciała się przywitać a została zignorowana i źle się z tym poczuła? Pociąg się zatrzymał. Kobieta wstała i zniknęła, nie żegnając się nawet. A tymczasem Michał wpatrywał się w drzwi przedziału dziwnym wzrokiem. Gdy pociąg ruszył, odetchnął. Magda zrozumiała iż to ulga. Nie chciał nikogo więcej w tym przedziale. Zacisnęła uda mocniej i pochyliła się nieco, pozwalając kurtynie włosów opaść na twarz by zasłonić rumieniec. Było jej ciepło, chociaż przedział był neutralny pod względem temperatury. - Dokąd jedziesz? – w powietrzu zawisło pytanie. Magda zamknęła szkicownik i podniosła wzrok. - Zakopane. – odparła; nie miała dużego doświadczenia z mężczyznami. Był ten, który odebrał jej przysłowiową niewinność oraz dwóch po nim. Wszyscy trzej w ciągu dwóch tygodni. Jakby ten pierwszy obudził głodną bestię, która po latach uśpienia chciała najeść się do syta i nadrobić stracony czas. - Kraków. – usłyszała; postanowił chyba za wszelką cenę kontynuować rozmowę. Wjechali do tunelu i nagle Magda poczuła się niepewnie. W przedziale nie było światła, była za wcześnie na nie. Przedział pogrążył się w całkowitej ciemności. Miało to trwać kilka sekund tylko ale i tak wystarczyło by poczuła między nogami znajomą wilgoć. Nie miała pojęcia czego się po mężczyźnie spodziewać. Gdy tylko powrócili do jasności, mrugnęła dwa razy odzyskując ostrość spojrzenia i z zaskoczeniem odkryła iż mężczyzna przesiadł się. Siedział teraz obok niej ze szkicownikiem w dłoni. Otworzył go i zaczął obserwować jej twory. Poczuła się.. zaniepokojona. - Ładnie rysujesz. – powiedział, podając jej szkicownik. Nachylił się przy tym a słowa te wyszeptał prosto do jej ucha, jak sekret. Zadrżała a przez jej skórę przetoczył się dreszczyk. Włoski na ramionach stanęły dęba. A Michał uśmiechnął się szeroko to widząc. Nie umknęła mu ta reakcja. Co więcej: spodobała mu się. - Podobasz mi się. – rzekł niskim głosem. O jakiś ton niższym niż ten którego używał do tej pory. Był to głos wypełniony pożądaniem, miał wabić i podniecać. - Dziękuję. Ty.. też jesteś.. przyjemny. – rzekła; zauważyła iż jej ciało ją zdradziło przełączając się na niższe tony wypowiedzi. Zupełnie nie miała nad tym kontroli. Jej głos stał się głębszy, bardziej.. dorosły. Był to głos femme fatale. Zupełnie jak na filmach. Zapadła cisza pełna napięcia. Gdy miała się odezwać, Michał wstał i zasunął dokładnie kotary w przedziale: te przy drzwiach i przy oknach. Nastała przyjemna ciemność. Zgaszone zostało światło dnia. Teraz poczuła się jakby była w pokoju podczas zachodu słońca. - Do najbliższego przystanku mamy jakieś dwie godziny. – szepnęła. Niby ot wypowiedziała fakt. Michał uśmiechnął się szeroko. - Możemy ten czas odpowiednio spożytkować. Jeśli chcesz. – odparł podchodząc znów do niej i siadając naprzeciw. Odebrał jej tym samym spore pole manewru. Gdy był bliżej, czuła się pewniej. Mogła z łatwością wykonać jakiś gest, niby przypadkowy. Cokolwiek teraz mogła uczynić, byłoby aż nazbyt przypisane do czynów zdecydowanie w pełni świadomych. Ale raz się żyje a ona miała ciężkich kilka dni. I chciała się pieprzyć. Wstała z kanapy i podeszła do niego bliżej. Powoli, z pełną świadomością swoich ruchów, ułożyła jego kolano po jego prawicy a drugie po lewicy. Usiadła na nim okrakiem. Była jednocześnie speszona, niepewna ale i dziwnie odważna. Pocałowała go delikatnie, jakby pytająco. Jego usta były wąskie a zarost szorstki, drapał przy dotykaniu. Objął ją w pasie mocno, zamykając ją w swoich ramionach i odpowiedział na pocałunek z całą mocą swego pragnienia. To dało odwagę konieczną dla zapomnienia o świecie. Pocałunki były czymś nowym ale i znanym. Całowała się wcześniej sporo i nie zawsze prowadziło to do seksu. Nie mniej w tym pocałunku kryła się obietnica zwyczajnego, mocnego rżnięcia. A odkąd jej bestia się obudziła, chciała właśnie tego typu rozkoszy. Mruknęła cichutko całując go. Zdjął jedną z dłoni z jej ciała i pomknął między nogi. Była w spódnicy. Jak zawsze. A na sobie miała rajstopy oraz zwyczajną czarną bieliznę. Zero koronek. Jej ubiór nie świadczył o tym, że mogła wyjść z domu licząc na seks. Jej ciało zdradziło ją kolejny raz, gdy męska dłoń przylgnęła mocno do jej cipki. Wręcz ociekała sokami. Michał uśmiechnął się między pocałunkami. Poczuła jego usztywniony kutas przez spodnie. - Trzeba coś z tym zrobić. – rzekł oznajmująco i uchwyciwszy ją za uda, podniósł się wraz z nią z kanapy jakby nic nie ważyła. Położył ją na drugiej kanapie, wzdłuż jej powierzchni. Sięgnął dłońmi pod spódnicę i powoli zaczął zsuwać rajstopy a tuż za nimi bieliznę. Nie zdjął jej butów a rajstopy pozostawił przy kostkach zwinięte. Rozszerzył dłońmi jej nogi i zniknął pod materiałem spódnicy. Z ust Magdy wydarł się jęk gdy poczuła jego wargi na swojej kobiecości. Jego język nie czynił cudów ale miarowe, spokojne muśnięcia sprawiały dużą przyjemność. Wiła się na kanapie pod tą pieszczotą aż do momentu gdy głowa Michała pojawiła się na powrót przy niej. Otworzyła oczy i pocałowała go siadając. Sięgnęła dłońmi do jego pasa. Palce nieco drżały i sama nie wiedziała czy to kwestia podniecenia czy strachu. Wkrótce jednak zsunęła spodnie z niego, które podobnie jak jej rajstopy, opadły na buty i tam zostały. Z czarnych slipów wyjęła kutasa. Twardego i sterczącego. Michał był wygolony elegancko co dało Magdzie do myślenia: widać często uprawiał seks. Zajęła się jego męskością z pewną ostrożnością. Członek nie był szczególnie duży, ale też nie można go było uznać za mały. Na pewno był bardzo gruby i to optycznie go skracało. Dłonią sunęła po powierzchni oglądając go z zainteresowaniem. Potem wzięła go do ust. Usłyszała sapnięcie z ust Michała a on sam dłonią oparł się o lustro ponad siedziskami przedziału. Magda ułożyła dłoń na pośladku Michała, drugą trzymała jego członek a ustami mknęła po jego wierzchu. Jako iż nie był mocno długi, mogła z łatwością wsunąć go do ust a przy pchnięciu za pośladek w swoją stronę – do gardła w całości. Był to kolejny pierwszy raz: nigdy nie brała kutasa do gardła. Było to dziwnie nieprzyjemne uczucie, związane z jednym z prymitywnych odruchów, ale powstrzymywała owy odruch licząc na wynagrodzenie trudów gdy zakończy tę zabawę. A było owo zakończenie bliskie, poczuła jak członek twardnieje jeszcze mocniej więc wysunęła go z ust. Napotkała pytające spojrzenie Michała. - Skończysz we mnie. Tego chcę. – powiedziała cicho ale twardo. Michał ukląkł lekko aby dosięgnąć kieszeni spodni w swoich nogach i wyjął prezerwatywę. Magda zmarszczyła brwi: znów pierwszy raz. Ta prezerwatywa miała wypustki, nigdy nie uprawiała seksu z kimś, kto miałby takową założoną. Kiwnęła głową a Michał włożył ją wprawnie na kutasa. Wyglądał teraz jak opancerzony czołg i Magda musiała się powstrzymać przed zaśmianiem się. - Wstań. – rozkazał Michał; o tak, to zdecydowanie nie była prośba. Wywołało to kolejny dreszczyk podniecenia. Magda wykonała polecenie szybko, niemal niecierpliwie. Męskie dłonie obróciły ją w miejscu. Stała teraz tyłem do niego. - Oprzyj dłonie na lustrze. Rozszerz nogi. Mocniej. Jeszcze. O taaak... – raz za razem słuchała poleceń a z jej cipki zaczęły spływać soki po udach. Michał to zauważył. - Trzeba coś z tym zrobić. – rzekł z uśmiechem, wypowiadając te słowa kolejny raz w ciągu kilku minut. Ona również się uśmiechnęła. Wypięła pośladki, tworząc łuk z pleców na tyle na ile mogła. Michałowi to się spodobało. - Dobra, suczka. – warknął gardłowo. Nie zaprotestowała na te słowa; coś w niej chciało by pieprznęła mu w pysk za to słowo, ale była zbyt podniecona, zbyt spragniona jego kutasa by się odezwać. Poczuła główkę kutasa przy wejściu. Krążył nią przy jej szparce, maczając kutasa w jej sokach dokładnie. A potem wepchnął kutasa tak, że aż Magda krzyknęła cicho. Zasłonił jej usta jedną dłonią by była cicho. Kiwnęła głową by dać znać iż rozumie, lecz nie zdjął dłoni. Zaczął sukcesywnie ją rżnąć. Dłoń trzymana na biodrze wpijała się mocno w jej ciało gdy pieprzył ją dociskając ją mocno do siebie. Czuła jak jego jądra obijają się z plaskiem o nią z każdym pchnięciem. Dłoń z jej ust przeniosła się na kark. Trzymał ją jak chciał, kierował się własnym spełnieniem. Nie miała nic przeciw temu. Czuła jak gruby kutas niemal rozrywa jej wąską cipkę. Bolało, lecz był to przyjemny ból. A on nie zwalniał. Z każdym pchnięciem, coraz mocniejszym, głębszym, szybszym, podniecał się coraz bardziej. - Ależ jesteś ciasna. – wystękał między pchnięciami; jego ruchy były potwornie szybkie. Ciepło przetaczało się przez jej ciało, czuła się cudownie, wspaniale. Wypełniona w całości, rżnięta ostro, mocno. A potem poczuła znajome pulsowanie i poczuła jak jego kutas uwalnia spermę mocnymi strzałami. Jęknęła a przez jej ciało przebiegł dreszcz z każdym ładunkiem spermy. Wysunął się z niej szybko. Za szybko. Lubiła czuć męskiego kutasa po orgazmie. Niechętnie się rozstawała z uczuciem wypełnienia. Michał zdjął gumkę, wyrzucił ją w koszu pod mini-stoliczkiem zamocowanym do ściany z oknem. Usiadł na kanapie i chwilę dyszał. Potem ubrał spodnie i obserwował jak Magda ubiera swoje rajstopy i spódnicę. Nie odzywali się do siebie, nawet na siebie nie patrzyli. Ona chciała zerżnięcia, on ją pieprzył. I wystarczy. Po przyjemności został lekki ból, uczucie rozepchnięcia siłowego. Oczywiście regeneracja już się rozpoczęła, ale w tym momencie nie czuła już przyjemności. Michał najwyraźniej dał z siebie już wszystko bo nie wyglądał jakby chciał powtórki. Drzwi przedziału się rozsunęły i wszedł kontroler. Podała bilet, Michał również. Przy okazji wyszła za mężczyzną i po chwili wróciła po bagaż. - Mmm.. idę do pierwszej klasy. Miałam na nią bilet. Zupełnie nie zwróciłam uwagi. Michał milczał a wzrok miał nieprzystępny. Przez jego twarz przemknął cień. - To.. na razie. – dodała jeszcze po czym opuściła przedział z walizką. Gdy zasiadła na wygodnym fotelu zamknęła oczy i powoli zasnęła. Obudziła się na pół godziny przed wysiadką. Gdy zaś już wyszła z pociągu, zupełnie wyrzuciła z myśli to co stało się w przedziale klasy drugiej.
  • Tematy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...